|
Jezus odwraca uwagę od Piłata i przestępców. Zwraca się do obecnych, by pokazać, że grzech niewiary jest równie wielki jak przestępstwo karane śmiercią. Grzech niewiary powoduje śmierć duchową, wieczną, jego skutki sięgają znacznie dalej niż skutki śmierci fizycznej.
|
|
„Czy myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami?”. Ile razy myślimy o bliźnich, zajmujemy się ich sprawami i ostatecznie zazdrościmy im: „Popatrz, znów kupił sobie nowy samochód. Skąd ma pieniądze na ten zagraniczny wyjazd? Ten oszust i złodziej! Po prostu najgorszy grzesznik!”
|
|
Wydaje się mimo wszystko, że centralnym problemem nie jest sama rzeczywistość konsekwencji grzechu człowieka, ale fakt, że ta konsekwencja, ta kara nie jest ewidentnie związana z grzechem na zasadzie bezpośredniości czy natychmiastowości. Tak przecież byłoby najprościej: grzech i natychmiast następująca po nim konsekwencja, którą nazywamy karą.
|
|
Jest ono głęboko ukryte w każdym człowieku. W określonych okolicznościach potrafi wydostać się na zewnątrz, dając się poznać całemu światu. Ma na celu zaspokojenie, spełnienie. Pomaga osiągnąć szczęście. Jest różnie postrzegane przez ludzi. Pragnienie, kojarzone z pokojem, dobrobytem, wolnością, miłością nie obce jest także Bogu. Jednakże w tym przypadku do jego spełnienia „potrzebna” jest niekiedy ludzka słabość i grzech.
|
|
Ostre jest przesłanie dzisiejszej ewangelii, aż trudno słuchać takich słów. Powtarza się w ewangelii zdanie: „Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie”. Wolimy słuchać Jezusa nauczającego o miłości, o zaufaniu, o Jego czułej troskliwości, a tutaj mowa o czymś innym, trudnym, niemodnym – o nawróceniu. Nie lubimy o tym słuchać. Kojarzymy to z jakimś starym, niemodnym stylem działania Kościoła. Nie lubimy się nawracać, bo trudno jest coś zmienić, trudno coś złego porzucić, a czasem można sobie wmówić, że Pan Bóg jest dobry i miłosierny, i na pewno mi przebaczy.
|
|
Jezus, mówiąc o zburzeniu i odbudowaniu świątyni w ciągu trzech dni, nie mógł być wtedy zrozumianym przez nikogo. Jeszcze nie zakończyła się budowa świątyni, w której się znajdują. Herod Wielki rozpoczął budowę Świątyni w latach 20-19 przed Chrystusem, prace trwały aż do roku 64 po Chrystusie. Świątynia została zniszczona przez Rzymian w roku 70.
Uczniowie Jezusa przypomnieli sobie i zrozumieli słowa o zburzeniu i odbudowaniu świątyni po Jego zmartwychwstaniu. Wtedy przekonali się, że całe Pismo i wszystkie słowa Jezusa są prawdziwe.
Służba Jezusa w Jerozolimie podczas pobytów świątecznych była owocna podobnie jak w Galilei. Wielu ludzi uwierzyło w Niego. Okazją do zrozumienia kim jest Jezus były różne rozmowy z ludźmi. Takimi osobami będą Nikodem i Samarytanka. Jezus zna ich ukryte myśli. Bóg był nazywany „Badającym serca”, czyli znający zamysły wszystkich ludzi. |
|
Takim modelowym przykładem jest rozumienie przykazania: Nie kradnij – zakaz o niegdyś prostym przekazie, gdzie własność była prosto zdefiniowana. Zakaz ten ma w powszechnej świadomości co najmniej trzy sfery postrzegania w zależności od rodzaju własności: prywatnej (druga osoba), społecznej (państwowej) oraz bardziej abstrakcyjnej, jak własność intelektualna. Jedynie w tym pierwszym przypadku zakaz jest jednoznaczny w naszym sumieniu. W drugim przypadku jeszcze mocno widać ciążące zaszłości historyczne i dziejowe, gdy nie było pełnej identyfikacji społecznej i narodowej, ale sytuacja w ewolucji świadomości bardzo szybko się poprawia. Natomiast w tym trzecim przypadku widzimy największą rozbieżność pomiędzy stanem prawnym a świadomością sumienia, kradzież cudzej własności intelektualnej rzadko jest jeszcze postrzegana jako grzech w kategoriach moralnych. W tym przypadku jesteśmy świadkami kształtowania się świadomości, jest to szczególnie trudny proces wynikający z łatwości występku i anonimowości właściciela. Z drugiej strony jest, wynikające z fałszywie pojmowanej wolności, przekonanie, że tego typu dobra należą nam się jako zdobycz cywilizacyjna. |
|
Pan Bóg przypomina nam dzisiaj dziesięć przykazań, które my też nazywamy „dekalogiem”. Ten „Boży dekalog” różni się zasadniczo od wspomnianych przed chwilą „dekalogów”. Ma on uniwersalny charakter. Nie jest adresowany do jakiejś wąskiej grupy zawodowej, społecznej czy jeszcze innej. A już z całą pewnością nie prowadzi do chorobowych wynaturzeń, jak „dekalog anorektyczki”. Pan Bóg daje nam dziesięć słów, w których zawarte zostały fundamentalne zasady postępowania dla każdego człowieka: „Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie. Nie będziesz wzywał imienia Boga twego, Pana, do czczych rzeczy […]. Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić. Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą twój Bóg, Pan, da tobie. Nie będziesz zabijał. Nie będziesz cudzołożył. Nie będziesz kradł. Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek. Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego […]”. |


