W numerze
 
lipiec/sierpień 2010 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » 17 Niedziela okresu zwykłego »

Sugestie programowe

Drukuj
Bóg daje tylko z miłości
 
Szukamy i nie znajdujemy, prosimy i nie otrzymujemy, kołaczemy i nie otwierają nam. Jezusowe zapewnienia budzą wątpliwości, ewangelia „się nie sprawdza”. Czy rzeczywiście jednak Bóg nie daje, nie pozwala znaleźć, nie otwiera?
Bóg daje, ale nie daje czegokolwiek. Daje bardzo określone rzeczy i spełnia bardzo określone prośby. Bóg nie spełnia chwilowych zachcianek człowieka, daje tylko to, co zgodne jest z imieniem Jezusa, które mówi: „Bóg nas zbawia”. Daje więc jedynie to, co służy naszemu zbawieniu, choć w danej chwili chcielibyśmy tej czy innej „zabawki” od losu. On widzi lepiej, więcej, pełniej. Z czasem sobie uświadamiamy, iż dobrze się stało, że ta czy inna nasza prośba nie została przez Boga wysłuchana, gdyż tak naprawdę nie wiedzieliśmy, o co prosimy, nie mieliśmy świadomości konsekwencji spełnienia się naszych próśb czy zachcianek. Bóg jest jak matka, która spełnia prośby zgodne z jej miłością do dziecka, nie mogąc się zgodzić na te, których spełnienie może mu wyrządzić krzywdę. Listę próśb do Boga Jezus zostawia nam w modlitwie Ojcze nasz. To prośby o chleb, o Jego królestwo, o odpuszczenie grzechów, o zbawienie od złego. Wszystko to jest zgodne z Bożą miłością do nas. „Nie wiemy, o co byłoby stosowne prosić. Nie wiemy, czego prawdziwie pragnęlibyśmy, a do czego dążymy” (Ss, 11).
 
„Bądźmy świadkami Miłości”
Program duszpasterski Kościoła w Polsce
 

 

Bóg daje tylko z miłości
 
Szukamy i nie znajdujemy, prosimy i nie otrzymujemy, kołaczemy i nie otwierają nam. Jezusowe zapewnienia budzą wątpliwości, ewangelia „się nie sprawdza”. Czy rzeczywiście jednak Bóg nie daje, nie pozwala znaleźć, nie otwiera?
Bóg daje, ale nie daje czegokolwiek. Daje bardzo określone rzeczy i spełnia bardzo określone prośby. Bóg nie spełnia chwilowych zachcianek człowieka, daje tylko to, co zgodne jest z imieniem Jezusa, które mówi: „Bóg nas zbawia”. Daje więc jedynie to, co służy naszemu zbawieniu, choć w danej chwili chcielibyśmy tej czy innej „zabawki” od losu. On widzi lepiej, więcej, pełniej. Z czasem sobie uświadamiamy, iż dobrze się stało, że ta czy inna nasza prośba nie została przez Boga wysłuchana, gdyż tak naprawdę nie wiedzieliśmy, o co prosimy, nie mieliśmy świadomości konsekwencji spełnienia się naszych próśb czy zachcianek. Bóg jest jak matka, która spełnia prośby zgodne z jej miłością do dziecka, nie mogąc się zgodzić na te, których spełnienie może mu wyrządzić krzywdę. Listę próśb do Boga Jezus zostawia nam w modlitwie Ojcze nasz. To prośby o chleb, o Jego królestwo, o odpuszczenie grzechów, o zbawienie od złego. Wszystko to jest zgodne z Bożą miłością do nas. „Nie wiemy, o co byłoby stosowne prosić. Nie wiemy, czego prawdziwie pragnęlibyśmy, a do czego dążymy” (Ss, 11).
 
„Bądźmy świadkami Miłości”
Program duszpasterski Kościoła w Polsce
 
autor: