W numerze
 
listopad/grudzień 2008 » FORUM HOMILETYCZNE »

Jak mówić o ekologii?

Drukuj
„Troska o życie” przyrody, to także przestrzeganie piątego przykazania Dekalogu, ale w innych obszarach, mniej dostrzeganych współcześnie a przecież również ważnych. Można powiedzieć, że w sprawach życia przyrody, przykazanie „nie zabijaj” odnosi się nie tylko do zachowania życia biologicznego ale również do współżycia człowieka z otaczającym środowiskiem naturalnym dla dobra wszystkich istot żywych z zachowaniem odpowiedniej hierarchii stworzenia. Dlatego w przepowiadaniu ekologicznym kaznodzieja, który ma na celu przede wszystkim zbawienie ludu Bożego, powinien poruszać nie tylko kwestie biblijne czy duchowe, ale również powinien brać pod uwagę (z zachowaniem właściwych proporcji) antropologię i nauki przyrodnicze, jako ramy środowiskowe, w których odbywa się misterium wiary, modlitwy i dobrego postępowania.
 
Ze wskazań programu duszpasterskiego na rok 2008/2009 („Otoczmy troską życie”) wynika, że mówienie o życiu przyrody nie jest niczym nadzwyczajnym w praktyce Kościoła. Mówienie o życiu, w najszerszym tego słowa znaczeniu, jest przecież ściśle biblijnym i najbardziej ludzkim tworzywem przepowiadania kaznodziejskiego, ponieważ ewangeliczna „owca” może być symbolem człowieka potrzebującego Pasterza – Jezusa Chrystusa i może być przedstawicielem żywego stworzenia, które w swój sposób wyraża chwałę Boga – Stwórcy.
„Troska o życie” przyrody, to także przestrzeganie piątego przykazania Dekalogu, ale w innych obszarach, mniej dostrzeganych współcześnie a przecież również ważnych. Można powiedzieć, że w sprawach życia przyrody, przykazanie „nie zabijaj” odnosi się nie tylko do zachowania życia biologicznego ale również do współżycia człowieka z otaczającym środowiskiem naturalnym dla dobra wszystkich istot żywych z zachowaniem odpowiedniej hierarchii stworzenia. Dlatego w przepowiadaniu ekologicznym kaznodzieja, który ma na celu przede wszystkim zbawienie ludu Bożego, powinien poruszać nie tylko kwestie biblijne czy duchowe, ale również powinien brać pod uwagę (z zachowaniem właściwych proporcji) antropologię i nauki przyrodnicze, jako ramy środowiskowe, w których odbywa się misterium wiary, modlitwy i dobrego postępowania.
 
