lipiec/sierpień 2010 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » 16 Niedziela okresu zwykłego »

W domu Marii i Marty

Drukuj

Jesteśmy dziś z Jezusem w gościnie w domu Marii i Marty. Jezus lubił to miejsce, tu odpoczywał po trudach wędrówki. Ale nie przychodził tam, aby leniuchować. Tam, w miasteczku Betania, w domu dwóch sióstr i Łazarza czuł się dobrze, bo był słuchany. Jezus także tam opowiadał o swoim Ojcu i o królestwie Bożym.

 

Rekwizyt: dzbanek lub kubek z uchem
 
Jesteśmy dziś z Jezusem w gościnie w domu Marii i Marty. Jezus lubił to miejsce, tu odpoczywał po trudach wędrówki. Ale nie przychodził tam, aby leniuchować. Tam, w miasteczku Betania, w domu dwóch sióstr i Łazarza czuł się dobrze, bo był słuchany. Jezus także tam opowiadał o swoim Ojcu i o królestwie Bożym. Jeśli przyjmujemy ważnego gościa, a takim był z pewnością Jezus, musimy zadbać o Niego. Ale jak? Postaramy się to wyjaśnić za pomocą naszych rekwizytów (kaznodzieja pokazuje ucho naczynia, a także prosi, by dzieci dotknęły własnego ucha). Jaka jest różnica pomiędzy uchem ludzkim a uchem naczynia? W końcu to jest ucho i to też jest ucho. (Dzieci podają swoje pomysły i odpowiedzi). Przede wszystkim jedno ucho jest rzeczą martwą, a drugie jest żywe. Ale to martwe też ma swoją funkcję, np. powoduje, że człowiek się nie poparzy, bo naczynie chwyci za ucho. Nasze uszy służą do słuchania. Mamy dwoje uszu i jedne usta. Dlaczego? Byśmy dwa razy więcej słuchali niż mówili. Ale słuchać można różnych rzeczy. Dziś jest tyle stacji radiowych, telewizyjnych, są odtwarzacze CD i MP3. Ale my, tak jak Maria, chcemy słuchać Jezusa. Wakacje to wspaniały czas, aby więcej słuchać Jezusa. Mamy wolne, nie musimy się spieszyć do przedszkola czy szkoły. Ale jak i gdzie słuchać Jezusa? Najważniejszym miejscem słuchania jest kościół i niedzielna msza święta. Jezus przychodzi do nas jako najważniejszy gość i chce być słuchany. Na mszy świętej mamy uważnie i z szacunkiem słuchać słowa Bożego, bo to sam Bóg przemawia. Staramy się zapamiętać, czego dotyczyła ewangelia i kazanie, aby móc to wypełnić, czyli zastosować w naszym życiu. Mamy z rodzicami i z rodzeństwem, nawet z kolegami i koleżankami porozmawiać o niedzielnej ewangelii – wtedy słuchamy Jezusa. Wtedy jesteśmy podobni do Marii, którą pochwalił Jezus. Natomiast Marta trochę się zapędziła – jak wielu z nas. Zapomniała, które ucho jest ważniejsze, czy to od garnka i kubka, czy żywe ucho. Biegała z kubkami, z dzbankami, z naczyniami, aby nakarmić i napoić Jezusa, a nie miała czasu, by Go posłuchać. My też bawimy się, biegamy, rozmawiamy, a nie potrafimy zorganizować sobie czasu na słuchanie Jezusa. Jezus chce do nas mówić także podczas modlitwy, a my chwytamy za martwe ucha zabawek i kubków, mówiąc, że nie mamy czasu dla Jezusa. Żeby usłyszeć Jezusa, oprócz uszu potrzebujemy też czasu i ciszy. Jezus chce, byśmy w wakacje bawili się i odpoczęli, ale też chce do nas mówić. Codzienna modlitwa to czas słuchania Jezusa; w czasie wakacji modlitwa powinna być trochę dłuższa niż w roku szkolnym. Tak, to nie pomyłka. Zapytajmy siebie każdego dnia wieczorem, co chce powiedzieć mi Jezus? Czy jest ze mnie zadowolony? A najlepszą metodą słuchania Jezusa jest czytanie Pisma Świętego. Poproście rodziców albo spróbujcie sami przeczytać każdego dnia choć krótki fragment. Wtedy mówi Jezus. Pan Jezus chce być słuchany. Jego słowo jest ważniejsze od kawy, soku, coli, czekolady. Jego słowo jest jak woda i chleb dla duszy człowieka. Bez słowa Boga człowiek traci siły i duchowo umiera. Słowo Boga daje też siłę i radość. Nie zapomnijmy w wakacje słuchać Jezusa na mszy świętej, w modlitwie w ciszy, otwierając Pismo Święte. Jezus jest Nauczycielem duszy, chce nas poprowadzić, tylko musimy znaleźć czas na słuchanie! Jeszcze tyle dni wakacji przed nami. Pamiętajmy, by nasze żywe uszy skierować na Jezusa i Jego słowo.
 
 
autor: ks. Wojciech Silski