|
Przyjąć krzyż codzienności
Jezus przygotowuje uczniów na swoją przyszłą mękę, ale jednocześnie też zapowiada im swoje zmartwychwstanie. Jego krzyż jest obciążony prawdziwym cierpieniem i stanowi uwieńczenie przebytej drogi pogardy, odrzucenia i osamotnienia, miejscem doświadczenia ludzkiej trwogi umierania i śmierci, zgorszenia, odrzucenia, okrucieństwa, wyniszczenia, bólu – brzemię nie do uniesienia, śmierć… Nikomu z nas życie nie oszczędzi takich i podobnych przeżyć. Nasz świat nie jest rajem – pełno w nim krzyży.
Krzyż nie przemawia jednak wyłącznie językiem Golgoty, lecz opowiada o zwycięstwie, triumfie. Jest znakiem nadziei. Zawisł na nim Ten, który się nie poddał, złożył swoje życie w rękach Boga.
Śmierć Jezusa nie była końcem, lecz początkiem życia w pełni. Odtąd krzyż stał się znakiem życia. Iluż to ludziom pomógł przejść mężnie przez ciemności, nieść to, co zdawało się być nie do udźwignięcia, znaleźć wyjście z sytuacji bez wyjścia! Spójrzmy tak na każdy krzyż: wiszący w mieszkaniu, który nosimy na szyi, który zatknięto na górskich szczytach, na grobach bliskich, który mamy postawić w swoim sercu, a także ten, który przychodzi nam dźwigać… Jeśli odważymy się pójść śladami Jezusa, to doświadczymy nie tylko ciężaru krzyża, ale także jego wyzwalającej i zbawczej mocy. Zbawienie człowieka i świata wisi rzeczywiście na krzyżu!
„W komunii z Bogiem”
Program duszpasterski Kościoła w Polsce |
|
A zatem proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże”. [Paweł] ustanawia przepisy prawne nie dając poznać swej władzy, i wykłada naukę z błaganiem, przypominając Bożą miłość do ludzi, o której mówił szeroko wcześniej. O cóż więc prosisz? |
|
Wszystkie czytania przeznaczone na tę niedzielę ukazują człowieka w dialogu z Bogiem, w którym człowiek z jednej strony objawia swoje pragnienie Boga, tęsknotę za Bogiem, nawet swoją gotowość służenia Bogu, a z drugiej strony ukazuje, jak bardzo w tej relacji ukierunkowany jest na siebie samego. |
|
W każdym z dzisiejszych czytań odnajdujemy bardzo wyraźny motyw cierpienia, ofiary, jakiejś życiowej próby. Prorok Jeremiasz żali się przed Bogiem na zniewagi, które go spotykają, gdy przemawia w Jego imię. Jesteśmy świadkami jakiegoś wewnętrznego zmagania się proroka z Bogiem, z samym sobą, z trudnościami, na które napotyka. |
|
Codziennie media prześcigają się w doniesieniach na temat nieszczęść, które niosą śmierć. Morderstwa, katastrofy, wypadki… Myślimy sobie wtedy: jakie kruche jest ludzkie życie. Współczujemy ofiarom, może jeszcze bardziej ich bliskim. Niezwykle rzadko mass media informują o wyznawcach Chrystusa, którzy giną w obronie swej wiary. Niektórzy obliczają, iż co 3 minuty gdzieś na świecie jeden chrześcijanin oddaje życie za swe przekonania. |
|
Krzyż towarzyszy nam przez całe nasze życie: od momentu chrztu, gdy kapłan i rodzice oraz chrzestni znaczą nasze głowy tym świętym znakiem (kaznodzieja wybiera jedno dziecko i znaczy go znakiem krzyża na czole)aż po ostatnią drogę i grób (pokazuje odpowiednią fotografię). |
|
Bezinteresowność miłości
Jezus często mówi o umiejętności dawania. Sposób, w jaki dzielimy się z innymi dobrami, pokazuje, jaki jest nasz prawdziwy stosunek do bliźnich. Jezus zaprosił na ucztę ubogich, nie oczekując niczego w zamian.
Ideał relacji międzyludzkich w perspektywie chrześcijańskiej to bezinteresowność. Chrześcijanin nie dzieli się czymś, aby to samo otrzymać w zamian. Wzorem pozostaje dla nas dobroć Boga, który nie daje ze względu na oczekiwaną wdzięczność, tylko daje z miłości. Relacja między Bogiem a człowiekiem, a także relacja między ludźmi wierzącymi nie opiera się na zasadzie wzajemności: „Daję, abyś ty mi dawał”. Bóg obdarowuje nas, abyśmy z kolei obdarowywali innych. To najlepsza forma wdzięczności wobec Boga. Jedynym darem wdzięczności wobec Boga jest dzielenie się tym, co się posiada. W ten sposób nasza relacja do drugiego staje się na obraz i podobieństwo Boże prawdziwą miłością, która nie rozkoszuje się egoistyczną demonstracją dobroci, ale cieszy się radością obdarowanego. Trzeba więc zweryfikować nasze relacje z ludźmi i oczyścić je z egoizmu. „Bezinteresowność jest najlepszym świadectwem o Bogu, w którego wierzymy i który zachęca nas do miłowania. Chrześcijanin wie, kiedy jest czas sposobny do mówienia o Bogu, a kiedy jest słuszne zamilknąć i pozwolić mówić jedynie miłości” (DC, 31).
„Bądźmy świadkami Miłości”
Program duszpasterski Kościoła w Polsce |
|
Wcześniej szukaliśmy odpowiedzi na pytanie: „Dlaczego niewielu jest takich, którzy dostępują zbawienia?”. Znamy odpowiedź, bo próbują wejść przez szeroką bramą. Wyjaśniają to dwie ilustracje dochodzenia do zbawienia przez szeroką bramę. |
|
Dzisiejszy świat zachęca, a niekiedy zmusza do wzięcia udziału w wyścigu. Trzeba być lepszym od kogoś innego, promować swoją osobę, zająć „pierwsze miejsca przy stole”. Takie dążenia i zachowania to już wręcz norma. Na tym tle słowa z Mądrości Syracha i przypowieść Jezusa brzmią jak dysonans, zupełna abstrakcja. |
|
Gdy myślę o słowach Chrystusa, przypomina mi się również mała książeczka ks. Franciszka Blachnickiego, założyciela ruchu Światło – Życie, pt. Chrystus Sługa światłem Kościoła. Autor uważa, że postawienie prawdziwego, biblijnego obrazu Chrystusa, który służy – Chrystusa Sługi – w centrum życia Kościoła, w centrum apostolstwa i duszpasterstwa, jest istotnym warunkiem odnowy. |
| partnerzy: |
|
|