 
Biblijne źródła przepowiadania ekologicznego
 
Podobnie jak w całym głoszeniu Słowa Bożego, najważniejszym i podstawowym źródłem dla homilii, kazań i konferencji jest Pismo św., zwłaszcza Nowy Testament. Obrazy nieurodzajnej figi, szczepu winnego, lilii polnych, drzewa morwy, oliwki, gorczycy, owoców, zaginionej owcy, wilka, węża, orła, gołębicy, wróbla i innych stworzeń, mogą być punktem wyjścia nie tylko do nauczania np. o cnotach i wadach ale mogą wprowadzić do zagadnień ochrony roślin i zwierząt, właściwego wykorzystania środowiska naturalnego i szacunku dla całego stworzenia. Bogactwo roślin i zwierząt wraz z przekazem treści objawionych występuje również w Starym Testamencie, który ukazuje jak zwierzęta pomagają człowiekowi: oślica ratuje Balaama (Lb 22,22-35), wieloryb wybawia Jonasza (Jon 2) a kruki karmią Eliasza (1 Krl 17,6). Te bardzo wyraziste przykłady „ekologiczne” można wykorzystać w katechezie i w homiliach dla dzieci, natomiast w bardziej zasadniczym przepowiadaniu w trosce o życie przyrody powinno się wykorzystać przede wszystkim Księgę Rodzaju.
Znajdują się tam opisy stworzenia świata i najdawniejszych dziejów ludzkości mocno wpisanych w realia świata przyrody przed i po potopie, który poza grzesznymi ludźmi dotknął również biblijny świat przyrody. „Kaznodzieja ekologiczny” nie może pominąć najważniejszych – można powiedzieć klasycznych dla nauk o środowisku człowieka – tekstów Rdz 1,28; 2,20; 7,3. W pierwszym tekście, o relacji człowieka do świata stworzonego, konieczny jest komentarz do różnie interpretowanego sformułowania „panować” (1,28), który nie oznacza – jak zarzucają chrześcijanom radykalni ekolodzy – prawa do niszczenia i zabijania, ale biblijne „panować” wiąże się z panowaniem królewskim: roztropnym, sprawiedliwym i gospodarnym. Drugi fragment Księgi Rodzaju (2,20) przedstawia pierwszego człowieka – Adama, który nadając imiona zwierzętom, z jednej strony zaznacza swoją wyższość nad innymi istotami żywymi (przez swoją rozumność i wolność), a z drugiej strony przejmuje pełną szacunku władzę nad przyrodą (taki sens ma w Piśmie św. nadawanie nazw rzeczom lub osobom). W historii potopu (trzeci tekst – Rdz 7,3), jeszcze wyraźniej ukazane jest znaczenie człowieka w przyrodzie: Noe ratuje przed zagładą przedstawicieli wszystkich gatunków zwierząt i ptaków (nawet zwierząt „rytualnie nieczystych”), stając się prekursorem współczesnych nam ruchów ekologicznych i osób zaangażowanych w ochronę przyrody. Noe, jako człowiek wiary, jest dla obrońców środowiska naturalnego wzorem nie tylko sprawnego organizatora ale przede wszystkim osoby, która łączy swoją troskę o przyrodę z przymiotami ducha.
Kolejny tekst źródłowy dla przepowiadania ekologicznego pochodzi z Księgi Izajasza (11,6-9) i można go wykorzystać w nauczaniu o możliwościach jakie drzemią w przyrodzie, o wizji przyrody bez zniszczenia i śmierci, o harmonii, która jest możliwa w poprawnej relacji człowiek-środowisko naturalne. Ważnym warunkiem tego ideału jest „znajomość Pana” czyli wiedza i umiejętność życia w zgodzie z zasadami moralnymi. Brak tych zasad prowadzi do grzechu a grzech do rozbicia jedności i harmonii w układzie człowiek-środowisko. W kaznodziejstwie wielkopostnym znane są wątki o nawróceniu człowieka z grzechu i naprawieniu relacji człowieka do Boga, człowieka do bliźnich i do uporządkowania człowieka w sobie samym. W przepowiadaniu ekologicznym jest miejsce do uwzględnienia jeszcze jednej relacji, człowiek-przyroda, ponieważ przy wykorzystaniu tekstu już z Nowego Testamentu (piąte źródło w naszym ujęciu) warto podkreślić, że ogarnięcie przyrody przez grzech człowieka (Rz 8,22-23) wiąże się z udziałem wszystkich istot żywych w dziele odkupienia i możliwością powrotu do pierwotnej równowagi i harmonii początku stworzenia, „wszystko co Bóg uczynił, było bardzo dobre” (Rdz 1,31).
Nie należy się bać w przepowiadaniu takiej rozszerzonej wizji zbawienia człowieka i przyrody, ponieważ ma ona silne zakorzenienie w teologii oraz tłumaczy wiele dyskusyjnych kwestii związanych ze współczesnymi problemami ekologicznymi. Na przykład tylko nieliczni wegetarianie i obrońcy zwierząt uświadamiają sobie, że Chrystus jako pierwszy w historii zniósł ofiary z żywych zwierząt a wszyscy chrześcijanie powinni wiedzieć o tym, że grzechy świata, to także grzechy przeciwko przyrodzie. O roli człowieka w historii świata i o historii zbawienia człowieka kaznodzieje uczą od dawna, ale wyzwania zniszczonej, zatrutej przyrody skłaniają dziś Kościół do głoszenia prawdy, że świat stworzony to nie tylko ludzkość i że Chrystus pokonał śmierć i ból nie tylko w osobie ludzkiej. Każdy opis przyrody, każdy przykład wykorzystania w Piśmie Świętym zwierząt (Stary i Nowy Testament wymienia około 180 ich odmian) i roślin (słów „roślina”, „drzewo”, „owoc”, „las” i „kwiat” tylko w Starym Testamencie można naliczyć ponad 580) niesie ze sobą bogactwo znaczeń, nawiązań do życia, pouczeń i porównań, które można współczesnym językiem nazwać „ekologicznymi”. Na przykład szereg odniesień do zwierząt może stać się kanwą cennych wskazań duszpasterskich – to w Biblii znajduje się zakaz zabijania ptaków (Pwp 22,6-7), ustanawiane są okresy ochronne dla narodzonych zwierząt (Kpł 22,27-28) i zasady postępowania ze zwierzętami pociągowymi (Wj 23,4-5; Pwp 22,10). Znane powiedzenie „nie zawiążesz pyska wołowi młócącemu zboże” (Pwp 25,4) też pochodzi z Pisma Świętego a problematyczną duszpastersko obecnie sprawę świętowania dnia Pańskiego można omówić wykorzystując starotestamentalne prawo zwierząt do odpoczynku (Wj 20,10; 23,12; Pwp 5,14).
 
