W numerze
 
lipiec/sierpień 2010 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » 15 Niedziela okresu zwykłego »

Sugestie programowe

Drukuj
Stać się bliźnim
 
Świętość judaistyczna była zbudowana ze szczegółowych norm, nakazów i zakazów, dlatego uczony pyta Jezusa, które przykazanie jest największe. Ze skomplikowanego systemu przykazań Jezus wybiera dwa, które łączy w jedno przykazanie – nierozdzielne przykazanie Boga i bliźniego. Nie tylko przypomina o obowiązku miłości bliźniego, lecz na nowo definiuje, kim jest bliźni.
Gdy mówimy o bliźnim, myślimy o jakiejś osobie, o kimś drugim, o kimś innym. Bliźnim jest ktoś w stosunku do mnie. Jezus odwraca ten porządek. Bliźni to nie ktoś inny dla mnie. Bliźni to ja dla kogoś innego. Co więcej, bliźnim się nie jest, ale staje się nim poprzez miłosierdzie. To właśnie musiał przyznać uczony w Prawie. By stać się bliźnim drugiego człowieka, trzeba się do niego zbliżyć nie tylko duchowo, ale poprzez czyn miłosierdzia. Właściwa perspektywa pytania o bliźniego nie brzmi więc: kto jest moim bliźnim?, ale: dla kogo ja mogę się stać bliźnim?
Ewangelia musi nas sprowokować do rozglądnięcia się wokół siebie, czy nie ma kogoś, dla kogo jedynie ja mogę stać się bliźnim? Być może blisko nas jest ktoś, do kogo tylko ja mogę się zbliżyć z miłością. Być może są tacy, dla których jedynie ja mogę stać się miłosiernym Samarytaninem. „Ktokolwiek mnie potrzebuje, a ja mogę mu pomóc, jest moim bliźnim” (DC, 15).
 
„Bądźmy świadkami Miłości”
Program duszpasterski Kościoła w Polsce

 

Stać się bliźnim
 
Świętość judaistyczna była zbudowana ze szczegółowych norm, nakazów i zakazów, dlatego uczony pyta Jezusa, które przykazanie jest największe. Ze skomplikowanego systemu przykazań Jezus wybiera dwa, które łączy w jedno przykazanie – nierozdzielne przykazanie Boga i bliźniego. Nie tylko przypomina o obowiązku miłości bliźniego, lecz na nowo definiuje, kim jest bliźni.
Gdy mówimy o bliźnim, myślimy o jakiejś osobie, o kimś drugim, o kimś innym. Bliźnim jest ktoś w stosunku do mnie. Jezus odwraca ten porządek. Bliźni to nie ktoś inny dla mnie. Bliźni to ja dla kogoś innego. Co więcej, bliźnim się nie jest, ale staje się nim poprzez miłosierdzie. To właśnie musiał przyznać uczony w Prawie. By stać się bliźnim drugiego człowieka, trzeba się do niego zbliżyć nie tylko duchowo, ale poprzez czyn miłosierdzia. Właściwa perspektywa pytania o bliźniego nie brzmi więc: kto jest moim bliźnim?, ale: dla kogo ja mogę się stać bliźnim?
Ewangelia musi nas sprowokować do rozglądnięcia się wokół siebie, czy nie ma kogoś, dla kogo jedynie ja mogę stać się bliźnim? Być może blisko nas jest ktoś, do kogo tylko ja mogę się zbliżyć z miłością. Być może są tacy, dla których jedynie ja mogę stać się miłosiernym Samarytaninem. „Ktokolwiek mnie potrzebuje, a ja mogę mu pomóc, jest moim bliźnim” (DC, 15).
 
„Bądźmy świadkami Miłości”
Program duszpasterski Kościoła w Polsce
autor: