lipiec/sierpień 2010 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » 16 Niedziela okresu zwykłego »

Sugestie słuchacza

Drukuj

Czytania dzisiejszej niedzieli nazwałbym „mieszkaniowymi”, gdyż mówią o przebywaniu i mieszkaniu z Bogiem. Widać to szczególnie w psalmie, gdzie wyliczone są warunki, by móc zamieszkać w przybytku Pana. Zastanawia mnie, czy dla współczesnego człowieka takie wartości jak sprawiedliwość, prawda, szczerość itd. są w ogóle osiągalne.

 

Czytania dzisiejszej niedzieli nazwałbym „mieszkaniowymi”, gdyż mówią o przebywaniu i mieszkaniu z Bogiem. Widać to szczególnie w psalmie, gdzie wyliczone są warunki, by móc zamieszkać w przybytku Pana. Zastanawia mnie, czy dla współczesnego człowieka takie wartości jak sprawiedliwość, prawda, szczerość itd. są w ogóle osiągalne. Dzisiejsza ewangelia wzbudza we mnie złość. Bo dlaczego Marta, która przecież się stara, wykorzystuje dostępne jej środki, żeby ugościć Jezusa, po prostu realizuje nakaz gościnności, zostaje postawiona w bardzo niezręcznej sytuacji? Często nasze intencje nie są zrozumiane, a nasze starania – niedocenione. Jezus zwrócił uwagę na wyższe wartości, na potrzebę słuchania słowa Bożego, Jego słowa. Marta zapytała, czy Jemu jest to obojętne, że jej siostra nie bierze udziału w krzątaninie. Czy Jezus dał odpowiedź na jej pytanie? Czy było to dla niego obojętne? Bowiem goście Abrahama z pierwszego czytania wydają się szanować jego obyczaj. Abraham pięknie ich podjął, ale zostawił na jakiś czas, by z Sarą przygotowywać ucztę. Goście byli cierpliwi, tekst nie wspomina nic o tym, że byli zażenowani oczekiwaniem, aż gospodarze skończą przygotowywania. Co różni Abrahama i Martę? Jezus daje Marcie radę: „Martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało, albo tylko jednego”, i nie mówi czego dokładnie. Skąd mamy się o tym dowiedzieć? Czy istnieje coś takiego, poza czym nie trzeba już starać się o nic więcej? Czym są wiara, miłość, słowo Boże? Jak to znaleźć i gdzie szukać? Pomiędzy te dwie opowieści Kościół wstawia słowa św. Pawła, na pierwszy rzut oka w ogóle niezrozumiałe. Dlaczego apostoł cieszy się, mimo że cierpi? Dlaczego nazywa on Chrystusa „tajemnicą”? I co to znaczy „być doskonałym w Chrystusie”? Czy samo słuchanie słowa Bożego, słuchanie współczesnych następców apostołów doprowadzi nas do takiej doskonałości? Apostoł mówi przecież, że upominanie, nauczanie ma każdego człowieka doprowadzić do przedstawienia go jako „doskonałego”. Bóg chce dziś w swoim słowie odwrócić nasz wzrok od naszych mieszkań, tak trudnych prób uzyskania kredytów, utrzymania naszych domów. Ze słowa Bożego odczytuję dziś uderzającą prawdę: „Twój Dom jest w niebie”.
 
 
autor: Szymon Bojdo