| Czy wraz z drukowaną wersją chciałbyś otrzymać wersję elektroniczną naszego czasopisma? | ||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||
| głosuj | poprzednie | ||||||||||||||||||
| Wszystkich głosów: 2067 | ||||||||||||||||||
|
„Wszystko bowiem moje jest Twoje, a Twoje moje”
Jedność osób Bożych nas zaskakuje i dodaje nam mocy. Przysłuchując się modlitwie Jezusa w czasie Ostatniej Wieczerzy, otwieramy się na łaskę miłości jedynej, dającej życie. Jezus mówił: „A to jest życie wieczne, aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga”. Wtedy, gdy ostatecznie poznamy prawdziwego Boga, będziemy mogli i my w pełni uczestniczyć w tym darze jedności.
Całe nasze ziemskie życie jest przygotowywaniem się na życie wieczne. Trzeba uczyć się, by nie chować przed innymi chleba, dobra, uśmiechu. Tak wiele rzeczy mamy innym do dania! Oni czekają na to, co nasze.
ks. Maciej Szczepaniak |
|
„Jam zwyciężył świat” Wiemy, że świat w Ewangelii św. Jana jest synonimem zła. Jezus zwyciężył świat, to znaczy zwyciężył zło świata. Nie jest z tego świata, bo nie ma w Nim grzechu.
Jezus również nam daje moc przezwyciężania zła. Czasami wydaje się nam, że ma ono nad nami władzę, że jest silniejsze od nas. Ale ono nie może w nas zwyciężyć, bo Jezus przez swoje zmartwychwstanie już pokonał zło. I dał nam władzę – jak mówi psalmista – stąpania po wężach i żmijach, i podeptania lwa i smoka, odrzucenia wszystkiego, co sprzeciwia się Bożemu prawu. ks. Maciej Szczepaniak |
|
„Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat”
Na naszą ziemię przyszedł Chrystus. Wyszedł od Ojca i przyszedł na świat. Przyszedł na ziemię Galilei i Judei, do celi Mateusza i domu Łazarza, a przez nich do mnie i do ciebie, do nas. Nie chciał niczego na siłę zmieniać, choć z pewnością wiele rzeczy pragnął w tym świecie przemienić. I po swoim zmartwychwstaniu wrócił do Ojca, to pozostał też tutaj, na ziemi, i ciągle widać Go jeszcze na drodze do Emaus. Przychodzi i dziś do naszego serca, ze swoim spojrzeniem, pełnym światła, miłości, dobra. ks. Maciej Szczepaniak |
|
„Aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje”
Być apostołem znaczy dawać świadectwo o Bogu, w którego uwierzyliśmy. Wiedzieć, że jestem posłany. Rozumieć, w czyim imieniu przemawiam, kto przeze mnie pełni posługę.
Apostoł chce nauczyć ludzi wiary i miłowania, chce pokazać im Ojca i Jego dom, w którym mieszkań jest wiele. Apostoł pragnie przekonać ludzi, że Ojciec chce nam dać wszystko, o cokolwiek Go poprosimy, że jest On źródłem miłosierdzia, dobra, wiary w siebie. I że Jego obecność w niczym nas nie ogranicza.
Nie jest łatwo być apostołem. Warto jednak, za św. Maciejem, wyruszyć w drogę ku drugiemu człowiekowi i dawać świadectwo o prawdach najprostszych i zarazem najtrudniejszych.
ks. Maciej Szczepaniak |
|
„Jezus poznał, że chcieli Go pytać”
Niekiedy nie rozumiemy Jezusa, tak jak apostołowie. Jesteśmy zdumieni, zdruzgotani Jego słowami, znakami, historią naszego życia. Chcielibyśmy pytać, co to wszystko może znaczyć i jak rozumieć słowa odczytywane przez nas jako wypowiedziane przez Niego. Jezus i Jego słowa wymykają się ramom, które Mu nakreśliliśmy. Nie przystają do światowych standardów.
A On, jak swoim apostołom, cierpliwie wyjaśnia nam, na czym polega Jego nauka. Wszystko, czego za sprawą Jezusa doświadczamy, można zrozumieć. Ale by zrozumieć, co On do nas mówi, trzeba pokochać. Wtedy rzeczywiście smutek zamienia się w radość, a niezrozumienie w przejrzenie.
ks. Maciej Szczepaniak |
|
„Wszystko, co ma Ojciec, jest moje”
Oto prawdziwa definicja miłości. Ojciec i Syn są jednością. Wszystko Ojca jest Syna.
Kiedy podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus prosił o jedność swych uczniów, dobrze wiedział, że nie da się nic trwałego zbudować na podziałach i niezgodzie. Właśnie dlatego sakrament Eucharystii pozostaje źródłem jedności, jej początkiem, doskonałym wyrazem.
W Eucharystii Jezus dał nam siebie do końca, zjednoczył się z każdym z nas w miłości. Trwanie we wspólnocie z Jezusem pozwala nam posiadać wszystko, co jest Jezusa. Teraz okazuje się, że wszystko Ojca i Syna jest też nasze.
ks. Maciej Szczepaniak |
|
„Pocieszyciel przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie”
Kiedy odmawiamy sekwencję do Ducha Świętego, modlimy się o przyjście ku nam Światłości sumień. Duch Święty Pocieszyciel na naszej drodze do domu Ojca, przekonuje każdego z nas o tym, co jest dobre, a co złe. Przekonuje nas o grzechu i o tym, że jego źródłem jest odrzucenie Boga. Jak głosi Kościół, dzięki Duchowi Świętemu każdy w sumieniu przebywa sam na sam z Bogiem, którego głos w jego wnętrzu rozbrzmiewa, sumienie staje się najtajniejszym sanktuarium człowieka. Dbajmy o świętość tego sanktuarium. Nie pozwólmy na podeptanie go przez niegodziwe myśli i pragnienia.
ks. Maciej Szczepaniak |
|
„Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie”
Jezus mówił apostołom o Duchu, żeby nie załamali się w wierze. Wiedział, że przyjdą dla nich trudne chwile i że moc Ducha Świętego będzie im bardzo potrzebna.
My też czasami słyszymy krzywdzące słowo, jakąś trudną prawdę o naszym życiu, wyrok przekreślający nasze dotychczasowe dokonania. Warto wtedy znajdować oparcie w Duchu i wierzyć, że Jego świadectwo o naszym życiu jest prawdziwe. Duch daje świadectwo o naszym poświęceniu, o dobru, które czynimy, o zaangażowaniu w budowanie lepszego świata. O naszej dobrej wierze. ks. Maciej Szczepaniak |
|
„Moje owce Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec”
Chrystus porównuje siebie do pasterza, który prowadzi nas ku zbawieniu. Mówi, że nas zna, jak Ojciec zna Jego. To przedziwne wyznanie, nie ma bowiem silniejszej jedności, większego poznania niż zjednoczenie w miłości Ojca i Syna.
Podobnie też dobry pasterz zna każdego z nas. Całe swoje życie nam oddał, dobrze wie, czego nam potrzeba. Zna nasze bóle i strapienia, nawet jeśli nam się wydaje, że czasami w natłoku spraw akurat o nas „zapomniał”.
Wpatrując się w świadectwo życia św. Stanisława, zaufajmy Chrystusowi, dobremu pasterzowi, który prowadzi nas ku zbawieniu. ks. Maciej Szczepaniak |
|
„Nie wyście mnie wybrali, ale Ja was wybrałem”
Istota naszego powołania leży w wybraniu: „Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili”. Tym owocem ma być miłość, której nie burzy ani złe samopoczucie, ani lenistwo, ani obawa przed utratą czegokolwiek.
Ciągle jesteśmy kuszeni miłością na chwilę, z zachwytu serca, podobną do płaczu niewiast na drodze krzyżowej. Dlatego Chrystus mówi, że mamy się wzajemnie miłować, jak On nas umiłował, do końca i na zawsze. To ma być miłość dająca życie, bo nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. ks. Maciej Szczepaniak |