 
Patrystyczne i teologiczne źródła przepowiadania o przyrodzie
 
Na Piśmie Świętym, które jest najważniejszym źródłem w każdym kaznodziejstwie, opiera się szereg autorów chrześcijańskich w kolejnych epokach historii Kościoła, którzy wykorzystują obrazy przyrodnicze do wyjaśniania prawd wiary i nauczania moralnego. Ich lektura pozwala rozwinąć przepowiadanie o liczne porównania, analogie i przykłady omawiające treści biblijne. Warto przy tym wiedzieć, że biblijne, patrystyczne i teologiczne źródła w przepowiadaniu ekologicznym powinny stanowić całość, bez wyrywania poszczególnych zdań z kontekstu, i że wnioski pastoralne nie mają zastępować podręczników przyrodoznawstwa ale mają uczyć wiary i zasad postępowania prowadząc do zbawienia – najpierw człowieka i później świata. Taki jest zresztą cel tradycyjnego nauczania o relacjach między światem stworzonym a człowiekiem.
Znakomici komentatorzy teologicznych wątków w biblijnych obrazach stworzenia to pisarze wczesnochrześcijańscy: św. Ambroży, św. Augustyn, św. Hieronim i Hilary z Poitiers oraz już w średniowieczu – św. Tomasz z Akwinu (Suma teologiczna) i św. Bonawentura Fidanza (Konferencje o sześciu dniach stworzenia albo oświecenia Kościoła). Mocne oparcie na Piśmie Świętym pozwoliło np. św. Ambrożemu w jego Heksameronie (opis sześciu dni stworzenia) na zachwyt pięknem świata i taką analizę praw przyrody, że dochodzi on w swoim dziele do nauczania o prawdach wiary i budujących wniosków duszpasterskich. Wśród pasterzy Kościoła byli również „ekolodzy”, którzy mniej sięgali do praw objawionych ale ich wiedza, badania botaniczno-medyczne i zaangażowanie w poznanie przyrody może stanowić wzór nie tylko dla duszpasterzy czy teologów ale i dla każdego człowieka zatroskanego o zagrożony świat roślin i zwierząt. Takim przykładem jest Izydor z Sewilli (560-636) biskup, maż stanu a przede wszystkim autor licznych pism, z których słynna w średniowieczu, dwudziestotomowa encyklopedia Etymologiarum libri XX, w której księga XVII – De agricultura – stanowi nie tylko cenne źródło o ówczesnym rolnictwie, roślinach i przyrodzie ale i dobry zbiór materiału poglądowego o charakterze ekologicznym. Nie jest tak cenne jak komentarze ściśle biblijne ale pomocne w kaznodziejstwie może być ostatnio wydane nakładem Towarzystwa Naukowego KUL w Lublinie dobre tłumaczenie i komentarz Tatiany Krynickiej XVII Księgi Etymologii Izydora z Sewilli.
W średniowieczu pojawia się wyjątkowa postać w chrześcijańskim stosunku człowieka do przyrody, która dziś – po prawie ośmiu wiekach – nabiera szczególnego znaczenia w poszukiwaniach źródeł przepowiadania o ekologii i w poszukiwaniach wzoru do naśladowania w biblijnym rozumieniu świata stworzonego – św. Franciszek z Asyżu. Już w naszych czasach został on ogłoszony przez Jana Pawła II „patronem u Boga wszystkich zajmujących się ekologią” (1979). To nie był przyrodoznawca, jak Izydor z Sewilli, ale prawdziwy teolog i kaznodzieja, który w swoich pismach i kazaniach (również do ptaków jak mówi tradycja…) wypracował na źródłach ewangelicznych oryginalną wizję jedności człowieka i jego środowiska naturalnego w duchowej pielgrzymce ku Bogu. Słynna „Pieśń Słoneczna” może być bardzo dobrą inspiracją duszpasterską w głoszeniu Słowa o wierze, nadziei i miłości, o uwielbieniu Stwórcy przez stworzenie, o medytacji tajemnic natury. To swoista deklaracja o pięknie, tajemnicy i świętości świata w jego harmonii i doskonałości, to jakby echo stworzenia świata z pierwszego rozdziału Księgi Rodzaju i uzupełnienie wizji Izajasza (11,6-9) po wyzwoleniu przyrody ze zniszczenia i śmierci. Kaznodzieja poszukujący inspiracji do konferencji czy homilii o tematyce „ekologicznej”, nie może przystąpić do pracy bez przeczytania sobie „Pieśni Słonecznej”, tym bardziej, że może ona pełnić funkcję modlitwy – natchnienia, do głoszenia słowa Bożego czy ekologicznego rachunku sumienia.
Inne średniowieczne źródła poznania świata przyrody w kontekście religijnym, to liczne traktaty o symbolice zwierząt, żywoty świętych z roślinami i zwierzętami jako ich atrybutami, bestiaria i floraria chrześcijańskie, dobrymi ocenami cieszą się nowe wydania ilustrowanych albumów Stanisława Kobielusa na te tematy. Zbiory te, chociaż sięgają do źródeł biblijnych, opisują szerszy religijnie świat roślin i zwierząt mityczny często pogański, wartościowy dla kaznodziei nie tyle jako źródło przepowiadania o zadaniach chrześcijańskich w świecie zagrożonym zniszczeniem przez cywilizację techniczna, ile dla pokazania bogactwa przyrody ożywionej, szacunku i troski ludzi poprzednich epok o rośliny i zwierzęta. W tym kontekście wielu świętych w długiej historii Kościoła uczy współczesnych ludzi wierzących jak traktować ginący, piękny świat, dany przecież człowiekowi w dzierżawę aby świadczył o wielkości Stwórcy. Dzięki popularności takich „ekologicznych świętych” jak św. Franciszek z Asyżu wracają w zakres zainteresowania Kościoła i świata idee braterstwa człowieka ze stworzeniami, koncepcje ecologia humana, powrotu do natury itp. Franciszkańskie inicjatywy ekologiczne i duchowość franciszkańska, obok innych tradycji chrześcijańskich, od starożytnych Ojców Pustyni do katolickich ruchów ekologicznych XXI wieku, w biuletynach, rekolekcjach, stronach internetowych – stanowią bardzo ważny i twórczy materiał do kazań o potrzebie nowego spojrzenia na człowieka i otaczający go świat zagrożony zniszczeniem.
Dziś kult świętych sprawia, że odżywają starodawne tradycje ludowe związane ze zwierzętami, roślinami, porami roku, żniwami i dożynkami. Na przykład kilka lat temu Episkopat Polski ustanowił św. Rocha z Montpellier patronem polskich lekarzy weterynarii, którzy włączyli się w kult św. Rocha w Mikstacie k. Ostrowa Wielkopolskiego, gdzie praktykowany jest do dziś unikalny zwyczaj błogosławieństwa zwierząt. Poprzez takie inicjatywy rozwija się duszpasterstwo rolników, sadowników, pszczelarzy czy lekarzy weterynarii, stanowiąc pole do zagospodarowania przez kaznodziejów.
 
