|
Bóg bowiem ocenia człowieka i ludzkie cechy według zupełnie innych kryteriów, niż kryteria świata. Przedsiębiorczość, samodzielność, kompetencja, własne zdanie i pewność siebie, mają w świecie wielką cenę i są gwarancją kariery. Potrafią zapewnić człowiekowi dobrą pozycję i prestiż w społeczeństwie, wysoki status majątkowy, niezależność i sukces. Ale też sprawiają, że człowiek zachłyśnięty swoją władzą, bogactwem i niezależnością, zamyka się w swojej pysze i dogmatycznej pewności, nie potrafi słuchać innych i nie dopuszcza do siebie żadnych wątpliwości, a nieraz nawet pytań, sądząc, że sam wie wszystko lepiej. Niestety, okoliczności te nie sprzyjają pokorze i cichości serca, a to stanowi wielką trudność na drodze do spotkania Boga. Właśnie dlatego tak trudno Bogu dotrzeć do intelektualnej elity. |
|
W usłyszanym przed chwilą fragmencie Ewangelii Pan Jezus wychodzi naprzeciw ludziom, na własnej skórze odczuwającym trudności i przeciwności życia. Mówi do nich: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”. By to wezwanie mogło być bezbłędnie odczytane, trzeba zastosować się do podanych przez Niego warunków. „Prostaczkiem” jest bowiem ten, kto potrafi zrezygnować z tylko „po ludzku” rozumianej mądrości i dostrzec, co liczy się najbardziej. Otwarcie się na Chrystusa kieruje ku Niemu ludzkie myśli i serce.
Podaną prawdę łatwo jest zrozumieć w perspektywie wieczności. Święty Paweł wyjaśniając potrzebę otwarcia się na Pana, proponuje spojrzeć ponad to, co jest widoczne tylko dla oczu: „Jeżeli przy pomocy Ducha zadawać będziecie śmierć popędom ciała – będziecie żyli”. Wtedy też prawdą stanie się zapowiedź starotestamentalnego proroka Zachariasza: „Oto Król twój idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski”. |
|
Uczniowie rozmawiali z ludźmi zainteresowanymi przybyciem Boga do swojego królestwa. Mówią, że spotkali Go, że ma na imię Jezus i że wszystko, co On mówi i czyni, zgadza się z zapowiedziami proroków na temat Mesjasza. Uczniowie dawali świadectwo swojego nawrócenia. Wzywali napotkanych ludzi do poznania Jezusa i uwierzenia w Niego. |
|
Kim są robotnicy, o których Jezus mówi, że są potrzebni. Księża to czy może również świeccy? Potrzeba tu jakiegoś szczególnego powołania czy może wystarczy świadomość potrzeby ścięcia dojrzałego już żniwa? Skąd wiedzieć – i czy trzeba – że to mnie również posyła Jezus? |
|
Bycie świadkiem Jezusa Chrystusa wiąże się w dużej mierze z naszą osobistą wiarą. Chodzi tu przede wszystkim o naszą ufność, że niezależnie od tego, jak bardzo powikłane są ludzkie losy, niezależnie od tego, jak ciemno jest za zamkniętymi, zatrzaśniętymi drzwiami naszych domów, Bóg nas nie opuszcza i nie cofa swojego „tak” wobec nas i naszego życia. Chodzi tu o nasze zaufanie okazywane drugiemu człowiekowi, że mimo błędów i zawiedzionych nadziei jest w stanie powstać i zacząć od nowa. |
|
Scena z dzisiejszej ewangelii przedstawiająca Chrystusa wysyłającego uczniów zawiera kilka ważnych elementów. Mamy więc najpierw rozesłanie i modlitwę o powołania. Mamy też kilka bardzo praktycznych uwag udzielonych uczniom. I w końcu mamy euforyczny powrót uczniów. |
| partnerzy: |
|
|










