Miłość bezwarunkowa opisana w 1 Liście do Koryntian (rozdział 13.)
W dwóch Listach do Koryntian mowa o miłości w znaczeniu agape i agapao, nie występuje natomiast miłość w sensie filos i filia, a tylko raz jako fileo (1 Kor 16,22). Brak tej terminologii wskazuje na potrzebę podkreślenia w kulturze greckiej miłości bezwarunkowej, objawionej przez Boga w Jego Synu, Jezusie Chrystusie.
Lekcję o miłości i miłowaniu poprzedza wyjaśnienie przyczyny tej nauki. Dzieje się coś, co rodzi pełne emocji pytanie św. Pawła: „Co wolicie? Czy z rózgą mam do was przybyć, czy z miłością i w łagodnym usposobieniu?” (4,21); rozwiązuje się konflikt pomiędzy jakimś silnym przekonaniem a miłością: „«Wiedza» pychą nadyma, miłość natomiast buduje” (8,1) – „buduje” w znaczeniu wzmacnia, utwierdza kogoś. Silne konfliktujące przekonania legalistyczne wykazują, że ten, kto je demonstruje, jeszcze się „nie dowiedział, jak powinien wiedzieć. Jeśli ktoś Boga miłuje, ten Boga ma wiedzę” (8,2.3) oraz „co Bóg przygotował dla miłujących Go” (2,9).
Bezpośredni kontekst tematu o miłości odnosi się do żywej wspólnoty lokalnego kościoła, gdzie aktywność ludzi wierzących w ewangelię jest z jednej strony imponująca, a z drugiej bywa konfliktogenna. Pod wpływem Ducha Świętego mówią: „Jezus jest Panem”. Członkowie wspólnoty posiadają wiele charyzmatów, wykonują różne posługi oraz uczestniczą w wielu przedsięwzięciach (1Kor 12,1-6).
Zapatrzeni w dary duchowe, role i zadania, mogą zapomnieć o relacjach. Miłość wzajemna – „Jak ja was umiłowałem, tak i wy miłujcie się wzajemnie”(J 13,34) – przygotowała uczniów na takie wydarzenia jak aresztowanie, tortury i ukrzyżowanie Jezusa. Teraz miłość ochroni dynamiczną wspólnotę przed skutkami różnorodności osobowości, darów duchowych, posług i działań. Jest coś, co jest nieporównywalnie cenniejsze i bardziej wartościowe niż uznawane za wielkie charyzmaty: „Oto pokazuję wam drogę jeszcze doskonalszą” (12,31). Jest to Boża miłość – agape (13,1-13).
Członkowie lokalnej wspólnoty kościelnej mogą mieć duchowe dary, posługi, mogą uczestniczyć w różnych działaniach, nie mając miłości. Można w modlitwie wydawać dźwięki podobne do instrumentów muzycznych albo głosu aniołów, można mieć wiarę, uwielbiać Boga, dzielić się swoimi dobrami i datkami, a nie prowadzić życia duchowego, tylko cielesne (por. 1Kor 2,6-3,9). We wspólnocie kościelnej mogą być członkowie niecierpliwi, skoncentrowani na sobie, mogą się przechwalać, nie panować nad językiem, mogą szukać swego, gniewać się, być podejrzliwymi, cieszyć się z krzywdy przeciwników, zdarza się, że kłamią, nie przebaczają itd. To znaczy, że we wspólnocie kościelnej dzieje się wiele ważnych rzeczy, a brakuje wzajemnej miłości. Lekcja o miłości ma zmienić relacje we wspólnocie, lecz nie pomniejsza ważności ufności, posłuszeństwa i wdzięczności Bogu.
Miłość opisana przez św. Pawła w 13. rozdziale 1 Listu do Koryntian dotyczy miłości Boga, miłości ludzkiej w ogóle i miłości potrzebnej członkom skłóconego kościoła lokalnego w Koryncie.
„Miłość jest wielkoduszna”, czyli okazuje cierpliwość zamiast zniecierpliwienia; etymologicznie oznacza wzięcie oddechu; określa zachowanie dystansu w sytuacji konfliktowej; nie impulsywne działanie, ale dawanie czasu na zmianę postawy, wyznanie grzechu; jak rolnik oczekuje na plon, tak człowieka wierzący czeka na przyjście Pana (Jk 5,7.8). „Wzywamy was, bracia, pouczajcie wyłamujących się z szyku, dodawajcie otuchy małodusznym, przygarniajcie słabych, bądźcie wielkoduszni dla wszystkich” (1 Tes 5,14). Bóg jest cierpliwy: „Nie opóźnia się Pan ze spełnieniem obietnicy, jak niektórzy za odwlekanie uważają, lecz dla waszego dobra jest opieszały, bo nie chce, aby niektórzy ulegli zgubie, ale by wszyscy doszli do nawrócenia” (2 P 3,9).
