|
Kazania, Homilie, Liturgia - Biblioteka Kaznodziejska
Czego mogą nas nauczyć dawni kaznodzieje? (recenzja)Przyznam szczerze, że historia kaznodziejstwa nigdy nie była moja ulubioną dziedziną homiletyczną. Może dlatego, że choć zalicza się ją do homiletyki fundamentalnej, to najczęściej wykładana jest jako nauka historyczna. A przecież jej cel jest na wskroś teologiczny – ma ukazać, w jaki sposób w przeciągu wieków realizowane było pośrednictwo zbawcze za pomocą funkcji prorockiej. Nieodzowne źródło dla historii kaznodziejstwa stanowią teksty kazań i homilii. Bez nich historia kaznodziejstwa pozostaje nauką archiwalną – katalogiem nazwisk, dat i tytułów – jak to czasami zdarza się na wykładach z homiletyki w naszych seminariach. Takich wypisów z historii kaznodziejstwa nie ma jednak w języku polskim, zazdrość może więc wzbudzać fakt istnienia takich zbiorów w językach obcych. Jednym z najnowszych jest zbiór zatytułowany Trésors de la prédication. D’Origčne ŕ Benoît XVI, pod redakcją Benoîta Vandeputte’a i z przedmową Timothy’ego Radcliffe’a* (obaj dominikanie). Jednym z najmniej uświadamianych powodów pustoszenia kościołów Francji i całego Zachodu jest – według B. Vandeputte’a – współczesne kaznodziejstwo: chłodne i pozbawione empatii. A przepowiadanie to przecież nie jest głoszenie systemu, ale tajemnicy – celebrowanej i wchodzącej w relację z życiem ludzi w ich własnym języku. Wskazując na kryzys wszelkich ideologii oraz coraz bardziej zróżnicowane grono słuchaczy kazań, redaktor książki podkreśla, iż współczesnym punktem wyjścia dla przepowiadania nie może być stawianie wymagań, a więc to, kim ludzie mają się stać, lecz to, kim ludzie są teraz. Taki zabieg pozwala na wejście w dialog ze słuchaczem. B. Vandeputte zauważa, że największy „sukces” wśród nowych stowarzyszeń, wspólnot i zakonów osiągają te, które podejmują się trudu przepowiadania. W świecie obrazów i zmęczenia hałasem ludzie potrzebują słowa i wiary, którą to słowo niesie. Czy w procesie poszukiwania właściwego kształtu słowa kaznodziejskiego mogą być pomocne przykłady dawnych mówców kościelnych? Na pytanie to odpowiada w swojej przedmowie T. Radcliffe. Mówi się – podkreśla dawny generał dominikanów – iż kazanie powinno być „świeże”, tzn. powinno mówić o wyzwaniach, nadziejach i lękach współczesnych, a więc o problemach ludzi „dzisiaj”. „Świeżość” ewangelii nie jest jednak tożsama ze „świeżością”, jakiej wymaga się od gazet codziennych. W homilii „dzisiaj” człowieka musi się spotkać z „wiecznym dzisiaj” Boga. Najlepsze kazania w historii pozostają świadectwem tego spotkania. Wyzwanie kazania pozostaje zawsze takie samo: wprowadzić „wieczną nowość” ewangelii w relację ze słowami, którymi posługuje się każde nowe pokolenie. Każde pokolenie musi znaleźć swój „głos” – taki sposób mówienia, który musi brzmieć prawdziwie, dlatego nie da się automatycznie przenieść starych wzorów kościelnej mowy do świata współczesnego. Spójrzmy teraz na zawartość samego zbioru. Trésors (po polsku słowo to znaczy „skarbiec”) zawiera 71 kazań 45 autorów. Jako pierwsze zamieszczono Błogosławieństwa z Kazania na Górze Jezusa, jako ostatnie – kazanie Benedykta XVI (a właściwie jeszcze kard. Ratzingera) wygłoszone w dzień pogrzebu papieża Jana Pawła II. Książka stanowi zbiór reprezentatywny ze względu na obecność kazań z różnych epok. Znajdujemy tutaj autorów starożytnych (np. Jan Chryzostom, Augustyn), średniowiecznych (np. Jan Tauler, św. Tomasz), nowożytnych (np. J.