styczeń/luty 2010 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » 2 Niedziela po Narodzeniu Pańskim »

Sugestie słuchacza

Drukuj

„Słowo było na początku”. „Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo”. „Przez Słowo wszystko się stało”. „W Słowie było życie”. „Świat stał się przez Słowo”. „Słowo przyszło do swojej własności”. „Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami”. To wszystko powiedział św. Jan w dzisiejszej ewangelii. Proponuję, aby komentując tę ewangelię zadać słuchaczom pytania o Słowo i o słowo.
Co współczesny człowiek zrobił ze Słowem? Jak Słowo zostało potraktowane przez człowieka żyjącego tu i teraz?
A co dzieje się na każdym kroku ze słowem – tym zwyczajnym, codziennym, wypowiadanym przez ludzi, przez każdego z nas? Co my z nim czynimy? Dlaczego słowa zabijają zamiast nieść życie? Dlaczego słowa są orężem nienawiści zamiast miłości? Dlaczego słowa są narzędziem kłamstwa, fałszywego świadectwa i wyrządzają krzywdę, chociaż w Bożym zamyśle mają być prawdą? Dlaczego nieodpowiedzialnie wypowiadamy słowa niegodziwe? Dlaczego bezmyślnie dajemy wiarę słowom kłamliwym, złym, obłudnym? Dlaczego jako prawdziwe przyjmujemy słowa pochlebcze kierowane do nas, albo oszczercze dotyczące bliźniego?
Od kogo i od czego zależy, aby w naszych słowach było życie, aby one rodziły dobro, aby nasze słowa stały się narzędziem miłości? Gdzie powinniśmy szukać światła i siły, abyśmy dzięki słowom dawali o niej świadectwo? Przecież mamy być świadkami miłości.
Bardzo bym chciała, aby podczas homilii padły te i inne jeszcze pytania. Bardzo bym chciała, aby kaznodzieja podjął próbę uświadomienia słuchaczom mocy słowa. Tak, świat nie poznał Słowa, które przyszło do swojej własności. Tak, rzeczywiście swoi Go nie przyjęli. Ale przecież po to każdego roku obchodzimy Boże Narodzenie, aby coś zmieniać w swoim życiu. Niedzielna homilia też może nam w tym pomóc.

autor: Anna Lipczyńska