„Miłość jest życzliwa”, czyli czyni kogoś użytecznym, dobroczynnym, uprzejmym, łaskawym. Kto miłuje, rozpoznaje potrzeby, jest pomysłowy w czynieniu dobra.
Miłość jest pomysłowa, twórcza, rozpoznająca potrzeby, gdy występuje jakaś konieczność, niedostatek, brak, bieda. Ktoś dla drugiego jest pożyteczny, pomocny, przydatny, dobry, miły, uprzejmy, życzliwy, łaskawy. Bo taki jest też przymiot Boga: dobroć, łaskawość, uprzejmość, szlachetność.
„Miłość nie zazdrości” – nie zabiega, nie czyni kogoś zazdrosnym. Wiara i zaufanie kierują wzrok człowieka na Boga, a nie na innych ludzi, by zająć ich pozycję, by posiadać majątek, męża, żonę, dzieci, inne dobra duchowe i psychiczne, a nawet dary duchowe czy znaczenie we wspólnocie. Zazdrość prowadzi do negatywnego współzawodnictwa, wzbudza pretensję: dlaczego to on, a nie ja? Zazdrość czynna może działać nawet tak, jak w przypadku braci Józefa, którzy „zazdroszcząc Józefowi, sprzedali go do Egiptu. Bóg jednak był z nim” (Dz 7,9). Zazdrość może przekształcić się w pożądanie, czyli dążenie do czegoś, co nie jest rzeczywistą potrzebą kogoś: „Pożądacie, a nie macie; zabijacie i zazdrośnie ubiegacie się, a nie możecie osiągnąć; kłócicie się i bijecie; nie macie, bo się nie modlicie” (Jk 4,2).
„Miłość nie przechwala się” – nie popada w pychę, nie napełnia próżnością, nie wywyższa się nad kogoś. Paweł pisał wcześniej (4,6), aby uczniowie jego i Apollosa nauczyli się: „Nic nad to, co napisane, by pychą się nie unosić jedni nad drugich z racji kogoś innego”. Niektórzy członkowie korynckiej wspólnoty się rozzuchwalili, inni okazali hardość, jeszcze inni byli nadęci (4,6; 4,18.19; 5,2; 8,1). Inny fragment dotyczy wspólnoty koloskiej: „Niech nikt nie wydaje na was wyroku dyskwalifikującego, kładąc nacisk na uniżoność i na kult aniołów, bo choć zgłębia to, co rzekomo otrzymał w widzeniu, bezmyślnie pychą się unosi pod wpływem myśli o swoim ciele” (Kol 2,18).
„Miłość nie jest grubiańska” – nie zachowuje się niedostojnie, co oznacza unikanie grzechu w relacji pomiędzy mężczyzną i kobietą, czyli współżycia przed zawarciem małżeństwa. „Gdyby ktoś uważał, że nieprzyzwoicie postąpiłby, jeśli jest pobudliwy, względem swojej dziewicy, i tak musiałoby się stać, niech czyni, co chce, nie grzeszy: niech się pobiorą” (1 Kor 7,36).
„Miłość nie szuka swego”, czyli usilnie nie poszukuje zmiany w życiu: „Związany jesteś z żoną? – Nie szukaj rozłączenia się! Wolny jesteś od żony? – Nie szukaj żony!” (7,27). Nie dąży zawzięcie do zachowania tradycji i typowych zachowań kulturowych – Judejczycy„domagają się znaków, a Grecy szukają uczoności” (1,22). Przeciwieństwem szukania swego jest bycie wiernym we wszystkim, do czasu pojawienia się (ewentualnej) uzasadnionej podstawy do zmiany (4,2).
„Miłość gniewem się nie unosi” – nie poddaje się silnym emocjom. Gniew etymologicznie oznacza stawanie się ostrym, gwałtownym; zżymanie się, oburzanie się. Gniew jest usprawiedliwioną reakcja na zło, lecz nie jest usprawiedliwieniem dla potrzeby karania. Usprawiedliwiony jest gniew Pawła w Atenach – duch jego „rozjątrzał się gniewem, bo widział, że to miasto pełne jest idoli” (Dz 17,16). Nieusprawiedliwiony jest gniew kogoś, kto grubiańsko szuka swego i gniewem się unosi (1 Kor 13,5).
