|
Czy być „człowiekiem sukcesu” to grzech? – Nie mam na myśli „sukcesów” krzyczących do nas z wyeksponowanych na regałach pierwszych stron kolorowych pisemek. Oczywiście, iż nie jest powodem do dumy hałas, jaki czynią wokół siebie żądne sensacji roznegliżowane gwiazdki. To jest proste i dojrzałego człowieka nie kusi. Ale spójrzmy na kilka półek wyżej. Czyż nie pociąga nas prestiż, elitarność, wyjątkowość? Reklamy budują kuszące enklawy przeznaczone nie dla zwykłych śmiertelników, a „dla wymagającego klienta”. Nie jest przecież grzechem być doskonałym w swej dziedzinie menedżerem, lekarzem, naukowcem. Oczywiście, uważamy, że należy się tym wyjątkowym ludziom inna jakość życia. |
|
Najpierw trzeba zaznaczyć, że błogosławieństwa z dzisiejszej Ewangelii są nie tylko programem świętości, czy programem życia uczniów Chrystusa, ale są one przede wszystkim autocharakterystyką samego Chrystusa. To On sam jest ubogi w duchu, płaczący i cichy, pokorny i miłosierny, czystego serca, łaknący sprawiedliwości i wprowadzający pokój, to On cierpi dla sprawiedliwości i jest prześladowany, to o Nim mówią kłamliwie wszystko zło. Jest to też na pewno doskonały obraz Ebed Jahwe – cierpiącego sługi Jahwe ze Starego Testamentu. Warto o tym pamiętać, kiedy czytamy te piękne słowa. Kto więc chce iść za Chrystusem powinien te słowa uczynić programem swojego życia, zarówno prywatnego, jak i zawodowego. Nie może bowiem być rozdziału czy rozdźwięku pomiędzy tym co robię w niedzielę i tym czym żyję na co dzień. |
|
Historia religii zna wiele pięknych słów, które żywi wkładali do grobów swych zmarłych, albo wypisywali na okazałych pomnikach. Oto niektóre z nich: „Idę do Ojca – to moja wiara, nadzieja i miłość”, „Jakoś Ty powstał, tak w Twe imię, Panie! Kto legł w twej prawdzie, w twej światłości wstanie”, „Panie, połącz nas w niebie z tymi, których kochaliśmy na ziemi”.
|
|
Podejmowanie Chrystusowych błogosławieństw jest jak wspinanie się na górski szczyt. Jedno i drugie wymaga wysiłku i samozaparcia. Jedno i drugie działanie często poddane jest ludzkiej krytyce, zazdrosnym spojrzeniom i uwagom. Bywa, że zostajemy sami. Ale to nic wobec tego, że idziemy dobrą drogą i czeka nas zdobycie szczytu – nieba. |
|
Pewien młody mnich został wysłany na kilka miesięcy do jednego z klasztorów we Flandrii, gdzie wraz z innymi zakonnikami miał tkać ogromny gobelin. Po kilku dniach żmudnej pracy zdenerwowany zerwał się z krzesła i krzyknął: „Wystarczy! Dłużej już tak nie mogę! Instrukcje, jakie otrzymałem, są bezsensowne! Tkam złotą nitką i nagle, ni z tego ni z owego, muszę ją przecinać! Cóż za marnotrawstwo!”. |
|
Powołanie do posłuszeństwa nauczaniu Kościoła Chrystus ustanowił Kościół jako wspólnotę zbawienia, w której trwa do końca wieków Jego zbawcze pośrednictwo. W celu spełnienia swojego posłannictwa Jezus przekazał apostołom oraz ich następcom władzę, ustanawiając hierarchiczną ...
|
|
PIERWSZE CZYTANIEPowołanie i konsekracja prorocka Jeremiasza przypadają na r. 627 lub 626. Bóg zna tego, kogo chce powołać do swej szczególnej służby, jeszcze przed jego poczęciem, zanim wiedziała o nim jego własna matka. Chodzi przy tym nie tyle o poznanie intelektualne, ile raczej o wyb...
|
|
W cichej świątyni Pana odbywają się nasze cotygodniowe spotkania. Wnętrze wypełnia znajomy zapach palących się świec. Przy tabernakulum świeci się czerwona lampka – symboliczny znak Jego obecności. Zazwyczaj spotykamy się raz w tygodniu na godzinę.Opowiedz mi o tym, czego oczekuj...
|
|
Kogo słuchamy w Kościele – ludzi czy Pana Boga? Dość powszechnie się uważa, że ludzi, a więc wikarego, proboszcza, biskupa, papieża zaś członkowie rozmaitych zakonów czy instytutów religijnych muszą jeszcze słuchać swoich prawnie ustanowionych przełożonych. Zamieszanie wokó
|
| partnerzy: |
|
|










