Bogactwo przed Bogiem
Każdy człowiek chciałby wieść spokojne życie; chciałby, żeby niczego mu nie brakowało, a poprzez swoją pracę mógł zapewnić sobie dostatek. Rodzice starają się zapewnić dobrobyt swoim dzieciom, dać dobry start w dorosłe, samodzielne życie.
Każdy człowiek chciałby wieść spokojne życie; chciałby, żeby niczego mu nie brakowało, a poprzez swoją pracę mógł zapewnić sobie dostatek. Rodzice starają się zapewnić dobrobyt swoim dzieciom, dać dobry start w dorosłe, samodzielne życie. Czasami możemy być świadkami sytuacji podobnej do tej z przypowieści z dzisiejszej ewangelii. Ktoś szybko się wzbogacił, pieniądze dobrze zainwestowane przyniosły natychmiastowy i duży zysk. Ktoś osiągnął pewien poziom życiowy, odłożył środki materialne na dalsze, spokojne życie. Gdy wszystko wydaje się jak w bajce, Bóg żąda duszy, człowiek umiera. Komu przypadnie to, co zgromadził?
Chrystus pragnie pokazać nam, że dobra materialne nie zabezpieczą nas przed śmiercią. Mogą one służyć do zabezpieczenia potrzeb egzystencjalnych, ale w przypadku nieuleczalnej choroby, nieszczęścia lub śmierci – są marnością. I nie ma z nich pożytku. Człowiek może korzystać z owoców swojej pracy. Za dobrze wykonaną pracę otrzymuje zapłatę, wynagrodzenie, może je przeznaczyć na bezpieczne życie, na podniesienie komfortu życia. Chrystus nie zabrania bogacenia się, posiadania. Przestrzega jednak, aby człowiek umiał zachować bezpieczny dystans wobec dóbr materialnych.
Świat, który nas otacza, nigdy nie może przesłonić Boga ani Jego Królestwa. Chrystus przestrzega, że los bogacza z przypowieści spotka każdego, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem. Popatrzmy na lustro. Wcześniej była to zwykła szyba, przez którą można było oglądać wszystko, co jest wokół nas. Można było dostrzec każdego człowieka, który przechodził obok nas. Wystarczyła cienka warstwa srebra, abyśmy dostrzegali tylko siebie. Pieniądze są potrzebne do życia, do funkcjonowania w społeczeństwie. Ale każdy z nas musi uważać, aby ta mała warstwa srebra nie przesłoniła nam całego świata, aby warstwa srebra nie przesłoniła drugiego człowieka.
Na czym polega to bogactwo względem Boga? Chrystus uczy: „Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy”. Nasze życie na ziemi winno być związane z niebem. Żyjąc tutaj, mamy gromadzić bogactwa przed Bogiem.
Każdy nasz czyn wypływający z wiary, każde wypełnienie przykazania miłości Boga i bliźniego – to nasze bogactwo przed Bogiem. Bogactwo, pieniądze, które posiadamy, które udało nam się zgromadzić, z jednej strony mogą być powodem naszego odrzucenia Boga. A z drugiej strony, gdy umiejętnie nimi zarządzamy, gdy dostrzegamy, jak wiele dobra możemy dzięki nim uczynić, mogą być skarbem, przez który będziemy bogaci przed Bogiem. To gromadzenie skarbu, który nie zostanie zniszczony, który będzie trwał wiecznie. A temu, kto go gromadzi, zapewni wieczność w królestwie Boga w niebie.
autor: ks. Marcin Chudzik
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