 
Nauczanie Kościoła katolickiego o ekologii
 
W czasach katastrof ekologicznych na progu III tysiąclecia chrześcijaństwa, jedną z aktywności Kościoła katolickiego, zarówno na poziomie Stolicy Apostolskiej jak i kościołów lokalnych, jest troska o człowieka i troska o jego środowisko przyrodnicze. Pomijając w tym miejscu liczne ekologiczne listy i orędzia episkopatów i diecezji na całym świecie, w przepowiadaniu o Bogu i przyrodzie, o zagrożeniach i nadziejach związanych z Bożymi stworzeniami, warto wykorzystać teksty nauczania papieskiego i dokumenty różnych instytucji kościelnych, aby uczynić przepowiadanie ekologiczne skuteczniejszym (dokumenty te są łatwo dostępne w drukowanych i elektronicznych środkach komunikacji społecznej).
Pierwsze elementy współczesnej kościelnej nauki o środowisku naturalnym pojawiły się już ponad 100 lat temu w wypowiedziach papieża Leona XIII (encyklika Rerum novarum – 1891). Przed Soborem Watykańskim II o darach natury i roli ziemi w rozwoju człowieka mówili papieże: Pius XI, Pius XII, Jan XXIII i Paweł VI. Najwięcej jednak na omawiany temat wypowiadał się papież Jan Paweł II, chociaż już za pontyfikatu Pawła VI, w 1972 roku, Stolica Apostolska wydała pierwsze znaczące „Stanowisko wobec ochrony środowiska naturalnego”. Jan Paweł II sprawie budowania chrześcijańskiej wizji świata stworzonego adekwatnej do rozwoju cywilizacji współczesnej przysłużył się najbardziej. Od encykliki Redemptor hominis (1979), przez encyklikę Sollicitudo rei socialis (1987) i Centisimus annus (1991) aż do encykliki Evangelium vitae (1995) Kościół buduje „ekologię moralną”, „ekologię człowieka” i „universum ekologiczne”, które na fundamencie biblijnym staje się poważną i ważną propozycją przemiany duchowej i ekologicznej dla cywilizacji przemysłowej niszczącej środowisko przyrodnicze Ziemi.
Nowoczesne kaznodziejstwo, wychodzące naprzeciw znakom czasu, musi uwzględniać współczesne nauczanie kościelne, które – w duchu Soboru watykańskiego II – analizuje nie tylko zagadnienia dogmatyczne i moralne ale zajmuje się również aktualnymi problemami społecznymi i kulturowymi. Kryzys ekologiczny jako problem globalny i dotykający bez wyjątku każdego człowieka, staje się problemem wiary, gdy nie chodzi tylko „o zachowanie naturalnego «habitat» różnych gatunków zwierząt zagrożonych wymarciem” ale gdy chodzi o „ochronę warunków moralnych prawdziwej «ekologii ludzkiej»”. Zresztą Jan Paweł II, episkopaty i biskupi – jako głosiciele słowa Bożego wskazują na ekologię nie tylko w wymiarze roślin i zwierząt, ekologia w szerokim znaczeniu dotyczy całego człowieka w wymiarze fizycznym, psychicznym i duchowym, w wymiarze pracy nad sobą, pokoju wewnętrznego i pokoju we współżyciu z innymi ludźmi i przyrodą.
Z licznych tekstów, poza encyklikami, można wybrać na przykład Orędzie Jana Pawła II na XXIII Światowy Dzień Pokoju 1 stycznia 1990 roku, który w całości został poświęcony zagadnieniom ochrony środowiska naturalnego człowieka. Wychodząc od sytuacji kryzysu wartości, braku szacunku dla przyrody i życia oraz etycznych dylematów zdobyczy naukowych i technologicznych, papież podaje szereg propozycji rozwiązań proekologicznych nie tylko bezpośrednio w ochronie roślin i zwierząt ale wielopłaszczyznowo: od polityki i społeczeństwa do wymiaru indywidualnego, aby każdy człowiek „poważnie zweryfikował swój styl życia” i „ukształtował postawę odpowiedzialności ekologicznej”. Skoro tak uczy największy duszpasterz naszych czasów, to kaznodzieja, który chce głosić Ewangelię wszelkiemu stworzeniu i o wszelkim stworzeniu, powinien skorzystać z kościelnych źródeł przepowiadania ekologicznego (również pozapapieskich dokumentów kongregacji, komisji i innych instytucji kościelnych, różnych konferencji i spotkań, prac naukowych, czasopism, opinii i komentarzy).
Etyka środowiska naturalnego, nawiązania biblijne i ewangeliczne, przykłady teologiczne i hagiograficzne nie są tylko „ekologią katolicką”. O tym, jak mówić o ekologii wskazują także źródła ekumeniczne. Cennym do wykorzystania jest Wspólna deklaracja Papieża Jana Pawła II i Patriarchy Bartłomieja I „O obowiązku szanowania świata stworzonego” (2002). Jest tam mowa o postawie pokory i ograniczoności ludzkiej władzy, wiedzy i ocen, o potrzebie modlitwy oraz nowej etyki i kultury ekologicznej, o prawie ludzkości do świata bez zniszczeń i przemocy.
Do Magisterium Kościoła katolickiego trzeba też zaliczyć Katechizm Kościoła Katolickiego (1992), który tematowi szeroko pojętej ekologii poświęcił cztery numery w części drugiej, artykułu VII, z działu Dziesięciu przykazań: „Poszanowanie integralności stworzenia”.
 
 
Znaczenie i formy kaznodziejstwa ekologicznego
 
Skuteczność i duchowe skutki przepowiadania o Stwórcy i stworzeniu, nie zależy tylko od doboru źródeł. Ważna jest również forma omawianego kaznodziejstwa.
Poważną pokusą dla kazań ekologicznych jest banalizacja przepowiadanych treści. Mówiąc o biednych, zabijanych zwierzętach można je wprowadzić… do nieba… Mówiąc o kwiatach i pięknie przyrody stworzonej można wpaść w pułapkę infantylizmu i „przesłodzić” najważniejsze przesłanie o potrzebie ochrony przyrody. Tak jak w kazaniach maryjnych na Wniebowzięcie NMP nie opisuje się kolorów nieba, tak w kazaniu nawiązującym do Święta Matki Bożej Zielnej nie powinno się zwracać uwagi na właściwości lecznicze ziół, lecz dziękować Bogu za szczęśliwe zakończenie żniw i zebrane plony.
Jeśli korzysta się ze źródeł pozabiblijnych w przepowiadaniu, np. mówiąc w kazaniu o roli świętych w rozumieniu wartości przyrody, w wykorzystywaniu przez niego piękna stworzenia jako drogi do poznania Stwórcy, należy unikać idealizowania cnót świętego, przykładania zbytniej uwagi do jego cudów i legend, aby wydobywać głębszą teologię stworzenia oraz praktyczne wnioski do wykorzystania w konkretnych problemach relacji człowiek-środowisko. Często zdarza się, że patrona ekologów, św. Franciszka z Asyżu przedstawia się w kazaniach jako roztkliwionego nad kwiatkami mistyka a nie jako genialnego, twardo stąpającego po ziemi teologa, który potrafił połączyć piękno świata z miłością jego Stwórcy. Zanim zacznie się głosić prawdy Boże w dziełach przyrodniczych i w życiu świętych, warto zapoznać się z tekstami Jana Pawła II na temat ekologii, jak On formułuje przesłanie ewangeliczne o przyrodzie i jakie wyciąga z tego przepowiadania wnioski pastoralne.
Jak mówić o ekologii? To nie jest kwestia wyboru planu duszpasterskiego. Postulat troski o życie przyrody wynika dziś bardziej z pilnej potrzeby przemiany serc i myślenia człowieka oczekującego na „nowe niebo i nową ziemię” (Ap 21,1), niż z powodu potrzeby zamknięcia fabryki zatruwającej lasy i rzeki. Temu mają służyć nie tylko protesty ekologicznych organizacji katolickich, ale przede wszystkim kazania proboszcza piętnującego parafian wyrzucających śmieci do lasu. Konieczne jest przepowiadanie nie tylko Dobrej Nowiny o zbawieniu, ale również Dobrej Nowiny o życiu środowiska przyrodniczego, w którym dokonuje się zbawienie człowieka
autor: o. Jerzy Brusiło OFMConv.