W numerze
 
styczeń/luty 2010 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » 2 Niedziela okresu zwykłego »

Sugestie programowe

Drukuj

Jezus przychodzi, by swoją obecnością uświęcić miłość ludzką. On jest prawdziwym panem młodym, który przemienia wodę naszej codzienności w wino wesela, które jest owocem Jego obecności pośród nas. Od tego początku, aż do ostatniego zbawczego czynu na krzyżu działanie to skoncentrowane jest na miłości do człowieka, „poszukuje dobra osoby ukochanej: staje się wyrzeczeniem, jest gotowa do poświęceń, co więcej, poszukuje ich”(DC, 6).
Postawa Jezusa obecnego na weselu pokazuje nam, że miłość jest czynieniem. Nie ogranicza się do uczuć, ale wyraża się w konkretnym czynie. Jest zatroskany o szczęście człowieka, wyrażające się także w doświadczeniach życia doczesnego.
Chrześcijaństwo przepowiadające szczęście życia przyszłego, nie może zignorować doczesności. Dobra Nowina, która objawia się w osobie Jezusa – Oblubieńca w Kanie, mówi nam, że w chrześcijaństwie chodzi także „o jakość życia już tu, na ziemi, pomiędzy kołyską a grobem, pracą a odpoczynkiem, miłością i tęsknotą za nią… Że chodzi zwyczajnie: o szczęśliwe życie już tu, teraz, dzisiaj. O szczęście pośrodku niełatwych sytuacji, które na nas często spadają, nieraz pośrodku mozołu i cierpienia, nieraz na przekór niepowodzeniom…” (G. Strzelczyk). Bogu nie chodzi tylko o szczęście wieczne, ale po prostu o szczęście. Jego warunkiem jest zatroskana miłość Boga i człowieka.

autor: