W numerze
 
11 Niedziela okresu zwykłego
Sugestie programowe
więcej
Komentarz biblijny
Służba misyjna Jezusa coraz więcej kosztuje. Jezusowi i uczniom towarzyszy kilka kobiet pokrywających koszty utrzymania służby. W zespole Jezusa są również osoby wierzące i świadkowie uwolnienia od złych duchów i uleczenia chorób.
Kultura judaistyczna odrzucała taki wzorzec społeczny. Jezus buduje nowy wzorzec: wierzący mężczyźni, wierzące kobiety i wierzący małżonkowie mogą razem służyć Bogu.
więcej
Sugestie słuchacza

W którym momencie grzech kobiety został jej odpuszczony? Czy w momencie wypowiedzenia przez Jezusa tej quasi-sakramentalnej formuły: „Twoje grzechy są odpuszczone”? Czy może było to tylko stwierdzenie faktu odpuszczenia, który miał miejsce wcześniej, ze względu na wiarę i miłość grzesznicy? Bo przecież usłyszała: „Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju”.

więcej
Racjonalizować czy kochać?

Jezus, zabierając nas dzisiaj ze sobą do domu faryzeusza Szymona, uczy, że nie najważniejsze jest to, co znajdzie się na stole, ale to, co jest w sercu zapraszającego do stołu. Może być suto i tylko na pokaz, ale może też być skromnie i z wielką miłością. Może być z „pompą” i jednorazowo albo też „po cichu” i często.

więcej
Duchowy kosmetyk

Z pewnością w naszych kanonach „niechcianych” znajdziemy całe grupy społeczne. Dzisiejsza ewangelia nie opowiada jedynie o kobiecie, która popełniła straszny grzech, ona opowiada o odważnej kobiecie, która nie udaje, że w jej życiu wszystko gra. Postanowiła stawić czoła samej sobie i szuka przebaczenia u Jezusa. To jest opowieść o każdym z nas. Nie ma na świecie osoby bez grzechu – osoby perfekcyjnej. Jeśli myślimy, że tak jest, to jesteśmy w błędzie. Z całą pewnością ja, ty, osoba, która siedzi z przodu czy z tyłu, z prawej czy z lewej strony – wszyscy mamy w swoim życiu coś, czego się wstydzimy, coś, o czym chcielibyśmy zapomnieć, i nie chcemy, aby to wyszło na jaw.

więcej
Lekcja

Lekcja, jaką Chrystus daje nam w dzisiejszej ewangelii dotyczy tego, co najważniejsze, czyli miłości. Jesteśmy na uczcie, tak samo jak bohaterowie ewangeliczni. Eucharystia jest bowiem ucztą i przyjęciem. Z przestrzeni świątyni uczta ta ma przenieść się w przestrzeń serca. Nie zawsze tak się dzieje. Wielu uczestniczy w Eucharystii zewnętrznie – ich obrazem jest faryzeusz Szymon, który zaprosił Jezusa na ucztę. Myślą, że to do nich należy inicjatywa, to oni przychodzą i kładą akcent na swoje „ja”. Bóg ma im do czegoś służyć. Zatrzymują się w zewnętrznej przestrzeni kościoła, w martwym materiale, zimnie kamieni i cegieł; i Bóg nigdy nie trafia do ich serca, do żywej tkanki miłości. Jezus uczy nas, jak zaangażować serce. Czyni to za pomocą trzech symboli zaczerpniętych z żydowskiej tradycji przyjmowania gości: wody, pocałunku i olejku.

więcej
Z pomocą Jezusa uczę się przebaczać moim winowajcom

Często przypominamy zachowanie Szymona – faryzeusza. Widzimy i piętnujemy zło u innych, a usprawiedliwiamy nasze grzechy. Chcielibyśmy, by inni przebaczali nam, gdy skrzywdzimy ich, lecz sami z agresją i nienawiścią odnosimy się do naszych winowajców. Jezus daje sakrament spowiedzi, w którym pochyla się z miłością nad naszymi grzechami i odpuszcza je. Wiele razy słyszymy słowa Jezusa z dzisiejszej ewangelii skierowane do nas: „Twoje grzechy są odpuszczone! Idź w pokoju!”. Miłosierna miłość Pana Jezusa  zobowiązuje, abyśmy także umieli darować i przebaczać naszym wrogom. W modlitwie „Ojcze nasz” prosimy, by Pan Bóg przebaczył nam grzechy taką miarą, jaką my przebaczamy naszym winowajcom.

więcej
Sugestie programowe
Bóg daje wzrost życia
 
Jezus każe nam dziś odwrócić wzrok od naszych codziennych trudów i trosk, i skierować go ku naturze. Porównuje początek królestwa z siewem. Królestwo Boże wzrasta niezależnie od nas – w ukryciu, często wieloetapowo, ale dynamicznie. Rozprzestrzenia się szczególnie wtedy, gdy ludzie czynią wolę Bożą. „Królestwo Boże jest wyrazem i urzeczywistnieniem zbawczego planu w całej jego pełni”(RM,15).
Ta podwójna przypowieść wzywa nas do odkrywania w jej obrazach prawdy o królestwie Bożym, o otaczającym nas świecie, o naszej wierze, o głoszeniu słowa Bożego, o chrześcijańskim wychowaniu, o kaznodziejach, o rodzicach, chrzestnych, katechetach, nauczycielach, o nas. Jezus zaprasza nas ufności w to, że wysiewane ziarno przynosi plon, że nasz wysiłek, nasze sianie nie jest daremne.
Jego słowa są zachętą do uświadomienia sobie, że wielkość plonu nie zależy wyłącznie od nas: my siejemy, ale wzrost daje Bóg i kiedyś zaskoczy nas obfitością zbiorów. Kto tak sieje, już w samym sianiu zbiera plon ufności, może być spokojny o plon. Kto tak sieje, może już teraz liczyć się z tym, że owoce przewyższą wszelkie wyobrażenia. Siew i plon to też obrazy stawania się i bycia uczniem Jezusa, głoszenia słowa Bożego i dawania świadectwa chrześcijańskiego życia. Pozwólmy mu dojrzewać!
 
„Otoczmy troska życie”
Program duszpasterski Kościoła w Polsce
więcej
Komentarz biblijny
Jeszcze dwie przypowieści, jedna o plonie i druga o gorczycy opisują królestwo Boże tym razem przez podkreślenie kontrastu między małymi rozmiarami ziarna a obfitością żniwa lub krzewu.
Siew polega na tym, że Jezus jako herold głosi ewangelię wielu mieszkańcom Galilei i Judei. Sieją także Jego uczniowie. Plonem są ci ludzie, którzy uwierzyli i stali się Jego naśladowcami. uczniami. Zmieniają się ich przekonania, pragnienia, cele i postawy. Żniwo opisuje uczniów Jezusa, którzy nie chowają się pod korcem. Bóg pociągnął do siebie wielu innych ludzi; są oni gotowi do odpowiedzenia Jezusowi na Jego wezwanie.
więcej
Sugestie słuchacza
Słowa Jezusa porównujące tworzenie i wzrost Królestwa Bożego do siewu, dojrzewania i zbioru plonów bardzo trafnie i sugestywnie opisywały misję Jezusa i rolę jego uczniów – słuchaczy i adresatów przypowieści. Słowa Jezusa były tym ziarnem, które dzięki ukrytej w swej naturze sile, jaką jest plan Boży, dało olbrzymie drzewo jakim stał się Kościół. Jezus celowo w swej przypowieści podkreślił i uwypuklił tę ukrytą w ziarnie siłę naturalną, która już bez udziału siewcy, bez jego ciągłych zabiegów daje wzrost i rozwój.
więcej