|
Uzdrowił wielu
Jezus w domu Szymona uzdrawia jego teściową. Także chorych i opętanych, którzy pod wieczór przyszli pod dom Szymona. Jezus po raz kolejny odnosi zwycięstwo nad złym duchem. Powie ktoś: ale gdzie jest Jezus? Oto tutaj jest już obecny. „«Pośrodku między wami stoi Ten, którego wy nie znacie». «Królestwo Boże jest pośród was». Uwierzmy, a zobaczymy Jezusa obecnego wśród nas. Jeśli nie możemy dotknąć Jego ręki, rzućmy się do Jego stóp. Jeśli nie możemy dosięgnąć Jego głowy, obmyjmy Jego stopy naszymi łzami. Nasza pokuta jest drogocennym olejkiem. Zobacz, jak wielkie jest miłosierdzie Zbawiciela” (Hieronim).
W naszym życiu naśladujmy więc apostołów Jana i Jakuba, którzy towarzyszą Jezusowi i wraz z Nim głoszą Ewangelię; naśladujmy także Szymona, który zaprosił Mistrza do siebie; jego teściową, którą ujął za rękę i ze względu na siłę jej wiary uzdrowił ją. Naśladujmy także samego Mistrza, który pozostał z przyjaciółmi, a z samego rana, gdy było jeszcze ciemno, oddalił się na miejsce pustynne i tam modlił się do swego Ojca. Trzeba takiego miejsca szukać tak jak On. Wtedy wyjdziemy ze swego hiobowego położenia. „Jeśli więc i Jezus modlił się – a nie na darmo się modlił, ponieważ przez modlitwę osiągał to, o co prosił, a czego bez modlitwy może by nie otrzymał – któż z nas będzie zaniedbywał modlitwę?” (Orygenes).
„Kościół naszym domem”
Program duszpasterski Kościoła w Polsce |
|
Kiedy do Ciebie przywrę całą moją istotą, skończy się dla mnie wszelaki ból i wszelki trud. Wtedy moje życie będzie naprawdę żywe, całe napełnione Tobą. Ty wszystkich, których napełniasz, dźwigasz ku górze. Ponieważ jeszcze nie jestem pełen Ciebie, jestem dla siebie brzemieniem. Przyjemności, nad którymi trzeba płakać, toczą w moim życiu spór z przykrościami, jakimi należałoby się radować. |
|
Proponuję, by kaznodzieja opowiedział nieco szerzej o Hiobie, bo teraz to jest już problem każdego człowieka: choćby 11 września w Nowym Jorku, 10 kwietnia w Smoleńsku, innego dnia w Helsinkach, w Egipcie, Grecji, Libii i w każdym czasie na każdym innym miejscu. Czyżby Pan Bóg wysłuchiwał przede wszystkim szatana? A może to jest demokracja? |
|
Wiele wspaniałych czynów Jezusa pokazuje nam dzisiejsza ewangelia, uzdrowienie teściowej Apostoła Piotra, wypędzanie demonów, uzdrowienia wielu chorych, itd., ale nie to zwróciło moją uwagę w dzisiejszym czytaniu, a jedynie krótkie stwierdzenie narracyjne, często niezauważane: „Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych” – co w tym dziwnego, można by zapytać? |
|
Współczesny człowiek jest bardzo zapracowany. Niektórzy nawet badają ile godzin tygodniowo pracuje przeciętny obywatel danego państwa. Ponoć jesteśmy w czołówce. To dobrze czy źle? Dziś wielu nie ma czasu na ważne sprawy poza pracą, tłumacząc się jej nadmiarem. |
|
Ilustracja św. Pawła, porównująca chrześcijańskie życie do udziału w długodystansowym biegu, przywodzi mi też na myśl pierwszego zwycięzcę maratonu w historii nowożytnych igrzysk olimpijskich. Spyridon „Spyros” Luis, grecki lekkoatleta, zdobył złoty medal olimpijski podczas igrzysk w 1896 r. w Atenach. Pochodził z ubogiej rodziny. Pomagał ojcu w sprzedaży mineralnej wody. Za inspiracją majora Papadiamantopoulosa wystartował w eliminacjach do igrzysk. Za to zwycięstwo uhonorowany został przez króla i naród grecki, stając się bohaterem. |
|
Do czego nam jest potrzebny plan lekcji? (żeby wiedzieć co będzie w szkole, jakie lekcje, co ze sobą zabrać, co przygotować do szkoły). Czy wyobrażacie sobie, że w szkole może nie być planu lekcji – czyli idziemy do szkoły i nie wiadomo co będzie? (nie, bo nie wiadomo co przygotować, co ze sobą zabrać). Plan lekcji, plan działania to rzeczy nam bardzo potrzebne. Nie tylko w szkole! |
|
Bądźmy solą ziemi
Wystarczy kilka ziarenek soli, by doprawić jedzenie i uczynić je smacznym. Mamy być „solą ziemi”. Niedobór soli w organizmie jest formą niedożywienia, sól jest substancją niezbędną do życia. Podobnie i świat, który odrzuca Boga, jest słaby, chory. W światowej „zupie” brakuje często „szczypty miłosierdzia”, „przyprawy człowieczeństwa”, „smaku miłości Boga”.
Jezus mówi: „Wy jesteście solą ziemi”. Być solą ziemi, to znaczy: kierować się w życiu orędziem Kazania na górze, być miłosiernym, miłować nieprzyjaciół, przebaczać, bronić prawdy, wprowadzać pokój i o niego zabiegać, zrezygnować z przemocy i odwetu, podać rękę upadającemu, dawać – nic w zamian nie oczekując… Wszystko to na przekór światu, który myśli, mówi i czyni inaczej, który być może to wszystko wyśmieje. Pamiętajmy, że Jezus nie mówi: Wy jesteście „cukrem ziemi”; nie mówi też: Wy jesteście „pieprzem ziemi”. Jezus mówi: „Wy jesteście solą ziemi”! Ludzie nie chcą słuchać ani naszych ładnych, gładkich słówek, ani pełnych gromów kazań – chcą widzieć nasze czyny. Jeśli przez nie ktoś zbliżył się do Boga, to wtedy przez nas Bóg dokonał wielkich rzeczy. Nie wolno nam zatem dopuścić, by sól zwietrzała, utraciła swój smak, bo „na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi”.
„W komunii z Bogiem”
Program duszpasterski Kościoła w Polsce |
|
W miłowaniu ludzi [Bóg] nie wyznaczył jedynej drogi ani też nie powiedział: «Kto nie wydał stokrotnego plonu, ten zginął», lecz zbawiony również będzie ten, kto „wydaje plon sześćdziesięciokrotny”, a nie tylko on, ale nawet kto wyda „plon trzydziestokrotny” (Mt 13,19nn.). Uczynił tak, aby pokazać, że zbawienie jest czymś łatwym. |
|
Czy potraktować słowa Jezusa jako pomysłową metaforę czy poważnie zastanawiać się nad wyciągnięciem daleko idących konsekwencji z porównania tożsamości chrześcijan do bycia solą ziemi? Jeśli to drugie – chciałbym zostać do tego przekonany przez głoszącego Słowo. |
| partnerzy: |
|
|










