W numerze
 
maj/czerwiec 2011 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » 2 Niedziela Wielkanocna »

Jan Paweł II przewodnikiem na drodze do nieba

Drukuj
Wyobraźcie sobie, że wybieramy się na wakacje. Mamy je spędzić w pięknej miejscowości, ale położonej daleko od głównych miast, daleko od znanych szlaków komunikacyjnych. Powstaje pytanie jak tam trafić? Może wy wiecie? (okazja do rozmowy z dziećmi). Oczywiście pomaga nam mapa, pomaga GPS, ale często nie obędzie się bez pomocy miejscowych ludzi, którzy pokażą nam najlepszą drogę do celu. Utarło się nawet takie powiedzenie: „koniec języka za przewodnika”, czyli aby nie zabłądzić trzeba o drogę pytać. Podobnie jest w naszym życiu. Jak iść przez życie aby nie zginąć, ale bezpiecznie dojść do celu, do nieba? Kto nam taką bezpieczną drogę pokaże?

W dzisiejszej Ewangelii spotkaliśmy wiele postaci. Może potraficie je wymienić (okazja do rozmowy z dziećmi). Pośród nich jest także apostoł Tomasz. Nazywa się go często niewiernym Tomaszem, bo nie chciał uwierzyć, że Pan Jezus zmartwychwstał.

 

Wyobraźcie sobie, że wybieramy się na wakacje. Mamy je spędzić w pięknej miejscowości, ale położonej daleko od głównych miast, daleko od znanych szlaków komunikacyjnych. Powstaje pytanie jak tam trafić? Może wy wiecie? (okazja do rozmowy z dziećmi). Oczywiście pomaga nam mapa, pomaga GPS, ale często nie obędzie się bez pomocy miejscowych ludzi, którzy pokażą nam najlepszą drogę do celu. Utarło się nawet takie powiedzenie: „koniec języka za przewodnika”, czyli aby nie zabłądzić trzeba o drogę pytać. Podobnie jest w naszym życiu. Jak iść przez życie aby nie zginąć, ale bezpiecznie dojść do celu, do nieba? Kto nam taką bezpieczną drogę pokaże?
W dzisiejszej Ewangelii spotkaliśmy wiele postaci. Może potraficie je wymienić (okazja do rozmowy z dziećmi). Pośród nich jest także apostoł Tomasz. Nazywa się go często niewiernym Tomaszem, bo nie chciał uwierzyć, że Pan Jezus zmartwychwstał. Mówił, że aby uwierzyć, musi dotknąć ran Pana Jezusa. Chciał sprawdzić w ten sposób, że Zmartwychwstały Pan Jezus nie jest duchem, ale że ma ciało, którego można dotknąć. A więc przekonać się, że Jezus, który naprawdę umarł, naprawdę też zmartwychwstał. I Pan Jezus pozwolił mu tego doświadczyć. Wtedy Tomasz pięknie wyznał swoją wiarę: „Pan mój i Bóg mój”. A Pan Jezus w odpowiedzi powiedział: „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. Postawa Apostołów, postawa Tomasza pomaga nam uwierzyć, że Pan Jezus umarł za nasze grzechy, a po trzech dniach zmartwychwstał. To były dla nas bardzo ważne wydarzenia. Dzięki temu, dzięki swojej męce i zmartwychwstaniu Pan Jezus otworzył nam bramy do nieba. Każdy z nas ma tam przygotowane miejsce. Wszystko to stało się zgodnie z zamiarem miłosiernego Boga Ojca, który chce abyśmy wszyscy spotkali się z Nim w niebie. Jak dobry jest Pan Bóg. Dał nam swego Syna, aby przez Jego mękę i zmartwychwstanie wskazać nam drogę do nieba. Możemy jednak zapytać, jak iść tą drogą, aby z niej nie zboczyć, nie zabłądzić?
Jan Paweł II swoim życiem pokazuje nam jak znaleźć drogę do nieba i jak nią iść, aby nie zabłądzić. Wszyscy, którzy pamiętają Ojca Świętego wiedzą, że był człowiekiem modlitwy. Modlitwa była dla niego ważnym punktem dnia. To była prawdziwa rozmowa z Bogiem Ojcem. Na niej powierzał Panu Bogu wszystkie trudne sprawy i wierzył, że Bóg go wesprze. Jan Paweł II bardzo kochał i przeżywał mszę św. To było dla niego najpiękniejsze spotkanie z Panem Jezusem, który przemawia do człowieka w czytanym słowie Bożym i przychodzi żywy i prawdziwy w Komunii Świętej. Jan Paweł II troszczył się też o człowieka. Wielokrotnie interweniował u przywódców państw, aby zaprzestali wojen, pomagał ludziom ubogim, spotykał się zawsze z chorymi, także zakaźnie chorymi, podawał im rękę, rozmawiał z nimi. To tylko część wskazówek, jakie daje nam ten święty papież. A zatem drogą do nieba z pewnością idzie ten, kto jak Jan Paweł II modli się, kto kocha Mszę Świętą, kto ufa Panu Bogu i kto troszczy się o każdego człowieka.
 
 
 

 

autor: ks. Paweł Wygralak