-B. Massillon, Karol Boromeusz) i zupełnie nam współczesnych (B. Chenu, T. Radcliffe), znanych wielkich kaznodziejów francuskich (Bossuet, Bourdaloue, Massillon) oraz zupełnie obcych polskiemu czytelnikowi (bł. Guerric z Igny, bł. Aelred z Rievaulx). Trudno jednak przyznać jednoznacznie, iż jest to zbiór reprezentatywny dla historii kaznodziejstwa europejskiego. Wśród kazań średniowiecznych i nowożytnych – z niewielkimi wyjątkami – dominują kazania autorów francuskich, co wydaje się zrozumiałe ze względu na narodowość redaktora i miejsce wydania, a co jednak jest znacznym uszczerbkiem dla wartości zbioru. Od czasów Jana Taulera jedynymi niefrancuskojęzycznymi autorami w zbiorze są: J. H. Newman (Anglik), Paweł VI (Włoch), T. Radcliffe (Anglik) i Benedykt XVI (Niemiec). Nieobecność polskich autorów (P. Skargi czy choćby T. Młodzianowskiego) nie jest chyba zaskakująca, gdyż nie są oni zapewne znani europejskiemu czytelnikowi. Trudno jednak z niejakim rozczarowaniem nie skonstatować nieobecności kazań Jana Pawła II. Omawianie wszystkich kazań przekraczałoby ramy niniejszej krótkiej prezentacji. Dość powiedzieć, iż zbiór zawiera w sobie kazania wygłoszone z bardzo różnych okazji. Są tutaj zebrane kazania na poszczególne okresy roku liturgicznego i uroczystości (Adwent, Boże Narodzenie, Objawienie Pańskie, Wielki Post, Wielki Piątek, Niedziela Palmowa, Wielkanoc, Wniebowstąpienie, Zwiastowanie), jak również kazania tematyczne (nawrócenie, modlitwa, Eucharystia), czy też wygłoszone ze szczególnych okazji. Do ciekawszych należy zapewne kazanie wygłoszone przez Bartolomč de Las Casas (XVI w.), biskupa Chiapas w Meksyku w obronie praw Indian, kazanie J. B. Bossueta (XVII w.) wygłoszone z okazji ślubów zakonnych wobec królowej, kazanie J.-B. Massillona wygłoszone na pogrzebie króla Ludwika XIV (1715), kazanie J. H. Newmana wygłoszone w roku 1839 w Oxfordzie do społeczności akademickiej na temat relacji rozumu i wiary. Jak słusznie zauważają redaktor i autor wstępu, zebranych kazań nie da się naśladować (biada temu, kto chciałby dzisiaj naśladować wielogodzinne kazania Bossueta czy Lacoradaire’a!), wygłoszone zostały przecież w innym czasie i innym kontekście. Teksty te pozwalają jednak nie tylko poznać dawne formy i metody kaznodziejskie, ale także utwierdzić się w wyrażonym przekonaniu, że Ewangelia jest wiecznie „nowa” i „dzisiejsza”. Wiele z tych kazań wcale nie jest łatwych do zrozumienia i zapewne nie były one takimi dla ich ówczesnych słuchaczy. Myślę, że jest to także ukryta sugestia dla współczesnych kaznodziejów i wykładowców homiletyki, którzy są ostatnio nazbyt pochłonięci ideą zrozumiałości kazania jako jego cechy podstawowej. J. Guitton, filozof francuski, którego przemówienie wygłoszone w Akademii Francuskiej zostało dołączone w aneksie, przytacza taką oto anegdotę. Pewna stara wieśniaczka wracając z kościoła, napotkała J. Guittona i poskarżyła się mu słowami: „Nasz nowy proboszcz nie jest tak dobry jak poprzedni. Proszę sobie wyobrazić, iż zrozumiałam wszystko, co mówił”. Jak mówił Lacordaire, przepowiadać to nie znaczy koniecznie przekonać (convaincre), gdyż w słowie convaincre zawiera się słowo vaincre, to znaczy „pokonać”. Celem kazania – tu z kolei św. Franciszek Salezy – jest „dotknąć” (toucher). Omawiane dzieło pozwala zobaczyć, jak w ciągu wieków „dotykali” kaznodzieje. Pełna lista autorów: Jezus z Nazaretu, św. Ignacy z Antiochii, Orygenes, św. Efrem Syryjski, św. Hilary z Poitier, św. Cyryl Jerozolimski (2), św. Epifaniusz z Salaminy (2), św. Bazyli z Cezarei (2), św. Grzegorz z Nazjanzu (3), św. Ambroży z Mediolanu (2), św. Jan Chryzostom (4), św. Augustyn (2), św. Leon Wielki, św. German z Konstantynopla, św. Bernard z Clairvaux (3), bł. Guerric z Igny, bł. Aelred z Rievaulx (2), Piotr Czcigodny, św. Antoni z Padwy, św. Tomasz z Akwinu, Jan Tauler (4), Bartolomč de Las Casas i Antonio de Montesinos, św. Karol Boromeusz, św. Franciszek Salezy, J. B. Bossuet (4), L. Baourdaloue, Franciszek de Salignac de La Mothe-Fénelon, J.-B. Massillon (2), Anonim z Vitré, J. H. Newman, H.-D. Lacordaire, J.-J. Lataste, J. Quéré (2), M. Zundel, Paweł VI, F. Varillon (2), A.-M. Carré, J.-M. Lustiger, J.-R. Bouchet, P. Claverie (2), B. Chenu (2), T. Radcliffe, J. Corbineau, J.-Ch. De Nadaď, Benedykt XVI. * Benoît Vandeputte (red.), Trésors de la prédication. D’Origčne ŕ Benoît XVI, Bayard, Paris 2008. autor: ks. Andrzej Draguła
|