W numerze
 
lipiec/sierpień 2010 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » 19 Niedziela okresu zwykłego »

Sugestie programowe

Drukuj
Oczekiwanie z miłością
 
Kiedy umysł i emocje skupione są na wypoczynku, podobni jesteśmy bardziej do ucztujących niż do czuwających. Jezus mówi, iż czuwanie ma być stałą zdolnością i nastawieniem, o którym nie można nigdy zapomnieć. Nie chce wzbudzać lęku swoim przyjściem – przygotowani nie mają powodów, by się bać. Oczekuje od nas czuwania pełnego miłości, gdyż sam przybędzie do nas z ostatecznym orędziem miłości.
Lęk jest stanem niewolnika, który zabiega o miłość pana i o jego zadowolenie. Cechą chrześcijan nie jest niewolnictwo, lecz synostwo, które opiera się na miłości. Nadejście Pana będzie ostatecznym wypełnieniem Jego obecności, która trwa.
Oczekiwanie na paruzję czy też na śmierć jako paruzję osobistą, nie ma być dotknięte strachem, który by paraliżował. Bóg chce, abyśmy kontynuowali nasze życie i realizowali naszą codzienność ze wszystkim, co w niej ważne i konieczne. Życie już tutaj, na ziemi, jest – choć ograniczoną, ale jednak – partycypacją w dobrach przyszłych, a Pan, choć dopiero nadejdzie, już jest obecny. „Oczekiwanie Boga nabiera nowej pewności rzeczy przyszłych, wychodząc od teraźniejszości, która już została nam dana. Jest to oczekiwanie w obecności Chrystusa, z Chrystusem obecnym, aby dopełniło się Jego Ciało w perspektywie Jego ostatecznego przyjścia” (Ss, 9).
 
„Bądźmy świadkami Miłości”
Program duszpasterski Kościoła w Polsce

 

Oczekiwanie z miłością
 
Kiedy umysł i emocje skupione są na wypoczynku, podobni jesteśmy bardziej do ucztujących niż do czuwających. Jezus mówi, iż czuwanie ma być stałą zdolnością i nastawieniem, o którym nie można nigdy zapomnieć. Nie chce wzbudzać lęku swoim przyjściem – przygotowani nie mają powodów, by się bać. Oczekuje od nas czuwania pełnego miłości, gdyż sam przybędzie do nas z ostatecznym orędziem miłości.
Lęk jest stanem niewolnika, który zabiega o miłość pana i o jego zadowolenie. Cechą chrześcijan nie jest niewolnictwo, lecz synostwo, które opiera się na miłości. Nadejście Pana będzie ostatecznym wypełnieniem Jego obecności, która trwa.
Oczekiwanie na paruzję czy też na śmierć jako paruzję osobistą, nie ma być dotknięte strachem, który by paraliżował. Bóg chce, abyśmy kontynuowali nasze życie i realizowali naszą codzienność ze wszystkim, co w niej ważne i konieczne. Życie już tutaj, na ziemi, jest – choć ograniczoną, ale jednak – partycypacją w dobrach przyszłych, a Pan, choć dopiero nadejdzie, już jest obecny. „Oczekiwanie Boga nabiera nowej pewności rzeczy przyszłych, wychodząc od teraźniejszości, która już została nam dana. Jest to oczekiwanie w obecności Chrystusa, z Chrystusem obecnym, aby dopełniło się Jego Ciało w perspektywie Jego ostatecznego przyjścia” (Ss, 9).
 
„Bądźmy świadkami Miłości”
Program duszpasterski Kościoła w Polsce
 
autor: