W numerze
 
5 Niedziela Wielkanocna
Sugestie programowe
więcej
Komentarz Ojców Kościoła
Oddać się posłudze słowa
 
Wprawdzie przykład życia potrafi zapalić drugich do gorliwości; gdy jednak chora dusza grzęźnie w błędach, wtedy jest niezbędne ustne pouczenie, nie tylko dla dobra wiernych, ale i przeciw napaści zewnętrznych wrogów. Gdyby kto był tak uzbrojony w miecz ducha i puklerz wiary (Ef 6,16n.), że potrafiłby cuda działać i dziwami zatkać usta bezbożników, obszedłby się wprawdzie bez pomocy słowa, ale i wtedy nie byłoby ono bez pożytku, lecz owszem, bardzo potrzebne. Nawet św. Paweł stosował nauczanie, choć wszędzie budził podziw dzięki cudom. Również drugi z grona apostolskiego [św. Piotr] zachęcał do pielęgnowania tej mocy słowa, gdy mówił: „Gotowi bądźcie zawsze zadośćuczynić każdemu, ko żąda od was sprawy z mieszkającej w was nadziei” (1P 3,15). I wszyscy razem wtedy nie z innego powodu powierzyli Szczepanowi opiekę nad wdowami, lecz by się oddać posłudze słowa. Wprawdzie nie kładlibyśmy tak silnego nacisku na wymowę, gdybyśmy posiadali dar cudów. Skoro nawet nie mamy nawet śladu tej mocy – a ustawicznie ze wszystkich stron zagraża wielu nieprzyjaciół – musimy się nią obwarować, byśmy nie cierpieli od pocisków wrogów, lecz raczej sami w nich godzili. Dlatego powinniśmy dołożyć wiele starania, by „Słowo Chrystusa przebywało w nasz całym swym bogactwem” (Kol 3,6). Nie do jednego bowiem rodzaju walki musimy się przygotować, lecz jest ona różnorodna i z różnymi wrogami – i nie posługują się oni tą samą zawsze bronią i nie w jeden sposób musimy się bronić5.
św. Jan Chryzostom
 
Jan Chryzostom [Złotousty], św., (ok. 350-407). Pisarz grecki. Doktor Kościoła. Był największym mówcą Wschodu chrześcijańskiego, stąd jego przydomek „Złotousty”. Otrzymał doskonałe wykształcenie retoryczne u poganina Libaniosa, następnie, po pobycie na pustyni, został kapłanem i kaznodzieją w Antiochii, gdzie zdobył sławę świetnego mówcy. Wiele mów to komentarze do ksiąg ST i NT (Listy Pawłowe). Tam powstał dialog O kapłaństwie. Dzięki sławie mówcy został powołany na arcybiskupa Konstantynopola, gdzie naraziwszy się dworowi cesarskiemu został skazany na wygnanie. Przepędzany z miejsca na miejsce umarł z wycieńczenia i chory ze słowami „Bogu za wszystko dzięki”.
więcej
Sugestie słuchacza

Uważam, że wiara jest najlepszym lekarstwem na każdy lęk, każdą trwogę, wiara – cudowne lekarstwo dane nam od Najlepszego lekarza. Wiara, która rodzi w sercu tak oczekiwany pokój. Jestem przekonana, że dziś jest niedziela troski Boga o naszą wiarę. Zachęta do przyglądania się Jego dziełom, abyśmy ze względu na nie wierzyli – skoro nie umiemy uwierzyć samemu Bogu, bo Go nie widzimy, nie słyszymy, nie czujemy.

więcej
Nowe życie
Któż z nas nie zadaje sobie pytań o sens i cel naszego życia. Jako istoty myślące stawiamy sobie pytanie dokąd ono zmierza. Szczególnie w sytuacjach granicznych, gdy ocieramy się o śmierć i cierpienie przychodzi nam na myśl pytanie: czy jest jeszcze coś więcej?
Ludzie w różny sposób starają się na to pytanie odpowiedzieć. Szukają sensu swojego życia w różnych rzeczach. Jedni poświęcają się pracy, karierze, zarabianiu pieniędzy. Inni skupiają się na doczesności nie interesując się wcale przyszłością, jakby nigdy miała nie nadejść. Jeszcze inni odpowiedzi szukają w różnych systemach filozoficznych bądź koncepcjach naukowych. Efekt tego jest taki, że ludzie są zagubieni. Nie znajdują satysfakcjonującej odpowiedzi, a w konsekwencji miotają się w życiu. Boją się śmierci i nie mają nadziei na ratunek.
więcej
Droga do domu Ojca