„Miłość zła nie podejrzewa” (logi,zomai [3042]) – nie jest krytyczna, nie bierze pod uwagę czyichś złych zamiarów lub czynów. Rozmyśla ze zrozumieniem o czymś zasłyszanym lub widzianym. Podejrzliwość to sposób myślenia oparty na obliczeniach, kalkulacjach, na bezpodstawnych i niedojrzałych ocenach. Jak kalkulacja Kajfasza: „Nie rozumiecie, że lepiej dla was, aby jeden człowiek umarł za naród, niż żeby cały naród zginął” (J 11,50); jak kalkulacja Demetriusza: „Grozi nam nie samo to tylko, że ten nasz zawód pójdzie w pogardę, lecz że nawet sanktuarium wielkiej bogini Artemidy będzie za nic miane. I chyba już niedługo z majestatu swego odarta zostanie ta, którą czci cała Azja i świat zamieszkały!” (Dz 19,27); jak kalkulacja ludzi religijnych: „Czy myślisz, człowieku osądzający sprawców takich rzeczy, a czyniący to samo, że unikniesz wyroku Bożego?” (Rz 2,3). To miłość bez podejrzeń: „I wreszcie, bracia, cokolwiek prawdziwe, cokolwiek dostojne, cokolwiek sprawiedliwe, cokolwiek święte, cokolwiek życzliwe, cokolwiek chwalebne, czy to jakaś cnota lub czyn jakiś godny pochwały, to miejcie w myślach” (Flp 4,8).
„Miłość nie cieszy się z krzywdy” – oznacza: cieszyć się, radować się, weselić się, być ucieszonym, żyć w radości. Adikia (avdiki,a [93]) to krzywda, niesprawiedliwość lub nieprawość. Ktoś został okłamany, źle potraktowany, źle oceniony, kogoś okradziono itd. Miłość współczuje, wspiera, pociesza pokrzywdzonych. „Wśród naszych członków język czyni się chlubą zła. On plami całe ciało i sam piekłem rozogniony, rozognia bieg życia” (Jk 3,6). Miłość, która nie cieszy się z krzywdy, opisuje kogoś, kto „jest prawdomówny i nie ma w nim nieprawości” (J 7,18). Gniew Boży objawia się z nieba na wszelką bezbożność i nieprawość tych, którzy prawdę hamują nieprawością (Rz 1,18). A przecież fundament Boży trwa i jest nienaruszalny; potwierdzają to słowa: „Zna Pan tych, którzy są Jego”; oraz: „Niech odstąpi od nieprawości każdy, kto wymawia imię Pana” (2 Tm 2,19). „Jeśli wyznajemy swoje grzechy, jest tak wierny i sprawiedliwy, że nam te grzechy odpuści i oczyści nas z wszelkiej nieprawości” (1 J 1,9).
„Miłość bardzo cieszy się prawdą” – oznacza to: cieszyć się razem z kimś, radować się wespół z kimś, współweselić się z kimś. Wyraz „prawda” etymologicznie związany jest z wolnością od nieszczerości w postępowaniu, wolnością od obłudy, od zatajania swych myśli i czynów. W całej ludzkiej historii są tacy, „którzy prawdę hamują nieprawością” (Rz 1,18), a inni „zamienili prawdę Bożą na kłamstwo” (Rz 1,25); są też tacy, którzy usłyszeli „słowo prawdy, ewangelię o zbawieniu” (Ef 1,13), bo Bóg „pragnie, by wszyscy ludzie przyjęli zbawienie i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4). „Tak dobrze biegliście. Kto was zatrzymał, że nie słuchacie prawdy?” (Ga 5,7). „Dlatego odrzuciwszy kłamstwo, mówcie każdy prawdę swojemu bliźniemu, bo jesteśmy przecież jedni drugich członkami” (Ef 4,25). „Jeśli powiemy, że grzechu nie mamy, oszukujemy siebie i prawdy w nas nie ma już” (1 J 1,8).
