W numerze
 
listopad/grudzień 2010 » FORUM HOMILETYCZNE »

„W komunii z Bogiem” Program duszpasterski na rok 2010/2011

Drukuj

Hasło programu duszpasterskiego na najbliższe trzy lata „Kościół domem i szkołą komunii” wzywa duszpasterzy i głosicieli Słowa Bożego do podejmowania działań na rzecz odkrywania i pogłębiania duchowości komunii, odnawiania i wzmacniania struktur komunijnych Kościoła i krzewienia duchowości komunii. Na tle tych zadań ważne wydaje się pytanie, jak mówić o komunii, a przede wszystkim jak to pojęcie rozumieć.
Słowo communio stanowi podstawowe pojęcie i motyw przewodni soborowej eklezjologii. Oznacza ono w pierwszym rzędzie nie strukturę Kościoła, lecz jego istotę lub – jak mówi Sobór – jego misterium. Kościół jest sakramentem, tzn. znakiem i narzędziem zjednoczenia, communio z Bogiem i jedności rodzaju ludzkiego (zob. KK 1n).
Dalej communio należy rozumieć jako uczestnictwo, udział (participatio) w życiu Bożym poprzez słowo i sakrament (zwłaszcza Eucharystię), z których Kościół żyje. Communio jest łaską, darem, jest naszym wspólnym udziałem w jednej prawdzie, w jednym życiu i w jednej miłości, którymi obdarował nas Bóg przez Jezusa Chrystusa w Duchu Świętym i do których mamy przystęp właśnie poprzez słowo i sakrament.
Communio to także tworzona poprzez słowo i sakrament wspólnota (koinonia) chrześcijan i Kościołów partykularnych. Kościół partykularny, tzn. diecezja, na czele której stoi biskup, nie jest jedynie fragmentem czy „jednostką administracyjną” Kościoła powszechnego, lecz jest zawsze Kościołem w pełni – jednakże nie odizolowanym i zamkniętym w sobie, lecz trwającym we wspólnocie, w jedności, w komunii z wszystkimi innymi Kościołami partykularnymi (por. NMI 42).
Z takim rozumieniem pojęcia communio wiąże się ściśle czwarty jego wymiar: communio fidelium, czyli katolicka jedność wszystkich wiernych, całego Ludu Bożego, w którym „poszczególne części przynoszą innym i całemu Kościołowi właściwe sobie dary, tak iż całość i poszczególne części doznają wzrostu na skutek wzajemnej łączności wszystkich oraz dążenia do pełni w jedności”. Dlatego też wszyscy członkowie Ludu Bożego „powołani są do wzajemnego udzielania sobie dóbr i również do poszczególnych Kościołów odnoszą się słowa Apostoła: «Jak każdy otrzymał łaskę, tak niech usługuje jeden drugiemu na wzór dobrych szafarzy rozlicznej łaski Bożej» (1 P 4,10)” (KK 13). Communio fidelium to powszechna partycypacja w darach i współodpowiedzialność wszystkich członków Kościoła.
Kościół nie istnieje sam dla siebie. Jest on Kościołem w świecie i dla świata. Z tego wypływa piąty i ostatni wymiar pojęcia communio: wspólnota, jedność Kościoła jest wzorcem, typem, modelem communio ludzi i narodów, jest sakramentem, znakiem i narzędziem jedności i pokoju w świecie. Jednakże Kościół żyjący w świecie nie jest z tego świata. Communio, które on stanowi i daje, przewyższa każdą czysto ludzką wspólnotę, gdyż nawet śmierć nie jest w stanie jej zniszczyć. W tym zaś sensie Kościół stanowi communio sanctorum – wspólnotę między ziemskim a niebiańskim Kościołem i jest jedyną odpowiedzią na nasze pytanie o życie nieprzemijające i wieczną komunię z wieczną Miłością, którą jest Trójjedyny Bóg. Tak rozumianej komunii nie można sobie wyobrazić bez Słowa Bożego. W Liście apostolskim Novo millenio ineunte, z którego zaczerpnięte zostało hasło niniejszego programu (zob. NMI 43), wśród priorytetów duszpasterskich naszych czasów Jan Paweł II wymienia m.in. konieczność słuchania i głoszenia Słowa Bożego. Niech zatem jego słowa wyznaczą teologiczną perspektywę tegorocznego programu przepowiadania, który realizować będziemy pod hasłem „W komunii z Bogiem”.
Powinniśmy przede wszystkim pamiętać, że „dzieło ewangelizacji i katechezy czerpie żywotne soki właśnie z więzi ze Słowem Bożym” (NMI 39). Dlatego też my, głoszący Słowo Boże, mamy sami „karmić się słowem, aby być «sługami Słowa» w dziele ewangelizacji”, mamy żyć w komunii ze Słowem, mamy „na nowo rozniecić w sobie pierwotną gorliwość i pozwolić, aby udzielił się nam zapał apostolskiego przepowiadania, jakie wzięło początek z Pięćdziesiątnicy”, mamy „wzbudzić w sobie płomiennego ducha św. Pawła, który wołał: «Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii» (1 Kor 9,16)”. Ten bowiem, kto „prawdziwie spotkał Chrystusa”, kto spotkał Go w Jego słowie, „nie może zatrzymywać Go dla siebie, ale winien Go głosić”. Mamy zatem wszystkim – dorosłym, rodzinom, młodym i dzieciom – ufnie głosić „propozycję Chrystusa”, Jego Ewangelię, Jego „program”, „nie ukrywając nigdy najbardziej radykalnych wymogów ewangelicznego orędzia, ale dostosowując się do szczególnych potrzeb każdego, do jego wrażliwości i języka, na wzór Pawła, który pisał: «Stałem się wszystkim dla wszystkich, żeby w ogóle ocalić przynajmniej niektórych» (1 Kor 9,22)” (NMI 40). Naszym zadaniem jest głosić samego Chrystusa, którego „mamy poznawać, kochać i naśladować, aby żyć w Nim życiem trynitarnym i z Nim przemieniać historię, aż osiągnie swą pełnię w niebiańskim Jeruzalem” (NMI 29).
Wymienione przez Jana Pawła II „priorytety duszpasterskie”, a więc: świętość, modlitwa, niedzielna Eucharystia, sakrament pojednania, pierwszeństwo łaski, słuchanie i głoszenie Słowa Bożego, świadectwo miłości, miłosierdzie (zob. NMI 29-50), niech staną się też głównymi treściami przepowiadania w tym roku.
Oto zarys treści poszczególnych okresów liturgicznych:
 
