Boże a ludzkie ryzyko
W Bogu istnieją odwieczne skrajności. Zwraca na to uwagę starotestamentalny autor (Mdr). Jest w Nim niszcząca moc i potęga, które mogą być wykorzystane przeciwko człowiekowi; jest także w Bogu łagodna natura, pełna dobroci. Niezwykła bliskość przeciwieństw tego, co wzajemnie z natury się wyklucza, sprawia, że człowiek staje się „źródłem inicjującym” Boże działanie. Ono nie dąży do niszczenia stworzenia, mając na uwadze łagodność, miłosierdzie, to stanowi zaś przykład dla ludzi.
Przypowieść Jezusa o chwaście wśród zboża (Mt), to jakby rozwinięcie podjętej przez mędrca refleksji. Życie składa się z istniejących obok siebie przeciwieństw dobra i zła. Odmienność potraktowania przez sługi i gospodarza zasianego ziarna i chwastu, ujawniają różne postawy Boga i człowieka. Stwórca pozwala istnieć obojgu, podczas gdy człowiek chciałby reagować od razu. Widoczna jest istotna różnica w postrzeganiu istniejących przeciwieństw przez Boga i człowieka. Ten patrzy na to, co teraz, Bóg widzi wszystko w perspektywie definitywnego końca. Tę ograniczoność ludzkiego serca wspomaga Duch Boży (Rz).
Istnieje słowo, które wywołuje adrenalinę, przyspieszone bicie serca. Bywa, że tego potrzebują ludzie, aby uciec z monotonii nudnego życia. Pragnąc przeżyć coś osobliwego, poszukują wydarzeń, miejsc, które wyrwą ich z szarości, przeniosą w inny świat. To dlatego człowiek niekiedy chce poruszać się na krawędzi życia i śmierci. Nie od dziś wiadomo, że istnienie ryzyka jest wpisane w ludzką naturę.
Wobec nieustannych przeciwieństw
W Bogu istnieją odwieczne skrajności. Zwraca na to uwagę starotestamentalny autor (Mdr). Jest w Nim niszcząca moc i potęga, które mogą być wykorzystane przeciwko człowiekowi; jest także w Bogu łagodna natura, pełna dobroci. Niezwykła bliskość przeciwieństw tego, co wzajemnie z natury się wyklucza, sprawia, że człowiek staje się „źródłem inicjującym” Boże działanie. Ono nie dąży do niszczenia stworzenia, mając na uwadze łagodność, miłosierdzie, to stanowi zaś przykład dla ludzi.
Przypowieść Jezusa o chwaście wśród zboża (Mt), to jakby rozwinięcie podjętej przez mędrca refleksji. Życie składa się z istniejących obok siebie przeciwieństw dobra i zła. Odmienność potraktowania przez sługi i gospodarza zasianego ziarna i chwastu, ujawniają różne postawy Boga i człowieka. Stwórca pozwala istnieć obojgu, podczas gdy człowiek chciałby reagować od razu. Widoczna jest istotna różnica w postrzeganiu istniejących przeciwieństw przez Boga i człowieka. Ten patrzy na to, co teraz, Bóg widzi wszystko w perspektywie definitywnego końca. Tę ograniczoność ludzkiego serca wspomaga Duch Boży (Rz).
Ludzka kalkulacja „ryzyka”
„Nie narażaj się bez potrzeby” – mówią niektórzy ludzie. „Ryzyko się nie opłaca” – dodają inni. Codzienność zawsze przynosi nam ryzykowne działanie, nawet sami lubimy ryzykowne przedsięwzięcia. Jednakże ryzyko w życiu duchowym ma innym wymiar i znaczenie. Bo czyż nie ryzykuje Bóg, zostawiając obok siebie istniejące dobro i zło jak w przypowieści? Jak bardzo opłaci się człowiekowi, gdy postępując jak On, będzie częściej kierował się dobrocią, przebaczeniem, niż sprawiedliwością czy odpłatą?
Naszą poprawną relację do Boga i człowieka określa możliwość zaryzykowania, na wzór gospodarza z przypowieści, pod wpływem Bożego Ducha, gdy trzeba dokonywać kolejnych wyborów życiowych. Mimo iż słuszność jest po naszej stronie, chociaż ma się prawo do skorzystania ze sprawiedliwości, to jednak ktoś, kto swoje oceny i decyzje podejmować będzie w świetle ostatecznego końca, może być pewny, że takie ryzyko się zawsze opłaca. Jest to zgodne z łacińską sentencją: Quidquid agis, prudenter agas, et respice finem (Cokolwiek czynisz, czyń roztropnie i patrz końca). Taką kalkulację „ryzyka” mają tylko umiłowane dzieci Boga.
autor: ks. Zbigniew Kosik
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






