W numerze
 
lipiec/sierpień 2005 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » 20 Niedziela Zwykła »

sugestie słuchacza

Drukuj

Ilu z nas podeszłoby dziś do Jezusa z prośbą o zdrowie, pracę, władzę, bogactwo? Kobieta kananejska podchodzi z prośbą o wyrzucenie złego ducha. Jezus spełnia jej prośbę. Jak ta kobieta, tak i my dziś możemy podchodzić do sakramentu pojednania, i jeśli mamy wiarę i poprosimy, aby Pan uwolnił nas od władzy złego – możemy być pewni pozytywnej odpowiedzi.

Wielu ludzi twierdzi, że Kościół niczego im nie daje, niczego nie wyjaśnia, że wiara w Boga jest tylko tradycją lub zabobonem. Być może – co jest smutne – wielu ma taką właśnie wiarę. Nie jest to jednak wiara żywa, wiara o. Maksymiliana, o. Pio, Jana Pawła II oraz tysięcy innych szarych osób.

Nie wiem, czy akurat bezpośrednio do osób, które słuchają homilii, ale na pewno do niektórych ich znajomych dotrzeć powinna dzisiejsza Ewangelia wraz z homilią o konieczności upartego proszenia Jezusa o wiarę i różnorodne dary, i niezrażania się niepowodzeniami. Przyjrzyjmy się postawie kobiety kananejskiej: co byłoby, gdyby poczuła się odtrącona, obrażona i odeszła po pierwszej odpowiedzi? Jak bardzo Jezus próbował jej wiarę! Za którym razem nasza duma czy pycha przerwałaby powtarzanie prośby? Pamiętajmy przy tym, że Bóg nie jest maszynką do wypełniania naszych życzeń i łask udziela nie według naszego widzimisię, tylko swej Miłości, która widzi więcej niż my.
autor: Piotr Dworniczak