W numerze
 
4 Niedziela Wielkiego Postu
Sugestie programowe
Uwierzyć znaczy przejrzeć
 
Widzący nie potrafią sobie wyobrazić, co to znaczy nie widzieć. Niewidomy żebrak od Jezusa otrzymał dar widzenia. Ta cudowna historia jest radosnym orędziem dzisiejszej niedzieli, nie mogło wtedy zostać niezauważone, dziwi ich dokonany cud i nie wiedzą, co o tym wszystkim myśleć. Dlatego prowadzą tego człowieka do faryzeuszy.Oni nie chcą dostrzec w tym cudzie znaku wskazującego na Mesjasza, znaku zbawienia. Są ślepi, choć widzą. Nie wierzą w Syna Człowieczego. Nie chcą stanąć w świetle Chrystusa. Nie otwierają się na zbawienie. A przecież mogliby zobaczyć siebie samych w nowym świetle… Mogliby w tym świetle dostrzec wypełnienie Bożych obietnic i ludzkich nadziei.
Nie tylko oni – również i my powinniśmy powiedzieć razem z uzdrowionym: „Wierzę, Panie!”. Wszyscy musimy przemyć sobie oczy, udać się w drogę ku wierze, by zobaczyć Chrystusa, by dostrzec światło królestwa Bożego, królestwo prawdy, wolności, pokoju i sprawiedliwości – światło naszego zbawienia. Jest nim ten, którego widzimy, i który do nas mówi w każdej Mszy św. Ślepiec z dzisiejszej Ewangelii otrzymał nie tylko dar widzenia świata – przede wszystkim został wewnętrznie uzdrowiony. Zaczął widzieć sercem.
 
„W komunii z Bogiem”
Program duszpasterski Kościoła w Polsce
więcej
Komentarz Ojców Kościoła
XXVI obietnica objawiona w fakcie i w obrazie (w Księdze Królewskiej, uwierzono w nią i realizację jej zobaczono).
Jak wymagało tego rozwinięcie tajemnicy, Dawid raz namaszczony otrzymał we władanie cały Izrael, a nie tylko jego część, jak miało to miejsce wcześniej. Saul umarł w czasie walki. Dawid bolał nad jego śmiercią i pomścił go; cały Izrael zebrał się przed Dawidem.
więcej
Sugestie słuchacza
Minęła już połowa Wielkiego Postu. Wiele postanowień wielkopostnych wiąże się z coraz większymi trudnościami z ich wypełnianiem. Część już spełniona nie będzie. Co mamy robić, gdy nie udało nam się dotrzymać obietnic danych sobie i Bogu? Dlaczego nam nie pomógł w ich wypełnieniu? Czy nas opuścił? Może wymagamy od siebie zbyt dużo? Może przeciwnie – zbyt mało?
więcej
Człowiek nie widzi. Widzi Bóg

Pięknym i niezwykle ważnym wprowadzeniem do dzisiejszej perykopy ewangelicznej jest starotestamentalna scena przytoczona w pierwszym czytaniu. Oto Samuel ma naznaczyć tego, którego Bóg wybrał na króla nad Izraelem. Wprawdzie prorok tylko wykonuje polecenie Boga i nie decyduje o tym, kogo namaści, ale sam przecież także ma swoje spostrzeżenia. Tak jest w przypadku pierworodnego syna Jessego.

więcej
Zobaczyć coś więcej niż pozory
Prawdziwe piękno, zanim ukaże swoje oblicze, przechodzi niezwykłą metamorfozę. Tak jest choćby w przypadku larwy, która stając się motylem, zachwyca ludzkie oczy. Zewnętrzna powłoka nie pozwala na odkrycie zamkniętego w nim piękna. Potrzeba czasu, aby na świat wydostało się to, co jest zamknięte w niedostępnym kokonie. Jak się okazuje, pozorny wygląd może być niekiedy przyczyną błędnej oceny.
więcej
Jakżesz oczy ci się otwarły?

Dziś w Ewangelii widzimy Jezusa, który przywraca wzrok człowiekowi niewidomemu od urodzenia. Uczniowie Jezusa widząc tego człowieka, pytają kto zgrzeszył – on czy jego rodzice. Pytają tak, bo są przekonani, że jego ślepota jest karą za grzech. Jezus temu zaprzecza.

więcej
Przynosić owoce światłości

Młody człowiek usłyszał takie oto wspaniałe słowa: „Kawałek życia został ci włożony w ręce. Twojego własnego życia. Twoje umykające istnienie każdego dnia dawane jest ci od nowa. Czy naprawdę chętnie przeżywasz dzisiejszy dzień? Czy go rozpoczynasz z ochotą? Czy przyjmujesz niczym ołowiany ciężar, który cię przygniata?

więcej
Sugestie programowe
więcej
Komentarz biblijny

Jezus zwraca się do religijnych krytyków w trzech przypowieściach. Przywódcy religijni wolą potępiać ludzi, niż pokazać im drogę do usprawiedliwienia przed Bogiem. Zamiast oddawać ludzi Bogu, chcą trzymać ich pod wpływem własnych tradycji. Ojciec dwóch synów zatrudniał pracowników, więc był człowiekiem zamożnym. Młodszy syn mógł liczyć na jedną trzecią, a starszy na dwie trzecie majątku ojca. Młodszy miał około osiemnastu lat. Starszy miał większe doświadczenie w zarządzaniu majątkiem. Do śmierci ojca synowie mogli czerpać zyski z przypadającego im majątku, nie mogli go sprzedać.

więcej
Odwaga miłości
Podczas wieczornych modlitw Europejskiego Spotkania Młodych, które na przełomie 2009 i 2010 roku odbyło się w Poznaniu, w halach Międzynarodowych Targów Poznańskich po brzegi wypełnionych ludźmi, codziennie następował moment, który za każdym razem budził moje zaskoczenie. Po śpiewanych kanonach zapowiadano modlitwę w ciszy. „Teraz przez kilka minut będziemy się modlić w ciszy” – mówili bracia w kilku językach, i wszyscy milczeli. Żadnych szmerów, niepotrzebnych dźwięków. Tysiące ludzi siedzących na posadzce, trwało w milczeniu przed Bogiem. Było to dla mnie niezwykłe doświadczenie, które przyniosło refleksję o szukaniu Boga w skupieniu i w ciszy, co możliwe jest nawet w wielotysięcznym tłumie.
więcej