„Miłość wszystko wytrzymuje, znosi” – dotyczy to braku wiedzy o tym, co się gdzieś dzieje, jak się dzieje, co się dokonało. „Z tej racji, nie mogąc już znieść, posłałem, by dowiedzieć się o waszej wierze, czy przypadkiem nie skusił was kusiciel i nasz trud poszedłby na marne” (1 Tes 3,5). „W tym czasie podszedł do Niego Piotr i powiedział: «Panie, jeśli grzeszyć będzie mój brat względem mnie, ile razy mam mu przebaczać? Czy aż siedem razy!?»” (Mt 18, 21).
„Miłość wszystkiemu wierzy” (pisteu,w [3977]) – oznacza: wierzyć, dawać wiarę, ufać, powierzać. A także: wierzyć, dawać wiarę czemuś; wierzyć w coś, ale w znaczeniu przyjmować za prawdę coś, być przekonanym o czymś.
„Miłość we wszystkim pokłada nadzieję” (evlpi,zw [1679]) – to znaczy: spodziewać się, oczekiwać; mieć nadzieję. „Nadzieja bowiem, jeśli już jest w zasięgu wzroku, nie jest nadzieją” (Rz 8,24). „Gdy natomiast żyjemy nadzieją czegoś, czego jeszcze nie widzimy, tego wyglądamy wytrwale” (Rz 8,25). „Dlatego trudzimy się i walczymy, bo nadzieje swe oparliśmy na Bogu, który żyje. On jest Zbawicielem wszystkich ludzi, a najbardziej wierzących” (1 Tm 4,10). Wiara jest fundamentem pokładanych nadziei, argumentem na to, czego się nie widzi (Hbr 11,1).
„Miłość wszystko przetrzyma” (u`pome,nw [5131]) – znaczy: wytrzymać, pozostawać, trwać; jest to antonim ucieczki; oznacza również: być wytrwałym, wytrwać, przetrwać w trudnościach, w ucisku, w przeciwnościach; znosić, wytrzymywać, przetrzymywać coś. „Kto jednak wytrwa do końca, będzie zbawiony” (Mt 10,22). „Szczęśliwy, kto wytrwa w pokusie, bo wypróbowany otrzyma wieniec życia” (Jk 1,12). „Patrzmy na Jezusa, Przewodnika wiary i Dawcę jej pełni. On zamiast dostępnej Mu radości przyjął krzyż, nie zważając na hańbę, a potem zasiadł po prawicy tronu Bożego” (Hbr 12,2). „Oto za błogosławionych mamy tych, którzy wytrwali. Słyszeliście o wytrwałości Hioba i znacie nagrodę Pana, bo Pan jest bardzo miłosierny i litościwy” (Jk 5,11).
„Miłość nie kończy się nigdy”. Miłość Boga i człowieka nigdy nie straci znaczenia, nigdy nie stanie się nieważna ani mniej ważna od innych ważnych spraw i rzeczy. Dar prorokowania i dar języków stracą na znaczeniu, a nawet nie będą potrzebne. Poznanie różnych spraw, np. mądrości Boga, Jego dróg – jest teraz cząstkowe, kiedyś będzie pełne.
„Teraz trwa” – aktualnie wiara i nadzieja opisują więź człowieka z Bogiem, a miłość –relacje z innymi wierzącymi.
„Wiara, nadzieja, miłość: te trzy” – opisane są w Nowym Testamencie jako dzieło wiary, trud miłości i trwanie przed Bogiem i Ojcem naszym w nadziei Pana naszego, Jezusa Chrystusa (1 Tes 1,3). „My natomiast, skoro należymy do dnia, zachowujmy trzeźwość, będąc odziani w pancerz wiary i miłości, i mając nadzieję jako hełm zbawienia” (1 Tes 5, 8). „Ucz, że starsi mają być trzeźwi, stateczni, rozważni, mocni w wierze, w miłości, w wytrwałej nadziei” (Tt 2,2). „Wy dzięki Niemu napełnieni jesteście wiarą w Boga, który Go wskrzesił z martwych i obdarzył Go chwałą, tak by wasza wiara i nadzieja skierowane były ku Bogu” (1 P 1, 21).
„Wiara” (pi,stij [3979]) – oznacza to, co powoduje zaufanie i wiarę; wiara w sensie aktywnym, wierzenie, ufność, zaufanie; w Nowym Testamencie odnosi się do ufności Bogu i Chrystusowi, oraz do Ich obietnic, nauki, mocy, gotowości do niesienia pomocy. Wieloznaczność pistis pokazuje, że wiara jest dynamiczna, a nie statyczna: wiara, ufność; wierność, rzetelność, uczciwość, niezawodność; przyrzeczenie, uroczysta obietnica; uwierzytelnienie, poręka, dowód, gwarancja, rękojmia; zaufanie, wierzenie; przekonanie, przeświadczenie, dobra wiara. „Wiara jest fundamentem pokładanych nadziei, argumentem na to, czego się nie widzi. A bez wiary niemożliwe miłym być Bogu. Kto do Boga się zbliża, musi wierzyć, że On jest i że nagrodę tym daje, którzy Go szukają” (Hbr 1,1.6).
„Nadzieja” (evlpi,j [1680]) – mowa o takiej nadziei, której przedmiotem jest np. Bóg, Jezus Chrystus, zbawienie, zmartwychwstanie, życie wieczne; jej dawcą i mocą jest Bóg. Jako czasownik oznacza: pokładać nadzieję w kimś, w czymś; mieć nadzieję w kimś. Etymologicznie termin ten jest związany z wyrazem „kotwica”, która zapewnia bezpieczeństwo. Nadzieja buduje pewną zakotwiczoną i zakorzenioną w Bogu przyszłość, zbudowana na ufnej i posłusznej Bogu wierze, realizowana przez bezwarunkową miłość we wzajemnych relacjach, w małżeństwie i wspólnocie Kościoła. Jest to nadzieja, „która już jest dla was odłożona w niebie. Dowiedzieliście się o niej ze Słowa Prawdy, zawartego w ewangelii”(Kol 1,5). „A nadzieja nie sprawia zawodu, bo dzięki danemu nam Duchowi Świętemu miłość Boga przepełnia nasze serca” (Rz 5,5). „A co dawniej zostało napisane, zostało napisane dla naszej nauki, abyśmy zachowywali nadzieję dzięki wytrwałości i dzięki zachęcie Pism” (Rz 15,4). „My przecież dzięki Duchowi czekamy na podstawie wiary na spodziewaną sprawiedliwość” (Ga 5,5). „Nie chcemy, bracia, żebyście pozostawali bez wiedzy na temat umierających i żebyście się smucili jak ci inni, którzy nie mają nadziei” (1 Tes 4,13). „Wyznanie nadziei zachowujmy niezachwiane, bo godzien wiary Ten, co dał obietnice” (Hbr 10,23). „Chrystusa jako Pana święćcie w sercach swoich, zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domagać się będzie od was uzasadnienia napełniającej was nadziei” (1 P 3,15). „Każdy, kto ma tę opartą na Nim nadzieję, świętym się staje, tak jak On jest święty” (1 J 3,3). W praktyce życia chrześcijańskiego i wiara, i nadzieja, i miłość są niezbędne. Wiara i zaufanie nie mogą istnieć bez miłości. Wielkość miłości wypływa z wiary, nadziei i z ich owocu – świętości. Ponieważ wszystkie „te trzy” pochodzą od Ducha Świętego.
„A z nich największa jest miłość” (me,gaj [3162]) – znaczy: największa rangą, najważniejsza; rzecz wielka, wzniosła, o wielkim znaczeniu. Ponieważ miłość Boża jest tylko tą znaczącą, to taką znaczącą będzie miłość wzajemna według wzoru: „Jak ja was umiłowałem, tak i wy miłujcie się wzajemnie” (J 13,34). Największą miłością jest bezwarunkowa miłość wzajemna. Zastosowana w lokalnym kościele w Koryncie wzmocniła i rozwinęła dojrzalsze relacje pomiędzy członkami wspólnoty. O miłości przeczytamy jeszcze w trybie rozkazującym: „Biegnijcie w pościgu za miłością i bądźcie gorliwi w staraniu o charyzmaty Ducha, zwłaszcza o to, by prorokować (1 Kor 14,1). Wszystkie wasze sprawy niech się dokonują w miłości” (1 Kor 16,14).
Miłość bezwarunkowa w przykazaniu –
miłowanie Boga, bliźniego i siebie samego
W Nowym Testamencie oraz greckim Starym Testamencie w przykazaniu miłowania Boga, bliźniego i siebie samego występuje agapao, natomiast brakuje fileo. Miłość i miłowanie we współczesnych słownikach języka polskiego coraz bardziej zbliżają się znaczeniami do miłości warunkowej. Coraz więcej ludzi w Polsce nie może nawet zrozumieć przykazania miłowania Boga i bliźniego, a tym bardziej stosować go w codziennym życiu.
