lipiec/sierpień 2010 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » 14 niedziela okresu zwykłego »

Sugestie programowe

Drukuj

Bliskość Boga, bliskość ludzi
 
Powracają pełni radości z dokonywanych przez siebie cudów. Jezus poskramia dumę uczniów, wskazując na to, co powinno być jej przedmiotem: imiona zapisane w niebie.
Pokusa pychy wciąż istnieje. Pojawia się, gdy w ocenie naszego chrześcijaństwa „cudowność” bierze górę nad życiem, gdy skupiamy się na pragnieniu doznań mistycznych, nadnaturalnych doświadczeń. Poszukujemy wtedy wiadomości o cudotwórcach, stygmatykach, cudownie uzdrowionych, czy też nagle nawróconych, mylnie uważając, iż jest to najważniejsza miara chrześcijańskiego życia. „Cudowne” życie to nie jest życie wypełnione cudownościami, ale życie dobre, które sprawia, że nasze imiona „zapisane są w niebie”.
W naszym przepowiadaniu zdarza się nam zachwiać właściwą proporcję między pobożnością a życiem, skupiając się na przykładach świętych mistyków, wobec których rodzi się w nas jedynie podziw, ale trudno mówić o możliwości naśladowania. Bliskość Boga to przede wszystkim bliskość ludzi. Ostatecznie „pod wieczór naszego życia będziemy sądzeni z miłości”, a nie z intensywności naszych doznań mistycznych. Nawet gdyby przytrafiła się nam taka łaska, Jezus przypomina, że nie ma to być powodem naszej radości, chwały czy dumy. „Kto zmierza ku Bogu, nie oddala się od ludzi, ale staje się im prawdziwie bliski” (DC, 62).
 
„Bądźmy świadkami Miłości”
Program duszpasterski Kościoła w Polsce
 

autor: