|
Myśmy poznali i uwierzyli
Jezus dał im chleb. A teraz mówią: „Trudna jest ta mowa…”. Być może i w serca apostołów zakradła się niepewność. Jezus stawia sprawę na ostrzu noża zadając pytanie: Czyż i wy chcecie odejść? Piotr odpowiada: „Myśmy uwierzyli i poznali…” Przyjęli dar wiary od Ojca. To, co mówisz, może pochodzić tylko od Boga, i dlatego wierzymy.
Chcecie odejść? – to pytanie odnosi się również do nas. Być może wewnętrznie już dawno odeszliśmy i wcale tego nie zauważyliśmy… Przychodzimy do kościoła, na procesję, ale wiele z tych słów, które słyszymy, nie zabieramy z sobą w nasze codzienne życie. A pytanie o prawdziwy sens i właściwy kształt naszego życia pozostaje bez odpowiedzi.
My też możemy powtórzyć za Piotrem: „Panie, do kogóż pójdziemy?”. Za kim mielibyśmy pójść? Do kogo mielibyśmy się udać? Czy wybierzemy inną religię? Kto da nam lepsze odpowiedzi na nasze pytania, nawet jeśli to czy owo w Jego nauce wydaje się nam niezrozumiałe?
Za kim idziemy? Jeśli zadajemy sobie pytanie, po co się rodzimy, żyjemy i umieramy, jeśli szczerze szukamy sensu naszego życia, to powinniśmy zdać sobie sprawę z jednego: sensu życia nie można znaleźć w ludzkich mądrościach, lecz w Osobie Jezusa Chrystusa. Tylko w Nim Bóg zawarł wszystko to, czego ludzie zawsze szukali i dzisiaj też szukają, a mianowicie: drogę, prawdę i życie.
„W komunii z Bogiem”
Program duszpasterski Kościoła w Polsce |
|
Jest to w istocie cud, że Bóg zsyłał ojcom mannę z nieba i że codziennie karmił ich niebiańskim pokarmem. Z tego powodu nawet powiedziano: „Człowiek spożywał chleb aniołów” (Ps 77,25). A ci wszyscy, którzy jedli ten chleb, poumierali na pustyni. Tymczasem pokarm, który ty przyjmujesz jest „chlebem żywym, który z nieba zstąpił” (J 6,51). Daje życie wieczne, a każdy, kto go przyjmuje, „nie umrze na wieki” Jest to bowiem Ciało Chrystusa. |
|
Ta uroczystość z tradycyjną procesją do czterech ołtarzy jest być może już na trwałe wpisana w polską kulturę. Ale – warto chyba się zastanowić – czy pozostaje ona jedynie w sferze właśnie kultury, przyzwyczajeń, tradycji? |
|
W całym świecie dziś na ulice wychodzą tłumy katolików, za monstrancjami niosącymi drogocenny skarb – Ciało Chrystusa, realnie obecne w hostii. Nie protestujemy przeciw niczemu. Nie będziemy wznosić wrogich okrzyków czy nienawidzić kogokolwiek. Przeciwnie, procesja Bożego Ciała ma pokazać kogo i co pokochaliśmy, to co w naszym życiu ważne. |
|
Trudne do zrozumienia są słowa Chrystusa z dzisiejszej Ewangelii. Trudne były i dla Izraelitów, bo wielu z nich się nimi zgorszyło i odeszli. Trudne do zrozumienia są i dla nas, którzy borykamy się raczej ze zdobywaniem naszego „chleba powszedniego” i szukamy sposobów jak utrzymać rodzinę, dzieci, siebie. Tak odległe od realności naszego codziennego życia i tak nierealne wydają nam się słowa Chrystusa o Chlebie Żywym, o Chlebie na życie wieczne. Co znaczą dla nas na co dzień słowa: „Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem?”. |
|
Wiele reklam zachęca nas dzisiaj do jedzenia i picia. Produkty spożywcze rozchodzą się bardzo szybko. Nikt nie wyobraża sobie życia bez jedzenia i bez picia. Gdyby tego nie czynić, człowiek umiera. Szukamy często wykwintnych potraw, interesujemy się nie tylko żywnością w „fast foodach”, ale także kuchnią innych krajów. Jedzenie stało się branżą handlową a żywność przemysłem. I oczywiście nikt tego stanu rzeczy nie kwestionuje. |
|
Pan Bóg troszczy się o naród izraelski wędrujący przez pustynię (obraz) zaspokajając jego głód manną i przepiórkami. Podobnie Pan Jezus pamięta o konieczności jedzenia. Kiedy kilka tysięcy ludzi słucha jego nauk karmi ich chlebem i rybami (obraz). Żydzi chcą Jezusa ogłosić królem, ponieważ liczą, że będzie troszczył się o jedzenie dla swoich podwładnych. |
|
„Aby nakarmić tak licznie zgromadzony tłum, potrzeba by funduszy równoważnych wynagrodzeniu, które przeciętny robotnik otrzymywał za dwieście dni pracy.”
Dla nakarmienia kilku tysięcy ludzi wystarczą dwie ryby i pięć chlebów – jeśli ma się ukazać chwała i moc Boga.
Uczniowie otrzymali lekcję: Bogu przynosi chwałę uznanie przez nich działania Jego mocy. |
|
Ewangelia dzisiejsza wspaniale ukazuje potrzebę zachowania proporcji pomiędzy sferą ducha a potrzebami ciała. Po całodziennym nauczaniu, po tej strawie duchowej Jezus zatroszczył się o strawę fizyczną, która niezbędna jest do prawidłowego funkcjonowania. Ale w tej trosce zauważamy też ważny akcent: tłumy łaknące słowa Bożego nie rozproszyły się, pozostały razem dzięki cudownemu posiłkowi. Przy zachowaniu właściwych proporcji potrzeby ducha są ważniejsze i powinny w zakresie niezbędnym przyporządkowywać sferę materialną |
| partnerzy: |
|
|










