|
W każdym człowieku istnieje element wątpliwości i niedowierzania, zwyczajnej nieufności. To one podpowiadają człowiekowi, aby być ostrożnym wobec wszystkiego, co zwiastuje zbliżającą się przyszłość. Lęk zmienia człowieka, kształtuje jego mentalność, relacje z innymi. |
|
Prawda o zmartwychwstaniu Chrystusa jest przekazywana przez wieki. Rozpoczął ją oficjalnie Piotr Apostoł wraz z Jedenastoma i innymi uczniami. Po nich tę Tradycję przekazywali ich uczniowie. I tak z pokolenia na pokolenia tajemnica ta dociera do wielu ludzi. |
|
Kiedy się boimy? Na to pytanie możemy udzielić wiele odpowiedzi. Boimy się gdy jest ciemno, gdy nie ma przy nas rodziców, gdy się zgubiliśmy i nie wiemy co mamy zrobić. Co wtedy czynimy? Wówczas rozglądamy się za włącznikiem światła, wołamy tatę lub mamę, szukamy znaku albo kogoś, kto nam pomoże znaleźć dobre rozwiązanie. |
|
W pierwszej wspólnocie chrześcijan panował ewangeliczny duch radości. Wzajemna miłość jerozolimskich wiernych miała swe źródło w zmartwychwstałym Chrystusie. Każdy dom, w którym żyli chrześcijanie, stawał się jednocześnie świątynią Pana, a wzajemna miłość stanowiła podstawę ich życia chrześcijańskiego. Ponieważ sam Stwórca i dawca życia umiłował świat, to konsekwencją Jego naśladowania jest taka sama miłość do Niego, jak i do wszystkich ludzi. Tak więc wiara i miłość są gwarantem zwycięstwa nad złem.
Spotkanie zmartwychwstałego Pana z apostołami pełne jest miłości i pokoju. Widząc Jego rany odniesione na krzyżu, przezwyciężają swój ludzki lęk, gdyż widzą prawdziwego Chrystusa, a nie zjawę. To samo dzieje się z Tomaszem. Konieczne było przejście niewymierną w sposób ziemski drogą, aby teraz wpatrywać się
w Jezusa objawiającego się w chwale zmartwychwstania. Jest niezmiernie ważne, aby umieć wciąż na nowo przeżywać dzień zmartwychwstania Pańskiego – tak jak przeżywali go uczniowie, którzy spotkali żywego Pana.
„Kościół naszym domem”
Program duszpasterski Kościoła w Polsce |
|
Przyjmijcie coś z Pism Świętych, abyście to, o czym jest mowa, nieco pojęli. Skoro Pan nasz Jezus Chrystus zmartwychwstał i kiedy zechciał wstąpić do nieba, po upływie dziesięciu dni zesłał im Ducha Świętego. Nim napełnieni ci, którzy byli w jednej izbie, zaczęli mówić wszystkimi językami. |
|
Pewnie na dnie serca każdego człowieka drzemie potrzeba udowodnienia, że stoi się po właściwej stronie. Że sprawa, której jesteśmy wierni, jest obiektywnie warta naszego „tak”. I żeby inni dobitnie się o tym przekonali. Stąd pewnie używamy w różnych kontekstach zwrotu: „ja wam jeszcze pokażę!” Mam wrażenie – i właściwie wcale się temu nie dziwię – że naród wybrany podobnie myślał o Bogu. |
|
Dzisiejsza niedziela – druga wielkanocna – ma kilka nazw. Błogosławiony Jan Paweł II ustanowił ją świętem miłosierdzia Bożego Przez stulecia zwana też była niedzielą Quasimodogeniti, co się tłumaczy: „jak nowo narodzeni”. Nazwa ta nawiązuje do chrztu świętego, który jest narodzeniem się człowieka do nowego życia w Bogu. Sakrament chrztu w pierwotnym Kościele zwykle był udzielany w noc Wigilii Paschalnej. Później nowo ochrzczeni przez całą oktawę – aż do drugiej niedzieli wielkanocnej – przychodzili na liturgię ubrani w białe szaty, które symbolizowały nowość i czystość życia, które otrzymali. Stąd jeszcze jedna nazwa dzisiejszego dnia: „biała niedziela”. |
|
Nasz świat nie jest idealny, ale właśnie w taki wkracza miłujący Bóg i przez miłość Ojca, zmatwychwstanie Syna i tchnienie Ducha naprawia świat. W jaki sposób? Jak ukoronowując dzieło stworzenia, powołał do istnienia człowieka, w którego nozdrza tchnął tchnienie życia, tak i dzisiaj przez Jego tchnienie ożywia Kościół – wspólnotę jaką jesteśmy, czyniąc z niego bezpieczny i radosny dom, w którym nie może być niedostatku, skąpstwa i przepychu. Przez realizację Ezechielowego proroctwa ożywiania zmurszałych kości, która swoją pełnię znajduje w uwielbionym ciele Zmartwychwstałego i wierze w Niego. |
|
Zmartwychwstały ukazuje się niewątpliwie w ciele (i to poranionym Męką!), pozwala się nawet dotykać. Z drugiej strony zamknięte drzwi nie stanowią dla Niego przeszkody. Z opowiadań Ewangelistów wiemy, że nie zawsze uczniowie łatwo rozpoznawali w tym Ukazującym się tamtego Jezusa, niektórym dopiero łamanie chleba otwierało oczy. Uczniowie okazują się bezradni, bo było to doświadczenie „przekraczające horyzonty zwykłych doświadczeń, a jednak dla uczniów – niezaprzeczalne. |
|
Było lato, wczesne popołudnie, cisza na polu bitwy. Młody żołnierz, który niedawno przybył walczyć, został skierowany do okopów. Otrzymał karabin i polecenie, aby trzymał głowę w dole, ponieważ wróg po drugiej stronie czeka, aby strzelać. |
| partnerzy: |
|
|










