|
Ludzkość potrzebuje Chrystusa, potrzebuje Jego słowa zbawienia, pociechy Jego obecności i Jego miłości, która wszystko odnawia. Świat oczekuje od chrześcijan nieustraszonego i wytrwałego świadectwa. Wołajmy z pokorą do naszego Zbawiciela. |
|
„Ewangeliczny obraz ofiarowania Jezusa w świątyni zawiera podstawowy symbol światła – światła, które płynie od Chrystusa i promieniuje na Maryję i Józefa, na Symeona i Annę, a poprzez nich na wszystkich. Ojcowie Kościoła powiązali to promieniowanie z drogą duchową. |
|
Od kilku miesięcy całemu Kościołowi w Polsce towarzyszą słowa „W komunii z Bogiem”, które są hasłem tegorocznego programu duszpasterskiego. Jego celem jest odkrycie na nowo i pogłębienie duchowości komunii poprzez inspirowanie każdego z nas do odkrywania istoty komunii, czyli jedności człowieka z Bogiem. |
|
Kościół żyje dzięki Eucharystii [Ecclesia de Eucharistia vivit]. Ta prawda wyraża nie tylko codzienne doświadczenie wiary, ale zawiera w sobie istotę tajemnicy Kościoła. Na różne sposoby Kościół doświadcza z radością, że nieustannie urzeczywistnia się obietnica: «A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata» (Mt 28,20). |
|
„Bóg jest Miłością, która zbawia, miłującym Ojcem, który pragnie widzieć, jak jego dzieci zwracają się do siebie nawzajem jako bracia i siostry, odpowiedzialnie promując wykorzystanie swoich różnych talentów w służbie wspólnego dobra rodziny ludzkiej. Bóg jest niewyczerpalnym źródłem nadziei, nadającej sens życiu osobistemu i społecznemu. Bóg – i tylko Bóg – doprowadza do spełnienia każde dzieło dobra i pokoju.
|
|
Bądźmy świadkami Miłości – to hasło tegorocznego programu duszpasterskiego. Chcemy podczas dzisiejszej adoracji Najświętszego Sakramentu prosić Chrystusa, aby pomógł nam zrozumieć istotę Bożej miłości i nauczył nas być jej świadkami. Będziemy wsłuchiwać się w słowo Boże – w to, co mówi do nas Pan. Będziemy rozważać to słowo i szukać w nim natchnień dla naszego codziennego życia. To w naszej codzienności stajemy się świadkami Miłości. Niech Duch Święty – Duch Miłości oświeci nas swoim światłem, abyśmy usłyszeli Boże słowo, chcieli je przyjąć, wprowadzając w czyn.
|
|
Często posługuję się w kazaniach, naukach, w trakcie przygotowania do przyjęcia sakramentów takimi wyrażeniami, jak: „ten świat”, „świat żyje inaczej”, „świat myśli inaczej”, „świat przesłania Pana Boga”, „wartości tego świata”. Mam wówczas na uwadze wartości odmienne od Ewangelii. Jest to bardzo ważne rozróżnienie, ponieważ świat został stworzony przez Boga, czyli świat jest dobrem. To tylko człowiek zmienia obraz tego świata. Właściwie najlepiej byłoby oceniać konkretnych ludzi, a nie mówić o świecie. To konkretny człowiek może być dobry lub zły. Jak dobry – to dobre są jego czyny; jeśli jest zły – to złe są jego czyny. |
|
Nierób siedział sobie kiedyś na progu domu i śmiertelnie się nudził. To słońce mnie tak męczy – mówił do siebie. – Jeśli padałby deszcz, z przyjemnością posłuchałbym jego melodii. Deszcz zaczął padać. Na chwilę leniucha uradowała ta odmiana, ale zaraz ponownie popadł w nudę. Zapragnął wiatru, który wstrząsa drzewami i ludźmi. Gdy wiatr mocno zawiał, po chwili zadowolenia, nierób znowu zaczął utyskiwać. – Chciałbym zobaczyć śnieg, który wszystko przekształca pod swoim śnieżnobiałym kobiercem. Mężczyznę zdumiał padający śnieg, ale po pewnym czasie znów zaczął się nudzić.
|
|
Te początkowe dni grudnia nacechowane są dobrocią. Dzisiaj dziękujemy za wstawiennictwem świętej Barbary za wszystkich górników, którzy dobywają z ziemi „czarne złoto”. Pojutrze prawie wszyscy będziemy podekscytowani podarunkami od świętego biskupa Mikołaja. W zasadzie to od kilkunastu już dni „mikołajkowie” biegają po miastach i miasteczkach, aby ścigać się w dobroczynności. Figury „mikołaja” stoją na wystawie, ruszają się, chodzą też „żywi mikołaje” (nie zawsze święci). Wielu oczekuje na podarunek od świętego biskupa Mikołaja. Dzieci, młodzi i starsi. Taka jest już siła tradycji. Dorośli wstydzą się o tym powiedzieć, że oczekują chociażby na ów drobny prezent pozostawiony pod poduszką. Jest to coś niezwykle miłego, co przypomina obrazy z dzieciństwa.
|
|
Kompozytorka hymnów Fanny Crosby dała nam ponad 6000 pieśni gospel. Chociaż jako sześciotygodniowe niemowlę na skutek choroby straciła wzrok, nigdy nie stała się zgorzkniała.
Pewnego razu kaznodzieja współczująco zauważył: Myślę, że to wielka szkoda, że Mistrz nie dał ci wzroku, gdy obsypał cię tyloma innymi darami. Wtedy ona odpowiedziała szybko: Czy wiesz, że gdybym przy urodzeniu mogła poprosić o jedną łaskę, to brzmiałaby ona: chciałabym urodzić się niewidoma! – Dlaczego? – spytał zaskoczony duchowny. – Ponieważ kiedy pójdę do nieba, pierwszą twarzą, jaka uraduje moje oczy, będzie twarz mojego Zbawiciela! |
| partnerzy: |
|
|










