Cel homilii: Świadkiem przemienienia Jezusa byli trzej apostołowie – Piotr, Jakub i Jan oraz prorocy – Mojżesz i Eliasz. Ponieważ prorocy „ukazali się” dzięki Bożej interwencji, dlatego tylko trzej apostołowie żyjący na ziemi, mogli przekazać prawdę o Przemienieniu pokoleniom. Stało się tak, aby pozostali apostołowie oraz uczniowie i wyznawcy Chrystusa przygotowali się nie tylko na Jego Mękę, Śmierć, Zmartwychwstanie, Wniebowstąpienie, Zesłanie Ducha Świętego, ale także na wszelkie trudności wynikające z faktu wiary w Chrystusa.
Razem z dziećmi przygotowujemy się do przeżywania kolejnych dni Wielkiego Postu, szczególnie Wielkiego Tygodnia. Ukazujemy dzieciom radosny fakt poznania Jezusa przemienionego.
Pomoce: Rysunek wysokiej góry i alpinistów (może być duża fotografia).
Jak się nazywa najwyższy szczyt na świecie? (Nie powinno być problemów z odpowiedzią). Tak, to Mont Everest w Himalajach – a w języku tubylców, czyli po tybetańsku brzmi Czomolungma – Matka Śniegu po nepalsku Sagarmatha. Nie tak dawno zmarł Nowozelandczyk Edmund Percival Hillary, który wraz z Szerpą Norgayem Tenzingiem 29 maja 1953 roku zdobyli po raz pierwszy ów szczyt. A czy ktoś z was wie, jak wysoki jest Mont Everest? (I to pytanie nie powinno stwarzać problemów). 8848 m npm! Coś niebywałego! To jest bardzo wysoko! Jest taka wysokość, to jest powyżej 7000 metrów, gdzie powietrze jest zbyt rozrzedzone i nie zawiera już tak dużo tlenu. Wtedy himalaiści muszą używać masek tlenowych.
Ale jest coś jeszcze bardzo ważnego. Otóż wszelkie wyprawy w góry muszą być poprzedzone solidnym przygotowaniem. Nie można tak sobie polecieć samolotem do Nepalu, a na drugi dzień zdobywać wysokie szczyty! To niemożliwe! Himalaiści muszą zaaklimatyzować się, a gdy już podejmą decyzję o wspinaczce to zakładają obozy – pierwszy, na określonej wysokości; potem drugi – jeszcze wyżej; trzeci – bardzo wysoko… a czasami nawet czwarty. Bez przygotowania wszelka wyprawa w wysokie góry jest bardzo niebezpieczna! A często zdarza się, że himalaiści pozostają na zawsze w wiecznych lodach…
W dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus wybrał się z trzema apostołami – Piotrem, Jakubem i Janem na Górę Tabor. Wprawdzie Mateusz Ewangelista zapisał, że była to góra wysoka, ale to dlatego, że w pobliżu niej nie było innych gór. Na Taborze śniegu nie było, bo by wszyscy zmarzli okropnie. Na tej górze apostołowie doświadczyli wielkiej tajemnicy – Tajemnicy Przemienienia. Ich Mistrz, Pan Jezus, przemienił się, cały był blasku. Stało się to dlatego, aby apostołowie dobrze przygotowali się na wszelkie przeciwności, które wkrótce miały nastąpić, a mianowicie – uwięzienie, męka, śmierć Jezusa. To były bardzo trudne i niepojęte wydarzenia, które sprawiły, że niektórzy apostołowie ze strachu schowali się w domu, a wielu uczniów uciekło ze strachu przed złymi ludźmi, którzy nienawidzili Jezusa.
Przemienienie sprawiło, że trzej apostołowie byli bardziej odważni w głoszeniu Ewangelii. Po wniebowstąpieniu Jezusa opowiedzieli wszystko to, co ich spotkało na Górze Tabor.
Podobnie i my – przygotowujemy się do kolejnych dni Wielkiego Postu. Wiemy, że przeżywać będziemy trudne wydarzenia w liturgii – szczególnie rozważanie drogi krzyżowej, śpiewane teksty Gorzkich Żali, liturgię Niedzieli Palmowej, Wielkiego Piątku… A może ktoś z dorosłych wstydzi się swoich grzechów i nadal boi się wyspowiadać? Dlatego wpatrujemy się w Jezusa przemienionego i przygotowujemy się do kolejnych dni Wielkiego Postu. To jest całkiem naturalne, bo przecież do wielu spraw trzeba się przygotować. Sportowcy muszą się przygotować do olimpiady, student do egzaminów, uczeń do klasówki lub kartkówki, chirurg musi przygotować siebie i pacjenta do operacji, rolnik i ogrodnik muszą przygotować ziemię, nasiona… Podobnie jest z naszym wnętrzem, naszym duchem – przygotowujemy się do świąt Wielkanocy. Dlatego cieszymy się dzisiaj, gdy spotykamy się z Jezusem, który ukazuje nam blask swojej chwały. Dzięki temu jesteśmy pełni radości, bo przecież przed nami jest tyle wspaniałych spotkań: podczas wielkopostnych rekolekcji, na nabożeństwie Drogi Krzyżowej, na Gorzkich Żalach, na nabożeństwie pokutnym… Tak wiele radości jest w naszych sercach! Nic dziwnego – przemieniamy się!
autor: ks. Andrzej Ziółkowski CM
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






