Sugestie programowe
Przyjąć krzyż codzienności
Jezus przygotowuje uczniów na swoją przyszłą mękę, ale jednocześnie też zapowiada im swoje zmartwychwstanie. Jego krzyż jest obciążony prawdziwym cierpieniem i stanowi uwieńczenie przebytej drogi pogardy, odrzucenia i osamotnienia, miejscem doświadczenia ludzkiej trwogi umierania i śmierci, zgorszenia, odrzucenia, okrucieństwa, wyniszczenia, bólu – brzemię nie do uniesienia, śmierć… Nikomu z nas życie nie oszczędzi takich i podobnych przeżyć. Nasz świat nie jest rajem – pełno w nim krzyży.
Krzyż nie przemawia jednak wyłącznie językiem Golgoty, lecz opowiada o zwycięstwie, triumfie. Jest znakiem nadziei. Zawisł na nim Ten, który się nie poddał, złożył swoje życie w rękach Boga.
Śmierć Jezusa nie była końcem, lecz początkiem życia w pełni. Odtąd krzyż stał się znakiem życia. Iluż to ludziom pomógł przejść mężnie przez ciemności, nieść to, co zdawało się być nie do udźwignięcia, znaleźć wyjście z sytuacji bez wyjścia! Spójrzmy tak na każdy krzyż: wiszący w mieszkaniu, który nosimy na szyi, który zatknięto na górskich szczytach, na grobach bliskich, który mamy postawić w swoim sercu, a także ten, który przychodzi nam dźwigać… Jeśli odważymy się pójść śladami Jezusa, to doświadczymy nie tylko ciężaru krzyża, ale także jego wyzwalającej i zbawczej mocy. Zbawienie człowieka i świata wisi rzeczywiście na krzyżu!
„W komunii z Bogiem”
Program duszpasterski Kościoła w Polsce
Przyjąć krzyż codzienności
Jezus przygotowuje uczniów na swoją przyszłą mękę, ale jednocześnie też zapowiada im swoje zmartwychwstanie. Jego krzyż jest obciążony prawdziwym cierpieniem i stanowi uwieńczenie przebytej drogi pogardy, odrzucenia i osamotnienia, miejscem doświadczenia ludzkiej trwogi umierania i śmierci, zgorszenia, odrzucenia, okrucieństwa, wyniszczenia, bólu – brzemię nie do uniesienia, śmierć… Nikomu z nas życie nie oszczędzi takich i podobnych przeżyć. Nasz świat nie jest rajem – pełno w nim krzyży.
Krzyż nie przemawia jednak wyłącznie językiem Golgoty, lecz opowiada o zwycięstwie, triumfie. Jest znakiem nadziei. Zawisł na nim Ten, który się nie poddał, złożył swoje życie w rękach Boga.
Śmierć Jezusa nie była końcem, lecz początkiem życia w pełni. Odtąd krzyż stał się znakiem życia. Iluż to ludziom pomógł przejść mężnie przez ciemności, nieść to, co zdawało się być nie do udźwignięcia, znaleźć wyjście z sytuacji bez wyjścia! Spójrzmy tak na każdy krzyż: wiszący w mieszkaniu, który nosimy na szyi, który zatknięto na górskich szczytach, na grobach bliskich, który mamy postawić w swoim sercu, a także ten, który przychodzi nam dźwigać… Jeśli odważymy się pójść śladami Jezusa, to doświadczymy nie tylko ciężaru krzyża, ale także jego wyzwalającej i zbawczej mocy. Zbawienie człowieka i świata wisi rzeczywiście na krzyżu!
„W komunii z Bogiem”
Program duszpasterski Kościoła w Polsce
autor:
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