 
Okres Adwentu: Odkryjmy Boga w słowie
 
A Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo (J 1,1) W treści teologiczne i tematykę Adwentu niech wprowadzą nas słowa Jana Pawła II: „Kontemplacja oblicza Chrystusa winna czerpać inspirację z tego, co mówi o Nim Pismo Święte, które od pierwszej do ostatniej strony przeniknięte jest Jego tajemnicą, ukazywaną w niejasnym zarysie w Starym Testamencie, a w pełni objawioną w Nowym, co pozwala św. Hieronimowi orzec stanowczo, że «nieznajomość Pisma to nieznajomość samego Chrystusa». Zachowując więź z Pismem Świętym, otwieramy się na działanie Ducha (por. J 15,26), z którego teksty biblijne biorą początek, a zarazem na świadectwo Apostołów (por. J 15,27), którzy bezpośrednio zetknęli się z Chrystusem, Słowem życia, widzieli Go na własne oczy, słyszeli własnymi uszami, dotykali rękoma (por. 1 J 1,1)” (NMI 17). Cały Stary Testament był proroctwem zapowiadającym przyjście Chrystusa i zarazem oczekiwaniem na Niego. Treścią tego proroctwa jest nowy Lud Boży, który będzie oczekiwał na pełne urzeczywistnienie się Królestwa Bożego w całym Kościele, czyli w każdym człowieku aż do skończenia świata. „Jest to istota Kościoła, który dobrze wie, że łaska wcielenia Chrystusa już jest w nim i że na pełne wcielenie Syna Bożego w ludzkość Kościół jeszcze czeka. Oddają to dobrze słowa wypowiedziane przez Jana Chrzciciela, który głosił: „między wami stanął ten, który ma przyjść” (J 1,26). Tak więc Chrystus już stanął między nami, ale ciągle jeszcze ma przyjść! Okres Adwentu jest więc dla Kościoła takim czasem, w którym ten Kościół jako Oblubienica Chrystusa ciągle przygotowuje się i czeka na przyjście Oblubieńca powtarzając tęsknie: Maranatha – przyjdź, Panie Jezu (Ap 22,20)” (ks. J. Sroka).
Niech zatem tegoroczny Adwent będzie czasem szczególnej kontemplacji oblicza Chrystusa, Wcielonego Słowa, czasem zanurzenia się w Jego tajemnicę i otwierania się na działanie Ducha Świętego – w liturgii, w modlitwie, w słowie Bożym, w sakramentach, w życiu codziennym i w drugim człowieku. Niech to będzie przede wszystkim czas owocnego poszukiwania Chrystusa w Piśmie Świętym, odkrywania Boga w słowie.
Kim jest Chrystus i co oznacza Jego przyjście dla nas pięknie wyrażają antyfony drugiego okresu Adwentu (od 17 do 24 grudnia), które w swej zwięzłej formie zawierają bogactwo treści teologicznych i biblijnych – warte wykorzystania w przepowiadaniu.
 
 
Okres Narodzenia Pańskiego: Przyjmijmy Słowo
 
Wszystkim, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi (J 1,12). „Jezus jest «nowym człowiekiem» (por. Ef 4,24; Kol 3,10), który wzywa odkupioną ludzkość do udziału w Jego Boskim życiu. W tajemnicy Wcielenia położone zostały podwaliny antropologii, która zdolna jest przekroczyć własne ograniczenia i sprzeczności, zmierzając ku samemu Bogu, a nawet więcej – ku «przebóstwieniu» poprzez wszczepienie w Chrystusa człowieka odkupionego, dopuszczonego do udziału w życiu trynitarnym. Ojcowie Kościoła kładli wielki nacisk na ten soteriologiczny wymiar tajemnicy Wcielenia: tylko dlatego, że Syn Boży stał się naprawdę człowiekiem, człowiek może – w Nim i przez Niego – stać się naprawdę dzieckiem Bożym” (NMI 23) – w taki zwięzły i jednocześnie głęboki sposób Jan Paweł II wyraził tajemnicę Wcielenia. Tajemnica ta przewija się właściwie przez całą przestrzeń przepowiadania Ewangelii – „nie sposób mówić o sakramentach będących «ucieleśnieniem» Słowa bez odniesienia do Inkarnacji, nie sposób mówić o Odkupieniu bez Dzieciątka, nie sposób zrozumieć skandalu zstąpienia do piekieł bez zstąpienia z wieczności do doczesności, nie ma eschatologicznego przebóstwienia bez jego antycypacji w uniżeniu Boga poprzez cud narodzin z Marii Dziewicy itd.”. Wiedzieli już to Ojcowie Kościoła, którzy mówili, że poprzez przyjęcie sakramentu chrztu Chrystus zamieszkuje w sercach wierzących tak, że „stają się oni ciężarni, noszą w sobie boskie Słowo, Logosa. Posługując się tą metaforą, dowodzili, że życie chrześcijanina jest nieustanną, duchową ciążą, noszeniem Dziecięcia, które winno wzrastać w sercu. Teologia Wcielenia wciąż przewijała się przez myśl starożytnego Kościoła, mimo iż wielu ojców nie znało świąt Narodzenia Pańskiego” (D. Bruncz). Jakaż to zadziwiająca namiętność, miłość i nadzieja, z jaką całe pokolenia chrześcijan czerpały z ewangelicznych przekazów! Niech one zainspirują i zachęcą również nas do zgłębiania i głoszenia tej wielkiej tajemnicy naszej wiary w tegorocznym okresie Narodzenia Pańskiego, abyśmy wszyscy nie tylko nazywali się dziećmi Bożymi, lecz nimi rzeczywiście byli.
 