Jeden z rozmówców Jezusa, zachwycony wyjaśnieniem zmartwychwstania, zapytał Go o pierwsze, najważniejsze z przykazań. Jezus odpowiadając mu, połączył dwa teksty w jeden. Pierwsze: „Słuchaj, Izraelu, Pan, Bóg nasz, jest Panem jedynym. Będziesz miłował Pana, swojego Boga, całym swoim sercem, i całą swoją duszą, i całą swoją myślą, i całą swoją mocą”. Drugie:„Będziesz miłował bliźniego swego jak samego siebie. Nie ma innego przykazania większego od tych. Niech pozostaną w twym sercu te słowa, które ja ci dziś nakazuję” (Mk 12,28-34; Pwt 6,4-5 + Kpł 19,18). Słowa pierwszego przykazania miały być zapisane w sercu, na odrzwiach domów i na bramach, wpojone dzieciom, opowiadane w domu i podróży, wypowiadane rano i wieczorem (Pwt 6,6-9). Słowa drugiego przykazania, dołączone przez Jezusa do pierwszego, podkreślają równowagę miłości bezwarunkowej do Boga i pomiędzy ludźmi. Jeśli dobrze rozumiemy pytanie, to brzmi ono w kontekście kultury judaistycznej tak: „Które z 613 przykazań jest pierwsze wśród wszystkich innych przykazań?”. Odpowiedź Jezusa ucieszyła rozmówcę. Taka byłaby też jego odpowiedź. Miłowanie jest najlepszym wyrazem wiary. Miłowanie Boga i bliźniego porządkuje podejście do Prawa i Proroków.
Miłowanie Boga ma miejsce po zrodzeniu się w człowieku wiary w Boga. Pełna wiara czyni Boga pierwszą i najważniejszą osobą w życiu człowieka, Panem i Zbawicielem. Polega na trwałym związaniu z Nim swojego serca, duszy i myśli. Miłość Boga jest bezwarunkowa, niezmienna, jest wzorem do naśladowania. „Miłuję cię, bo chcę”, „Miłuję cię całym sercem, duszą, myślą i całą swoją mocą”.
Cztery rzeczowniki użyte w przykazaniu – serce, dusza, umysł i moc – nie wskazują na różne aspekty człowieczeństwa, lecz podkreślają, że człowiek powinien miłować Boga całym sobą. Miłowanie Boga całym sobą rozpoczyna się od bezwarunkowego poddania się Bogu, dania Mu pierwszeństwa przed wszystkimi i wszystkim. Serce człowieka wierzącego poddaje się łagodnie woli Boga. Miłowanie Boga całym sobą odnosi się do życia, pragnień, uczuć, uwielbienia, wdzięczności. Dusza człowieka ufającego Bogu lgnie do Niego i wywyższa Go ponad wszystko. Miłowanie Boga całym sobą odnosi się do umysłu, poznania, rozumienia, badania. Oznacza sposób myślenia odnoszący wszystko najpierw do Boga. Myśl i umysł człowieka wierzącego poznają Boga i ufają Mu, są oddane poszukiwaniu prawdy. Miłowanie Boga całym sobą w końcu odnosi się do wytrwania i posiadania czegoś. Siłą, mocą człowieka wierzącego jest wielkość jego miłości do Boga, miłowanie Go całym bogactwem, wszystkimi zasobami. Jezus potwierdził przekonanie rozmówcy o tym, że należy nie tylko wierzyć w Boga, ale należy także podjąć zasadniczą decyzję miłowania Boga ponad wszystko. A trzeba podjąć jeszcze jedną decyzję: miłowania bliźniego swego jak samego siebie.
Wymieniona w przykazaniu jedna z trzech mocy występująca w Nowym Testamencie ivscu,j (du,namij [1409]; kra,toj [2896]; ivscu,j [2466] w Ef 1,19) w znaczeniu tężyzna, siła fizyczna; potęga, moc, etymologicznie odnosi się do skutku ćwiczenia, siły fizycznej jako potęgi w odniesieniu do Boga. Człowiek w miłowanie Boga wkłada wysiłek porównywalny do ćwiczeń sportowca.
