W numerze
 
maj/czerwiec 2010 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » 11 Niedziela okresu zwykłego »

Sugestie słuchacza

Drukuj

W którym momencie grzech kobiety został jej odpuszczony? Czy w momencie wypowiedzenia przez Jezusa tej quasi-sakramentalnej formuły: „Twoje grzechy są odpuszczone”? Czy może było to tylko stwierdzenie faktu odpuszczenia, który miał miejsce wcześniej, ze względu na wiarę i miłość grzesznicy? Bo przecież usłyszała: „Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju”.

Przede wszystkim chciałbym usłyszeć, jak to naprawdę jest z tą kolejnością w dzisiejszej ewangelii: czy najpierw jest odpuszczenie grzechów, a potem miłość, czy odwrotnie: najpierw miłość, z której wynika odpuszczenie grzechów. Tyle sprzecznych komentarzy słyszy się do tej ewangelii. Więc jak?
I w którym momencie grzech kobiety został jej odpuszczony? Czy w momencie wypowiedzenia przez Jezusa tej quasi-sakramentalnej formuły: „Twoje grzechy są odpuszczone”? Czy może było to tylko stwierdzenie faktu odpuszczenia, który miał miejsce wcześniej, ze względu na wiarę i miłość grzesznicy? Bo przecież usłyszała: „Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju”.
Potrzeba dobrego wyjaśnienia relacji wiara – uczynki. Galaci usłyszeli od Pawła o wyższości wiary nad uczynkami. Jak to jest w takim razie: bez względu na uczynki mogę być zbawiony przez wiarę? Czy sama wiara zbawia, czy może w połączeniu z miłością?
Czy to możliwe, aby ktokolwiek ze słuchaczy mógł powiedzieć to, co Paweł: „Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus”? Jeżeli nie była to łaska zarezerwowana wyłącznie dla apostoła narodów, jak w takim razie pozwolić Panu Jezusowi żyć we mnie?
I jeszcze: jak rozumieć postawę Szymona? Czy dlatego zaprasza Jezusa, że wierzy w Niego, czy raczej chce Go wypróbować, sprawdzić, czy rzeczywiście jest On prorokiem? Czy miłość, której Szymon był pozbawiony, a kobieta pełna, otwiera człowieka na zrozumienie, kim jest Pan Jezus? Byłaby więc miłość konieczna do poznania Boga; nie wystarczy intelektualnie zrozumieć, kim On jest?
Jakiej lekcji udziela nam ewangelia? Czy od grzesznej kobiety powinniśmy uczyć się emocjonalnego stosunku do przebaczenia grzechów? Wielu słuchaczy nie przeżywa w taki żywy sposób sakramentalnego odpuszczenia grzechów. Powinni?
W wielu sercach nie ma też pokoju, nawet po spowiedzi. Dobrze byłoby poruszyć ten temat. Współczesny słuchacz z chęcią „kupi” poradnik: „Jak doświadczyć Bożego pokoju?”. Umie któryś z głoszących udzielić zbawiennej instrukcji?

autor: Sławomir Zatwardnicki