W numerze
 
Czy wraz z drukowaną wersją chciałbyś otrzymać wersję elektroniczną naszego czasopisma?
TAK
NIE
 
 
 
Głosów: 2057
 
marzec/kwiecień 2010 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » 2 Niedziela Wielkanocna »

Sugestie słuchacza

Drukuj
„– Co ksiądz zrobiłby, gdyby po śmierci dowiedział się, że Pan Bóg nie istnieje? – pyta żołnierz. – Zachowałbym tę smutną wiadomość dla siebie” – oto rozmowa bohaterów powieści Hemingwaya Pożegnanie z bronią. Może się jednak zdarzyć odwrotnie: „Jako ktoś, kto dopiero co zaczął wierzyć i był jeszcze w pełni w fazie odkrywania, widziałem tylko – z dreszczem przerażenia, ale także współczucia – jak straszna jest śmierć ateisty. Myślałem o zaskoczeniu tego przywódcy «bez Boga», tego wspólnika Stalina również w krwawych prześladowaniach na tle religijnym, gdy dokona tego samego wstrząsającego odkrycia, którego ja doświadczyłem za życia. Odkrycia, że istnieje tamten świat, i że panuje w nim Chrystus” (chodzi o Palmiro Togliattiego; patrz: V. Messori. Dlaczego wierzę, Kraków 2009, s. 253).

„– Co ksiądz zrobiłby, gdyby po śmierci dowiedział się, że Pan Bóg nie istnieje? – pyta żołnierz. – Zachowałbym tę smutną wiadomość dla siebie” – oto rozmowa bohaterów powieści Hemingwaya Pożegnanie z bronią. Może się jednak zdarzyć odwrotnie: „Jako ktoś, kto dopiero co zaczął wierzyć i był jeszcze w pełni w fazie odkrywania, widziałem tylko – z dreszczem przerażenia, ale także współczucia – jak straszna jest śmierć ateisty. Myślałem o zaskoczeniu tego przywódcy «bez Boga», tego wspólnika Stalina również w krwawych prześladowaniach na tle religijnym, gdy dokona tego samego wstrząsającego odkrycia, którego ja doświadczyłem za życia. Odkrycia, że istnieje tamten świat, i że panuje w nim Chrystus” (chodzi o Palmiro Togliattiego; patrz: V. Messori. Dlaczego wierzę, Kraków 2009, s. 253).

Miałam okazję uświadomić sobie dramat osoby, która przez oszczerstwo została ciężko skrzywdzona przez człowieka Kościoła. Nie dano jej nawet możliwości jakiejkolwiek obrony w wyższej instancji. Osoba ta powiedziała: „Pan Bóg mnie stworzył, to nie pozwoli mi umrzeć z głodu. Nie zrobię nic w tym kierunku, by siedzieć przez wieczność w klatce obok”. Wiem również, że modli się, aby osoba ta zechciała przejść przez bramę miłosierdzia, by nie musiała przechodzić przez bramę sprawiedliwości (zapisała s. Faustyna). To trudne, ale to chyba jedyny sposób na przezwyciężenie zła dobrem – na tym m.in. polega dojrzałość wiary, chociaż już na nieziemskiej płaszczyźnie.

Bywa, że dziecko lub nierozsądny górski turysta zagubią się. Wówczas ekipy ludzi szukają ich, narażając własne życie. Pan Jezus też się naraził, żeby każdego odnaleźć.

Jezus pokazał swoje rany, by uratować Tomasza. Również zawierza tym, którzy szukają u Niego ratunku. Są też potwierdzone świadectwa ludzi o powrocie z tamtego świata. Rozsądek wskazuje, aby im uwierzyć.

Nie ma większej radości nad pewność, że Bóg istnieje! Świadkowie zmartwychwstania są wiarygodni, ponieważ na świadectwo oddali życie. A może by ktoś z nas (a nawet każdy) znalazł w swoim sercu kogoś, kto go rzeczywiście skrzywdził i do kogo ma słuszny żal. Zabrał ten słuszny żal pod obraz Jezusa miłosiernego i „wymienił” na miłosierdzie dla siebie, bo każdy z nas znajdzie również w sobie coś „na wymianę”.

Kaznodziejo, odnów świadomość słuchaczy, że Chrystus żyje, że ma klucze śmierci, że jeśli Go kochamy, to Go zobaczymy. I nie tylko Jego, ale i tych wszystkich, których kochaliśmy i którzy Go kochali. Czy może być wspanialsza i radośniejsza wiadomość?!

autor: Teresa Cybulska