„Ale kto jest moim bliźnim?” (Łk 10,29). Bliźni to: ten tuż obok, w pobliżu, blisko. Bliźnim jest ten, kto teraz jest obok mnie, ktoś obok w potrzebie. Nie można miłować wszystkich ludzi, nie miłując tego obok w potrzebie. „Nie będziesz cudzołożył, nie będziesz zabijał, nie będziesz kradł, nie będziesz pożądał” i jeszcze inne przykazania w tym oto zdaniu się streszczają: „Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego” (Rz 13,9). Również całe Prawo wypełnia się w tym jednym przykazaniu. „Jeśli naprawdę zgodnie z Pismem spełniacie to królewskie prawo: «Będziesz miłował swojego bliźniego jak samego siebie», dobrze czynicie (Jk 2,8). Miłowanie bliźniego swego to uznawanie jego wartości i godności, wynikającej z bycia stworzonym przez Boga, i obdarowywanie go tym, co człowiek wierzący otrzymał od Boga.
Miarą miłości bliźniego jest miłowanie siebie jako człowieka stworzonego przez Boga. Miłowanie siebie to wszechstronny rozwój i osiąganie dojrzałości. Miłowanie samego siebie to nie egoizm, ale akceptowanie siebie jako stworzonego i obdarowanego przez Boga. Poczucie własnej wartości i miłowanie samego siebie stanowi wstępny warunek do miłowania innych. „Dlatego odrzuciwszy kłamstwo, mówcie każdy prawdę swojemu bliźniemu, bo jesteśmy przecież jedni drugich członkami” (Ef 4,25). „W końcu więc niechaj także każdy z was tak miłuje swą żonę jak siebie samego! A żona niechaj się odnosi ze czcią do swojego męża!” (Ef 5,33).
Rozmówca Jezusa rozumie poprawnie Prawo i Proroków, ale czy uwierzył już, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym? Jezus zna odpowiedź, dlatego mówi do niego: „Nie jesteś daleko od królestwa Bożego”, czyli „Jesteś dobrze przygotowany do przyjęcia zbawienia”. Inni nauczyciele nie rozumieją Pisma, dlatego znajdują się daleko od królestwa Bożego. Zbawia wiara – jej podstawą jest umiłowanie Boga jako Zbawiciela. Miłowanie Boga nie jest jednak pełne bez miłowania bliźniego. Religijne miłowanie Boga bywa pozorne. Nie można miłować Boga, a jednocześnie nienawidzić, potępiać i być obojętnym wobec ludzi, braci i sióstr, bliźnich.
Miłość bezwarunkowa w Ewangelii według św. Jana 3,16-21
„Bo tak Bóg umiłował świat, że Syna jednorodzonego wydał, aby każdy wierzący w Niego nie zginął, lecz otrzymał życie wieczne. I nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził ten świat, lecz aby świat dzięki Niemu został zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega sądowi; a kto nie wierzy, już jest osądzony, bo nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego. A przedmiot sądu jest taki: światło przyszło na świat, a ludzie bardziej umiłowali ciemność niż światło; bo ich uczynki były zepsute. Przecież kto źle postępuje, nienawidzi światła i nie idzie do światła, aby jego uczynki nie zostały potępione. A kto spełnia, co do prawdy należy, idzie do światła, by widoczne się stały jego uczynki, że w Bogu zostały dokonane”.
Bezwarunkowe umiłowanie świata przez Boga oraz miłowanie przez świat bardziej ciemności niż światła, to przyczyna posłania Syna Boga, „aby świat dzięki Niemu został zbawiony”.
Świat w Ewangelii św. Jana, „kosmos” (ko,smoj [2881], 4c, 5b,7), w wierszach 3,16-19 nabiera co najmniej trzech znaczeń: świat jako antyteza nieba; świat o ludzkości objętej miłością i zbawczymi działaniami Boga; oraz świat, który poddał się deprawacji i trwa we wrogim stosunku do Boga. Zastosowanie przysłówka „bardziej” (ma/llon [3116]) znaczy, że ludzie w stopniu wyższym umiłowali ciemność niż światło, co na nich sprowadza sąd potępiający, dlatego mniejsze umiłowanie świata uznają jednak za wystarczające do zbawienia. Z tego też powodu nie zbliżają się do światła, czyli prawdy. Ci, którzy uwierzyli z powodu bezwarunkowego miłowania przez Boga, nie będą nawet oskarżani w przewodzie sądowym, bo poszli za światłem, prawdą ewangelii i tam pozostają, miłując Tego, który ich umiłował (J 3,16-21). „Bardziej bowiem kochali chwałę u ludzi niż u Boga” (J 12,43). „Światem” są ci ludzie, którzy nie okazują jeszcze posłuszeństwa Bożej woli, obojętni lub wrogo nastawieni do Boga.
