Zawsze możemy na Niego liczyć!
Każda niedziela jest spotkaniem z naszym Nauczycielem, a zarazem Przyjacielem – Panem Jezusem. Każde z tych spotkań może być też niepowtarzalne i niezapomniane, jeżeli dobrze nastawimy nasze uszy oraz otworzymy serca na słowa, które nasz Mistrz pragnie nam przekazać.
Każda niedziela jest spotkaniem z naszym Nauczycielem, a zarazem Przyjacielem – Panem Jezusem. Każde z tych spotkań może być też niepowtarzalne i niezapomniane, jeżeli dobrze nastawimy nasze uszy oraz otworzymy serca na słowa, które nasz Mistrz pragnie nam przekazać. Dzisiaj również udziela nam bardzo ważnej lekcji, która pomoże nam stać się lepszymi świadkami Miłości. A stać się świadkiem Miłości to znaczy żyć tak, by ludzie widzieli, że moim przyjacielem jest Jezus Chrystus. Nie wypada nie przyznać się do przyjaciela, On przecież na nas liczy.
Dzisiejsze spotkanie kieruje naszą uwagę na trzy ważne wskazówki wypływające z ewangelii, którą przed chwilą usłyszeliśmy.
Po pierwsze, Pan Jezus zawsze chce być po naszej stronie, a my często o tym zapominamy. W chwilach doświadczeń, szczególnie tych przykrych, umacnia nas, byśmy się nie poddawali, pomaga nam z nadzieją spoglądać w przyszłość. Jest z nami nawet wtedy, gdy nie mamy racji, gdy się mylimy, gdyż pragnie nam dopomóc, byśmy stanęli w prawdzie i naprawili błędy. Prawdziwy przyjaciel nie tylko chwali nas za odniesione sukcesy, za to, co nam się udaje, ale też dla naszego dobra zwróci nam uwagę, że się mylimy i że powinniśmy zmienić nasze postępowanie. Pan Jezus wspiera nasz każdy dobry czyn. Zawsze możemy na Niego liczyć.
Po drugie, dzisiejsza ewangelia przestrzega nas przed chciwością. To wstrętny grzech, który stanowi pułapkę, gdyż chciwość jest zawsze nienajedzona, nienasycona. Kto w taką pułapkę wpadnie, jest bardzo nieszczęśliwy, gdyż ma poczucie niedosytu. Nawet gdy już wiele posiada, gdy już coś osiągnął, to nie jest szczęśliwy, gdyż chciałby mieć coś nowszego, większego, lepszego od innych. Chciwość uzależnia i może sprawić, że staniemy się niewolnikami tego, co posiadamy. A poza tym chciwością bardzo łatwo zrazić do siebie kolegów i koleżanki, a niekiedy nawet stracić wspaniałą przyjaźń. Dlatego Pan Jezus tak wyraźnie mówi: „Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości…”. Lekarstwem na chciwość jest szczodrość. Gdy potrafimy dać coś od siebie innym, wówczas nasze serca zdolne są do czynienia większego dobra. Trudno jest przecież być świadkiem miłości, myśląc tylko o sobie, o tym, czego jeszcze ja pragnę, a nie o tym, co mógłbym podarować innym lub czym mógłbym ich uszczęśliwić.
Po trzecie, Pan Jezus zaprasza nas, byśmy się zastanowili, w kim pokładamy nadzieję, i odpowiedzieli sobie na pytanie: co jest dla nas najcenniejszym skarbem? To, co posiadamy – nawet najcenniejsze rzeczy – z czasem się psuje, staje niemodne i o tym zapomnimy. Wszystkie bogactwa przemijają, a człowiek w chwili śmierci musi je zostawić, bo przecież nie weźmie ich ze sobą. Jeżeli zatem pokładamy tylko nadzieję w rzeczach, które posiadamy, to ta nadzieja jest ulotna i nic z niej zostanie. Jeżeli jednak nadzieję pokładamy w Jezusie, jeżeli Jego słowa, sakramenty, są dla nas ważne, to gromadzimy ogromny skarb, który daje szczęście nie tylko na ziemi, ale i otwiera nas na wieczność.
Jedyny bagaż, jaki możemy zabrać ze sobą po śmierci, to bagaż uczynionego dobra. Pozostanie tylko to, co wypłynęło z naszej miłości do Pana Boga i bliźniego. Oby ten bagaż był jak najcięższy, by Pan Jezus mógł w nas dostrzec świadków swojej miłości, przyjaciół, którzy go nie zawiedli.
autor: ks. Tomasz Rogoziński
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






