Miłosierdzie i pokój
Uczniowie w Wieczerniku nie tłumaczyli się, nie usprawiedliwiali. Jan Paweł II powiedział „Chrystus wie co jest w człowieku, On jeden to wie”. Po prostu patrzyli na przebite ręce, na zranione serce, a Pan Jezus, który zna ludzkie serca, powiedział krótko „Pokój wam”. Te Jego słowa pełne przebaczającej miłości tak bardzo przemieniły serca apostołów, że Zbawiciel uczynił ich „narzędziami” swego miłosierdzia.
Odtąd przez wieki następcy apostołów: biskupi i księża mocą Ducha Świętego odpuszczają grzechy Bożym dzieciom, które chcą się wpatrywać w zranione Jezusowe ręce i serce przebite na Krzyżu.
Święta Siostra Faustyna Kowalska została wybrana przez Pana Jezusa na sekretarkę. Zbawiciel kazał jej zapisać słowa, przez które cały świat przypomniał sobie na nowo, że „Bóg jest miłosierny i Jego łaska trwa na wieki”. „Pan stał się moim Zbawcą”. Tak śpiewaliśmy dziś w psalmie responsoryjnym. Pan Jezus, niezwykły Gość, przychodzi dziś do naszego kościoła, pokazuje nam znaki swej Męki, przyjętego z miłością do nas cierpienia i powtarza w każdej Mszy świętej „Pokój wam”. W sakramencie pokuty przebacza wszystko, co niszczy pokój ludzkiego serca. Posyła swoje oczyszczone dzieci, daje im nową szansę budowania życia w miłości, mówiąc przez spowiednika: „Pan odpuścił Tobie grzechy. Idź w pokoju”.
Kilka dni temu przeżywaliśmy radosne święta. Pan Jezus zmartwychwstał. Po męce i śmierci zwyciężył śmierć i żywy spotykał się z uczniami. Ludzie wierzący cieszą się bardzo z tego wydarzenia. Składają sobie życzenia, obdarowują prezentami i odwiedzają najbliższych, aby wspólnie radować się i śpiewać Jezusowi „Alleluja”.
– Kto was odwiedził w święta? (rozmowa)
– A może ktoś sam był gościem, kogo odwiedziliście? (rozmowa)
Istnieje polskie przysłowie „Gość w dom – Bóg w dom”. Dobrze jest nam z gośćmi, którzy dzielą z nami troski i radości.
W przeczytanym przed chwilą fragmencie Ewangelii ukochany uczeń Pana Jezusa, św. Jan zaprosił nas do Wieczernika. Zgromadzonych tam apostołów ktoś odwiedził. Zatrzymajmy się więc, popatrzmy i posłuchajmy co się tam wydarzyło. Apostołowie nie oczekiwali na gości. Zamknęli nawet drzwi, aby nikt nie wszedł do Wieczernika. Serca uczniów wypełniał niepokój i lęk. Czuli się zawiedzeni i zagrożeni. Nagle ktoś stanął wśród nich. Jakże musieli być zdziwieni, a może i przerażeni. Dopiero spokojne i serdeczne słowa powitania „Pokój wam” odmieniły ich znękane lękiem i rezygnacją serca. Niezwykły Gość pokazał im ręce i bok. Święty Jan mówi krótko „uradowali się uczniowie ujrzawszy Pana”. Patrząc na dłonie Jezusa z ranami po gwoździach, którymi przybito je do krzyża z pewnością przypomnieli sobie scenę krzyżowania. Nieraz pewnie uczestniczyli w takich widowiskach. Widząc ranę w boku na nowo przeżyli moment przebicia Bożego Serca włócznią rzymskiego żołnierza. Te obrazy cierpienia, męki i śmierci z pewnością też wspomnienie własnego tchórzostwa, lęku, zdrady mogło być powodem wstydu. Św. Jan nic o tym jednak nie pisze. Mówi tylko, że się uradowali. Jezus ich rozumiał i w Jego pozdrowieniu „Pokój wam” była zawarta sama miłość. Nie wyrzut, nie pretensje, nie oskarżenie lecz przebaczająca miłość która daje radość i pokój.
Uczniowie w Wieczerniku nie tłumaczyli się, nie usprawiedliwiali. Jan Paweł II powiedział „Chrystus wie co jest w człowieku, On jeden to wie”. Po prostu patrzyli na przebite ręce, na zranione serce, a Pan Jezus, który zna ludzkie serca, powiedział krótko „Pokój wam”. Te Jego słowa pełne przebaczającej miłości tak bardzo przemieniły serca apostołów, że Zbawiciel uczynił ich „narzędziami” swego miłosierdzia.
Odtąd przez wieki następcy apostołów: biskupi i księża mocą Ducha Świętego odpuszczają grzechy Bożym dzieciom, które chcą się wpatrywać w zranione Jezusowe ręce i serce przebite na Krzyżu.
Święta Siostra Faustyna Kowalska została wybrana przez Pana Jezusa na sekretarkę. Zbawiciel kazał jej zapisać słowa, przez które cały świat przypomniał sobie na nowo, że „Bóg jest miłosierny i Jego łaska trwa na wieki”. „Pan stał się moim Zbawcą”. Tak śpiewaliśmy dziś w psalmie responsoryjnym. Pan Jezus, niezwykły Gość, przychodzi dziś do naszego kościoła, pokazuje nam znaki swej Męki, przyjętego z miłością do nas cierpienia i powtarza w każdej Mszy świętej „Pokój wam”. W sakramencie pokuty przebacza wszystko, co niszczy pokój ludzkiego serca. Posyła swoje oczyszczone dzieci, daje im nową szansę budowania życia w miłości, mówiąc przez spowiednika: „Pan odpuścił Tobie grzechy. Idź w pokoju”.
autor: s. Rafaela Płudowska
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