Tak opisany świat umiłował Bóg: „Bo tak Bóg umiłował świat, że Syna jednorodzonego wydał, aby każdy wierzący w Niego nie zginął, lecz otrzymał życie wieczne” (J 3,16). Bezwarunkowa miłość otwiera drogę do bezwarunkowego umiłowania Boga przez każdego człowieka. Zbawianie (sw,|zw [4843]) przez Boga oznacza wybawienie, ratowanie, ocalenie, chronienie lub uwalnianie kogoś, kto nie może tego uczynić sam, potrzebuje pomocy. Ratowanie od naturalnych niebezpieczeństw lub nieszczęść to: zbawiać, wybawiać, ocalać kogoś, coś od śmierci wiecznej, od wyroku skazującego, od karzącego gniewu, od grzechu, od ognia. W Nowym Testamencie Bóg (swth,r [4851]) to wybawca, wybawiciel, zbawiciel, zbawca, oswobodziciel. Jezus Chrystus złoży swoje życie w ofierze, aby podać rękę tym, którzy potrzebują ratunku w przejściu nad przepaścią, jaka istnieje pomiędzy wiecznym potępieniem a wiecznym życiem.
Życie wieczne, królestwo Boże i zbawienie opisują w Nowym Testamencie czytelnikom pochodzącym z różnych kultur tę samą duchową rzeczywistość. Mówią o zbawieniu, które teraz się rozpoczyna, dokonuje, jest nieprzemijające, wypełnia się i osiąga doskonałość. Rozpoczyna się teraz, a jest wieczne. Jezus rozmawia z człowiekiem wykształconym, więc życie wieczne (zwh, [2219], nie bi,oj [971]- życie; środki do życia, utrzymanie, mienie) zostaje zdefiniowane jako zbawienie, które Nikodem zrozumie jako Boże wybawienie, ratowanie, ocalenie, chronienie lub uwalnianie. Działanie Jezusa jest działaniem zbawczym, a nie tylko nauczycielskim. Jezus jest nie tylko Rabbim, jest Bogiem, Panem i Zbawicielem.
Wiara powoduje uwolnienie od sądu, który miałby wykazać uczynki, za które Jezus złoży na krzyżu ofiarę wykupienia, odkupienia. Jezus przyjmie na siebie oskarżenia za złe czyny tych, którzy w Niego uwierzyli. Sąd tych, którzy nie uwierzyli, już się dokonał, bo nie ma nikogo, kto by ich obronił, kto wstawiałby się za nimi. Sami nie mogą siebie obronić.
Słowo „sąd” nie oznacza tu wartościowania uczynków, lecz podział ludzi według ustalonego kryterium. Tym kryterium jest wiara, a nie sama doskonałość moralna.
Światło i ciemność wyjaśniają powody odrzucania zbawienia przygotowane przez Boga. Światłem jest pełen miłości Syn Boży, ciemnością są obłudne uczynki faryzeuszy. Sformułowanie „zbliżanie się do światła” odnosi się do człowieka takiego jak Nikodem, który poszukuje prawdy i przyjmuje prawdę. Inni nauczyciele religijni, znajomi Nikodema, nie zbliżają się do światła, aby nie objawiła się ich niewiara i obłuda religijna. Nikodem uwierzył, że Jezus jest prawdziwym Synem Bożym i jedynym Zbawicielem świata.
Rozmowa z Jezusem pozwoliła Nikodemowi zrozumieć, że tylko Bóg może dokonać naprawy świata, że świat sam nie może się zbawić. Miłość Boga daje każdemu człowiekowi dostęp do Niego oraz do wszystkich rezultatów pełnej miłości śmierci Jezusa Chrystusa.
Zastosowanie omówionej w części I i części II tego studium terminologii Nowego Testamentu dotyczącej miłości w celu lepszego zrozumienia różnych fragmentów Pisma Świętego, wymaga odniesienia się do wielu innych kontekstów niż tylko tych, wskazanych w ostatniej części tegoż studium.
Tekst biblijny Nowego Testamentu: przekł. Remigiusz Popowski SDB, Nowy Testament, przekład na Wielki Jubileusz Roku 2000, Oficyna Wydawnicza VOCATIO.
Cytaty słownikowe: Remigiusz Popowski SDB, Wielki słownik polsko-grecki Nowego Testamentu, Oficyna Wydawnicza VOCATIO.
[26] – numeracja haseł wymienionego słownik| partnerzy: |
|
|



Drukuj