hrystus kieruje dziś nasze myśli w stronę domu Ojca: „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. (…) Idę przecież przygotować wam miejsce” (J 14,2). Jakże wymownie brzmią te słowa w kontekście śmierci bł. Ojca św. Jana Pawła II. Tak przejmująco zabrzmiały wówczas słowa, które abp Leonardo Sandri wypowiedział wkrótce po śmierci naszego Papieża: „Najdrożsi bracia i siostry, o 21.37 nasz ukochany Ojciec święty wrócił do domu Ojca. Módlmy się za niego”. Wówczas to w wielu sercach ludzkich na całym świecie zapanował głęboki żal, a zarazem ulga i radość. Ten, który tak bezgranicznie zaufał Jezusowi, staje się oto dziedzicem obietnicy – zajmuje mieszkanie przygotowane dla niego przez samego Chrystusa. Nie inaczej jest z każdym z nas – my też możemy stać się mieszkańcami niebieskich komnat – usłyszeć: Santo subito. Czy jednak jesteśmy tego godni? Czy, gdybyśmy w tej chwili mieli umrzeć, było by to możliwe? Czy zasługujemy?

więcej
Niech się nie trwoży twoje serce – w domu ojca jest mieszkań wiele

Niech się nie trwoży twoje serce! Niech się nie trwoży! Tak, chcę, żeby moje serce się nie trwożyło, ale ono się trwoży, lęka, kurczy w sobie? Dlaczego? Nie wiem, dlaczego moje się kurczy i trwoży, czuje się smutne i spętane. Może to przez to, że mam trudne życie. Moi rodzice nie są idealni i nie dali mi takiego dzieciństwa, jakie powinienem mieć. Młodość też nie jest lekka. Ludzie biegną w wyścigu szczurów i każdy chce jak najwięcej dla siebie i myśli tylko o sobie, a ja tak nie potrafię. Chcę spokoju i szczęścia, ale nigdzie go nie znajduję więc moje serce jest smutne i zatrwożone. Trudno, jest jak jest, nic nie da się z tym zrobić! Stop! Nie mów tak! Nie mów, nic nie da się z tym zrobić, bo tak krzyczy przez ciebie beznadzieja, brak wiary i… twoje własne lenistwo podsycane egoizmem. Nie mam racji!? Nie wiem, jak to jest, a ty przecież próbowałeś już wszystkiego i nic się nie da zmienić i nawet Pan Bóg nie słucha twoich próśb!

więcej
Wskazówki Pana Jezusa dla nas
więcej
Miłość wzajemna
W swoim życiu spotykamy wielu różnych ludzi. Mijamy ich na ulicy, jedziemy razem w autobusie czy tramwaju, wspólnie pracujemy, żyjemy pod jednym dachem… Tysiące ludzi przechodzących obok. Każdy inny, każdy ze swoim życiem i problemami codzienności. Nie jestem w stanie stwierdzić, kim jest, jaki jest człowiek, którego właśnie minąłem na ulicy, ponieważ go bliżej nie znam. Wygląd zewnętrzny człowieka naprawdę niewiele mówi. Człowiek może ujawnić prawdę o sobie jeśli się odezwie, jeżeli zachowa się w jakiś sposób w konkretnej sytuacji, słowem – kiedy da świadectwo o sobie samym, kiedy opowie o swoich przekonaniach, poglądach na dany temat, wyznawanej religii itd.
więcej
Sugestie programowe
więcej
Komentarz biblijny
Jezus, umywając uczniom nogi, w prosty sposób pokazał wzór miłości. Miłość została tu ukazana jako przeciwwaga dla aresztowania i śmierci Jezusa oraz dla zdrady Judasza. Uczniowie mogą poczuć się niepewnie, mogą się bać, pokłócić, podzielić i powrócić do domu. Jedni okażą się mocni, inni słabi.
więcej