 
Okres Wielkiego Postu: Nawracajmy się, słuchając Pana
 
Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych (Hbr 4,7). Jan Paweł II wielokrotnie wzywał do tego, aby „pomagać innym odkrywać Chrystusa jako mysterium pietatis – jako Tego, w którym Bóg ukazuje nam swoje miłosierne serce i w pełni jedna nas ze sobą. Trzeba dołożyć starań, aby wierni odkrywali to oblicze Chrystusa także przez Sakrament Pokuty, który jest dla chrześcijanina «zwyczajnym sposobem otrzymania przebaczenia i odpuszczenia grzechów ciężkich, popełnionych po chrzcie»” (NMI 37).
Okres Wielkiego Postu, czyli czterdziestodniowego przygotowania do przeżycia misterium paschalnego Chrystusa, jest czasem szukania, wędrowania ku Bogu, czasem oczyszczenia, próby i walki z grzechem, abyśmy – jak głosi II prefacja wielkopostna – „oczyścili serca od nieuporządkowanych przywiązań i wśród spraw doczesnych troszczyli się przede wszystkim o wieczne zbawienie”. Liturgia mówi o czterdziestu dniach nawrócenia i pokuty, które mają nam pomóc w poznaniu Jezusa Chrystusa, aby przez życie w wierze uczynić widoczną w postawie moralnej moc Jego zbawczego czynu. Może się to dokonać jedynie dzięki pomocy pochodzącej od Boga.
Cały ten okres posiada podwójny charakter: chrzcielny i pokutny. Przez przypominanie chrztu lub przygotowanie do niego oraz przez pokutę ma on przysposobić wiernych, którzy słuchają słowa Bożego i modlą się, do celebracji misterium paschalnego. Powinno się to dokonać przez szersze uwzględnienie „elementów chrzcielnych, właściwych liturgii Wielkiego Postu” (KL 109). Charakter chrzcielny najbardziej widoczny jest w liturgii słowa Bożego. W niedziele roku „A” czyta się kolejno ewangelie: o Samarytance, o uzdrowieniu niewidomego od urodzenia i o wskrzeszeniu Łazarza. Mają one na celu ukazanie kandydatom do chrztu i wiernym teologiczne bogactwo tego sakramentu. Chrystus przez posługę Kościoła w sakramentach wtajemniczenia chrześcijańskiego daje swoim wiernym wodę życia, nowe światło dla oczu i gwarancję zmartwychwstania. Chrzest wymaga jednak uprzedniego przyjęcia przez wiarę Chrystusa jako Zbawiciela świata.
Drugi wymiar tego okresu – pokutny – najlepiej wyrażają słowa: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” (Mk 1,15). Wiara, nawrócenie i pokuta rodzą się ze słuchania słowa Bożego, nawrócenie dokonuje się poprzez słuchanie Pana. Nawrócić się znaczy zwrócić się (znowu) w stronę Boga, zwrócić się w kierunku Pana, który woła. Nawrócenie, do którego jesteśmy wezwani i do którego wzywamy, polega przede wszystkim na intensyfikacji naszych kontaktów z Jezusem, naszego osobistego i wspólnotowego komunikowania się z Bogiem, abyśmy „postępowali w rozumieniu tajemnicy Chrystusa i dzięki jego łasce prowadzili święte życie” (kolekta I Niedzieli Wielkiego Postu).
Rozlegające się zaś już na początku Wielkiego Postu wezwanie św. Pawła „w imię Chrystusa” do pojednania się z Bogiem (zob. 2 Kor 5,20) jest w gruncie rzeczy apelem skierowanym do całego Kościoła, aby w tym czasie łaski głosił konieczność pokuty i sprawował tajemnicę pojednania w sakramentach wielkanocnych. Pokuta Wielkiego Postu powinna „zjednoczyć lud”, wyrazić się w „świętej społeczności” (por. Jl 215-16).
 
