|
Bądźmy świadkami Zmartwychwstałego
Szymon Piotr i Jan spieszą do grobu, by uwierzyć w życie. Obaj są świadkami zmartwychwstania. Z nimi zaś cały Kościół zmierza ku prawdzie z apostołem, którego Jezus miłował.
Całe nasze życie jest drogą do grobu. Ten jednak, kto biegnie do grobu, by znaleźć w nim Chrystusa, natrafia na pustkę. My jesteśmy w lepszej sytuacji niż świadkowie wielkanocnego poranka: mamy ich świadectwo; wiemy, że Jezus żyje. Wiemy? Wierzymy w to? Wierzymy im?
Jak dojść do wielkanocnej wiary? „Grób ten próżny został…” – śpiewamy dziś żarliwie i radośnie. Ale przecież pusty grób niczego jeszcze nie dowodzi. Nawet uczniowie sceptycznie podchodzą do tego faktu. A uczeni będą spierać się o to przez trzy następne tysiąclecia. Świadkowie zmartwychwstania nie są jednak uczonymi, lecz zwykłymi kobietami i mężczyznami, są uczniami, którzy – tak samo jak my – muszą się nauczyć, że cud życia można pojąć dopiero wtedy, gdy człowiek pozwoli się przeniknąć temu, który jest Życiem – Chrystusowi zmartwychwstałemu. Życie i miłość. To nierozerwalny związek. Jedno rodzi drugie. Dla tego, kto kocha, śmierć jest absurdalna i nie może być końcem wszystkiego.
„W komunii z Bogiem”
Program duszpasterski Kościoła w Polsce |
|
„Czyż nie wiecie, że odrobina kwasu całe ciasto zakwasza? Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, gdyż przaśni jesteście”. Słowa „stary kwas” wskazują tutaj na to, co było przed chrztem. Poleca, aby się go wyzbyli i stali się przaśnymi chlebami, bez choćby odrobiny kwasu. |
|
Chyba warto zwrócić uwagę na zwykłość życia i na przeciętność statusu społecznego apostołów. Oni przecież byli (i są) zwykłymi ludźmi. |
|
Dzisiejsza wielkanocna Ewangelia opowiada o Marii Magdalenie, o Piotrze i Janie oraz o ich wyścigu. Maria stwierdza w niedzielny poranek, że grób jest pusty. I biegnie. Spieszy, by powiedzieć o tym uczniom Jezusa. Bo coś się dzieje. |
|
Kiedy czytamy dzisiejszą ewangelię dosyć łatwo możemy wyobrazić sobie konsternację, a nawet napięcie i zdenerwowanie Marii Magdaleny, Piotra i Jana. Oto zniknęło ciało umiłowanego Nauczyciela, którego w tak bestialski sposób zabito. |
|
Chrystus zmartwychwstał! Ten, który umarł na krzyżu, który został pogrzebany – opuścił grób. Najważniejsza prawda naszej wiary. Bez tego wydarzenia daremna byłaby nasza wiara, daremny byłby nasz trud. |
|
W Wielkim Poście wielu z nas chodziło na Drogę Krzyżową, a może i na nabożeństwo Gorzkich Żali. W czasie tych nabożeństw rozważaliśmy prawdę o cierpieniu i śmierci Pana Jezusa. Nasze serca przepełniał smutek. |
|
We wszystkich czterech ewangeliach apostołowie opisują, że pierwszymi świadkami pustego grobu były wierzące kobiety, uczennice Jezusa. Wszyscy też wymieniają Marię Magdalenę. Trzy dni wcześniej kobiety stały w pobliżu krzyża i przy grobowcu. One pierwsze odkrywają, że grób jest otwarty i nie ma w nim ciała Jezusa. One nie zwątpiły i nie zaparły się. Teraz, wcześnie rano, Maria Magdalena kilka godzin po zakończeniu szabatu przychodzi do grobowca.
|
|
Doprawdy spokojnie przebiegło to zmartwychwstanie Chrystusa, żadnych trzęsień ziemi, fajerwerków, niczego, co by mogło przekonać współczesnych i potomnych, że to się naprawdę stało. A może rzeczywiście Go wykradli, jak chce żydowska tradycja? A może rzeczywiście apostołowie upozorowali wszystko, żeby przedłużyć ten piękny czas i zachować wpływy, jak twierdzą ateiści. Takiego rodzaju wątpliwości przebiegają przez głowy wielu wierzących. Nie wyjawiają ich jednak, aby nie być posądzonym o brak wiary.
|
| partnerzy: |
|
|










