W numerze
 
18 Niedziela okresu zwykłego
Sugestie programowe
Rozdajmy to, co mamy
 
„Wy dajcie im jeść!”. To zdumiewające wezwanie odnosi się również do nas. Mimo wszystko mamy coś, czym moglibyśmy podzielić się z innymi. Nie wystarczy tego dla wszystkich głodnych, ale z pewnością nasyci wielu.
Nie potrafimy kochać, tak jak Jezus kochał. Tego, co moglibyśmy dać – miłości – jest tak mało, że przez myśl nie przejdzie, żeby ją komuś ofiarować. Czasami nie stać nas nawet na dobre słowo, pogodne spojrzenie, szczery uśmiech, przyjacielski uścisk dłoni… Ileż to razy trudziliśmy się na darmo, daliśmy z siebie wszystko, a okazało się, że było tego o wiele za mało, by zapobiec czyjemuś nieszczęściu, uratować rozpadające się małżeństwo, umierającą przyjaźń…
Stajemy przed Jezusem, trzymając w rękach nędzne okruchy tego, czym moglibyśmy się podzielić: Więcej, Panie, nie mamy. Czy nie lepiej byłoby, gdyby każdy troszczył się o siebie? Ale Jezus chce, żebyśmy Mu te okruchy przynieśli. Pochyla się nad naszym niedostatkiem. On dopełni to, czego my nie byliśmy w stanie doprowadzić do końca. Jezus nie kazał uczniom dokonać cudu rozmnożenia chleba, lecz rozdać to, czym sami dysponowali. Rozdali wielkim rzeszom ludzi to, co położyli przed Nim. Zaspokojenie ludzkiego głodu nie jest problemem ekonomicznym. To przede wszystkim rzecz rozdawania: nie tego, co cudze, lecz tego, co moje. A to jest sprawą serca…
 
„W komunii z Bogiem”
Program duszpasterski Kościoła w Polsce
więcej
Komentarz Ojców Kościoła

Kupujmy nie tylko wino, ale i mleko, które oznacza niewinność maluczkich, a które wedle zwyczaju będącego aż do dziś jest podawane jako typ w Kościołach zachodnich, aby odrodzonym w Chrystusie [tj. ochrzczonym] rozdzielano mleko i wino.

więcej
Sugestie słuchacza

Jedzenie i picie, zda się, zdominowało liturgię słowa 18. niedzieli okresu zwykłego. Coraz rzadziej bywamy głodni i doceniamy chleb. Może jeszcze pragnienie bardzo nam czasem dokucza, a wtedy woda jest marzeniem. Czy obrazy rysowane przez słowo Boże jeszcze nas dotykają?

więcej
Bóg chce z nami współpracować
Obok głodu rozumianego jako brak pożywienia, znacznie powszechniejszy jest dziś tak zwany głód duchowy, czyli niematerialny, wewnętrzny. Jako społeczeństwo i jako poszczególni ludzie odczuwamy pragnienie zaspokojenia naszych potrzeb emocjonalnych: potrzeby miłości, potrzeby prawdziwych, dobrych relacji. Brakuje nam akceptacji ze strony innych – często najbliższych. To, co robimy często wydaje nam się bez większego znaczenia, bo wciąż jesteśmy głodni bycia docenionym.
więcej
Jezus karmi nas miłością
Tak, to wszystko prawda. Ludźmi jesteśmy z krwi i ciała, i potrzebujemy materialnych środków aby móc żyć, funkcjonować, wypełniać nasze zadania względem rodziny, społeczeństwa. I Jezus tego bynajmniej nie neguje! I On potrzebował pokarmu, napoju, odzienia, odpoczynku, snu…
więcej
Dzielmy się z innymi!

Dzisiejsza Ewangelia zabiera nas za miasto, pośród wielotysięczny tłum ludzi. Siadamy więc między nimi na trawie, by wspólnie dzisiaj uczyć się od Jezusa. Spędzamy tam prawie cały dzień.

więcej
Sugestie programowe
Niewłaściwa miłość dóbr
 
Zbieranie dóbr materialnych jest naturalną potrzebą człowieka. Mówimy o kimś bogatym, że się dobrze zabezpieczył na przyszłość. Przypowieść o bogatym przypomina, iż nie istnieje żadne zabezpieczenie na życie. Dobra materialne pozwalają na rozwiązanie problemów egzystencjalnych, ale w obliczu niejednej choroby, nieszczęśliwego przypadku czy katastrofy, a już na pewno w przypadku śmierci – wszystko to w sposób oczywisty zawodzi. Bogactwo materialne staje się przyczyną waśni i nieporozumień po śmierci właściciela. Jak wiemy, spadek stał się przyczyną niejednej kłótni rodzinnej i nienawiści ciągnącej się przez pokolenia.
Historia ekonomiczna świata ostatnich lat pokazuje, iż gospodarka, która skierowana jest jedynie na mnożenie zysku i nie liczy się z innymi dobrami i potrzebami człowieka, jest ekonomią „nieludzką”. Agresywna ekonomia, miłość do pieniądza obraca się ostatecznie przeciwko człowiekowi. Sytuacja kryzysu pokazała, jak kruche jest położenie tych, dla których majątek był jedynym oparciem życiowym.
Jezus nie zabrania posiadać czy bogacić się, ale przypomina o dystansie koniecznym wobec dóbr materialnych. Bogactwo materialne może dać komfort życia, być źródłem przyjemności i ułatwiać codzienną egzystencję, ale w perspektywie wieczności jest marnością i staje się zupełnie nieprzydatne.
 
„Bądźmy świadkami Miłości”
Program duszpasterski Kościoła w Polsce
 
więcej
Komentarz biblijny
Obok Jezusa stoją uczniowie. Jezus zakończył im wyjaśnianie, na czym polega grzech przeciw Duchowi Świętemu. Polega on na odmowie przyjęcia zbawienia przez wiarę w Jezusa, Syna Bożego.
więcej
Sugestie słuchacza

Trudno o bardziej tragiczną ilustrację do dzisiejszej ewangelii niż niedawna katastrofa lotnicza. W obliczu tej tragedii zrobiliśmy rachunek sumienia z hierarchii naszych wartości. Dzisiaj można by zrobić rachunek sumienia z tamtego rachunku: czy nagła, niespodziewana śmierć tamtych ludzi zmieniła coś w naszym postępowaniu?

więcej
Historia o nas wszystkich

Z tłumu słuchaczy wybiega przed Jezusa zdenerwowany młodzieniec pragnący sprawiedliwego osądu i pomocy w nękającej go sprawie. Jest rozdrażniony i zły, bo czuje się pominięty przy podziale spadku.

więcej