W numerze
 
lipiec/sierpień 2010 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » 15 Niedziela okresu zwykłego »

Sugestie słuchacza

Drukuj
Zawsze wydawało mi się, że opowieść o miłosiernym Samarytaninie jest bardzo czytelna. Tylko Samarytanin okazał miłość swemu bliźniemu, który potrzebował pomocy. Kapłan i lewita okazali się bezduszni, bo minęli obojętnie poranionego człowieka. To oczywiste, że nie kochają bliźniego jak siebie samego. Mam kochać bliźniego tak, jak Samarytanin.

 

Zawsze wydawało mi się, że opowieść o miłosiernym Samarytaninie jest bardzo czytelna. Tylko Samarytanin okazał miłość swemu bliźniemu, który potrzebował pomocy. Kapłan i lewita okazali się bezduszni, bo minęli obojętnie poranionego człowieka. To oczywiste, że nie kochają bliźniego jak siebie samego. Mam kochać bliźniego tak, jak Samarytanin.
Niespodziewanie odkryłam, że w dzisiejszej ewangelii Pan Jezus nie tak stawia sprawę. „Kto okazał się bliźnim owego człowieka, który wpadł w ręce zbójców?” – zapytał uczonego w Prawie. „Ten, który mu okazał miłosierdzie” – padła odpowiedź. Pan Jezus uznał ją za słuszną. A ja w tym momencie przestałam cokolwiek rozumieć. Czy to znaczy, że bliźnim jest tylko ten, kto okazuje miłosierdzie? I to jego mam kochać jak siebie samego? Ale to przecież żadna sztuka kochać tego, kto mi dobrze czyni. Sztuką jest kochać owego kapłana i lewitę, którzy mnie minęli, gdy byłam w potrzebie. Sztuką jest także kochać tego, który mnie poranił, obrabował i zostawił na drodze półumarłą. Byłam przekonana, że to ich mam kochać jak siebie samą, wbrew żalowi, wbrew emocjom, wbrew zdrowemu rozsądkowi nawet. Przecież Pan Jezus takich ludzi kocha i za nich umarł na krzyżu. Nie za kogo innego, lecz właśnie za swoich oprawców prosił Ojca: „Odpuść im, bo nie wiedzą co czynią”. A tu nagle taka niekonsekwencja w nauczaniu. I taka, co tu dużo mówić, łatwizna. Kochaj bliźniego jak siebie samego, a bliźnim jest ten, kto ci dobrze czyni. Nie rozumiem dzisiejszej ewangelii, choć myślałam, że nie ma prostszej niż ta.
Intuicja podpowiada mi, że moje dzisiejsze odkrycie prowadzi do myślenia faryzejskiego. Jak się przed nim bronić?
 
 
autor: Anna Lipczyńska