Sugestie słuchacza
Mam zawsze problem z przypowieściami o królestwie niebieskim i chwastach.
Zwłaszcza, gdy trzeba je zestawić razem. Trudno nazwać chwastem coś co towarzyszy nam od zawsze, a z drugiej strony jeszcze trudniej uwierzyć, że gdzieś tu na ziemi dajemy początek królestwu.
Mam zawsze problem z przypowieściami o królestwie niebieskim i chwastach.
Zwłaszcza, gdy trzeba je zestawić razem. Trudno nazwać chwastem coś co towarzyszy nam od zawsze, a z drugiej strony jeszcze trudniej uwierzyć, że gdzieś tu na ziemi dajemy początek królestwu.
Kiedyś wydawało mi się, że wspólnota, z którą się modliłam i do której należałam, była takim zaczątkiem Królestwa Bożego. Chwastów tam jednak nie brakowało. Wszystkim wydawało się, że takim chwastem jest chłopak, który wcześniej należał do sekty, a później niszczył wspólnotę od środka. Jego postępki były jednak, z perspektywy czasu, niczym karykatura prawdziwego zła. Wszyscy zafascynowaliśmy się naszym liderem – wzorem cnót i inteligencji. Ziarno chwastu jednak było już w nim zasiane. Nasze uwielbienie dla niego, karmiło jego pychę.
Po pewnym czasie zaczęłam źle czuć się w tej wspólnocie. Nawet nie wiedziałam, dlaczego. Wyjechałam na rok zagranicę. Po powrocie zastała mnie wieść o rozwiązaniu wspólnoty… Chwast wyrósł… dość szybko. Na długo straciłam z oczu naszego lidera. Wieść o jego losach powróciła do mnie prawie piętnaście lat później. Chwast pychy poczynił w nim postępy. Uwielbienie ludzi ze wspólnoty religijnej już mu nie wystarczyło, poszedł dalej w uwielbienie korporacji i biznesu. Kiedy skończyło się uwielbienie ze strony żony, wymienił ją na nową. Kiedy skończyło się uwielbienie we wspólnocie religijnej, porzucił Kościół zupełnie. Kiedy skończyło się uwielbienie ze strony bliskich i przyjaciół, po kupnie mieszkania w apartamentowcu, kupił dom w Hiszpanii…
Postanowiłam nie słuchać więcej o jego losach i owocach chwastu. Mam tylko nadzieję, że gdzieś w tym samym czasie dojrzewały ziarna Królestwa Bożego. Być może było to czyjeś ciche nawrócenie albo odwrócenie się od grzechu. Będę ich od teraz wypatrywać. Wszak kwiaty chwastu są kolorowe, ale nietrwałe.
autor: Małgorzata Białecka
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