 
Okres paschalny: Żyjmy w komunii ze Zmartwychwstałym
 
Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus (Ga 2,20). Jan Paweł II zakończył List apostolski Novo millenio ineunte takimi słowami: „Zmartwychwstały Chrystus, który przyłącza się do nas w drodze i pozwala się rozpoznać – tak jak uczniom z Emaus – «przy łamaniu chleba» (por. Łk 24,35), niech zastanie nas czuwających, gotowych rozpoznać Jego oblicze i spieszyć do braci, aby nieść im wspaniałą nowinę: «Widzieliśmy Pana!» (J 20,25)” (NMI 59). Mamy rozpoznać obecnego pośród nas, idącego razem z nami zmartwychwstałego Pana, mamy być Jego prawdziwymi świadkami w świecie – to jest nasze zadanie i powołanie. Mamy szerzyć Jego Ewangelię – poprzez słowa, ale jeszcze bardziej poprzez czyny – jako żywi świadkowie. Żeby tak było, nasze życie musi być życiem w jedności, w komunii z Chrystusem – według słów św. Pawła: „Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2,20). Słowa te świadczą o tym, że Apostoł Narodów jest człowiekiem, który „zanurzył swoje życie w Chrystusie”. Opisując swoje nawrócenie pod Damaszkiem, używa terminu „widziałem Pana”, przez co pragnie podkreślić swój związek ze świadkami zmartwychwstania. Podobnie jak Maria Magdalena i apostołowie św. Paweł dostąpił łaski „widzenia” Zmartwychwstałego. „Widzenie to nie było tylko zwykłym patrzeniem w sensie fizycznym, ale miało charakter osobowego spotkania pozwalającego Apostołowi Narodów w jasnym świetle ujrzeć prawdę o swoim życiu”. Mocą tego widzenia, tego nowego, duchowego widzenia św. Paweł „dokonuje przewartościowania swojego życia i zorientowania go całkowicie w stronę osoby Jezusa Chrystusa. «Widzenie» pod Damaszkiem prowadzi go do stałego wpatrywania się w oblicze Pana, który nie jest jakąś abstrakcją czy iluzją, lecz konkretną Osobą nadającą życiu właściwy sens i orientującą ku prawdziwej Miłości. W mocy Chrystusa św. Paweł jest w stanie wyruszać na niebezpieczny misyjny szlak, gorliwie głosić prawdę, znosić szykany i prześladowania, prowadzić polemikę ze swymi wrogami i umierać męczeńską śmiercią. Poprzez kontemplację Jezusa w swoim życiu św. Paweł odkrywa głębię swego życiowego powołania i poprzez jego realizację rozwija realną, osobową komunię z Jezusem Chrystusem. Mocą widzenia pod Damaszkiem może on olśnić innych dając świadectwo odważnego życia w dobroci, prawdzie i miłości” (ks. M. S. Wróbel).
My też możemy „zobaczyć” zmartwychwstałego Pana, możemy ujrzeć Go oczyma wiary i mocą tego doświadczenia widzieć człowieka i świat tak, jak widzi je Bóg. Święty Paweł uczy nas, że szczere zawierzenie Bogu, życie w osobowej komunii ze Zmartwychwstałym prowadzi do świętego życia, które polega na nieustannym ofiarowaniu siebie w darze dla Boga i dla bliźnich. Niech nasze wielkanocne przepowiadanie będzie ukazywaniem wartości życia w komunii ze Zmartwychwstałym, aby właśnie poprzez ducha komunii zmartwychwstanie Chrystusa uobecniało się w każdej wspólnocie chrześcijańskiej i w naszych rodzinach.
 
Okres zwykły: Trwajmy wspólnie w Bogu
 
Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich (Mt 18,20). „Należy krzewić duchowość komunii…” – pisał Jan Paweł II. „Duchowość komunii to przede wszystkim spojrzenie utkwione w tajemnicy Trójcy Świętej, która zamieszkuje w nas i której blask należy dostrzegać także w obliczach braci żyjących wokół nas. Duchowość komunii to także zdolność odczuwania więzi z bratem w wierze dzięki głębokiej jedności mistycznego Ciała, a zatem postrzegania go jako «kogoś bliskiego», co pozwala dzielić jego radości i cierpienia, odgadywać jego pragnienia i zaspokajać jego potrzeby, ofiarować mu prawdziwą i głęboką przyjaźń” (NMI 43).
W Okresie zwykłym połóżmy w przepowiadaniu akcent na krzewienie duchowości komunii i na kształtowanie wspólnotowego wymiaru życia duchowego. W dużej mierze ułatwi nam to zadanie czytana w tym roku liturgicznym Ewangelia św. Mateusza, nazywana od początku „Ewangelią eklezjalną”. Jej kompozycja, główny motyw i podjęte tematy wypływają z wiary jej autora w to, że Chrystus jest ze swoim Kościołem „przez wszystkie dni aż do skończenia świata” (Mt 28,20) i dają nam obraz natury Kościoła, jego misterium i zbawczego działania Chrystusa poprzez Kościół. Głównym celem ewangelisty jest ukazanie nam Chrystusa jako „sakramentu spotkania z Bogiem”. Jego zbawczej obecności i działalności możemy doświadczyć w Kościele głównie poprzez sakramenty. Życie w Kościele jest zatem życiem sakramentalnym. Ewangelia ta wzywa nas do życia w ścisłym związku z Kościołem, do dostrzegania i praktykowania wspólnotowego wymiaru chrześcijaństwa, wiary, życia wewnętrznego, do dzielenia się nawzajem życiem Pana poprzez życiodajną moc sakramentów.
Konstrukcję Ewangelii św. Mateusza tworzy pięć tzw. kazań, w które autor łączy przypowieści Jezusa. Tematykę wspólnoty ewangelista uwydatnił szczególnie w rozdziale 18, w którym znajdziemy dwa kazania o wspólnocie: pierwsze – Mt 18,15-20; drugie – Mt 18,21-35.

autor: ks. Adam Kalbarczyk