Sugestie słuchacza
Co tak naprawdę zobaczyli uczniowie, wobec których przemienił się Jezus? Ujrzeli Jezusa w chwale, takiego, jakiego będzie dane oglądać tym, którzy znajdą się w niebie? Czy może tylko „zwykłego” Jezusa w jakimś nadprzyrodzonym świetle?
Dalej: dlaczego uczniowie zlękli się tego, co zobaczyli? Czy dopuszczenie do Bożych tajemnic łączy się ze strachem? Może w takim razie nie warto zbliżać się do Boga, skoro z niczym miłym się to nie wiąże? Czy mistyczne przeżycia również wiążą się nieodłącznie z trwogą?
Co tak naprawdę zobaczyli uczniowie, wobec których przemienił się Jezus? Ujrzeli Jezusa w chwale, takiego, jakiego będzie dane oglądać tym, którzy znajdą się w niebie? Czy może tylko „zwykłego” Jezusa w jakimś nadprzyrodzonym świetle?
Dalej: dlaczego uczniowie zlękli się tego, co zobaczyli? Czy dopuszczenie do Bożych tajemnic łączy się ze strachem? Może w takim razie nie warto zbliżać się do Boga, skoro z niczym miłym się to nie wiąże? Czy mistyczne przeżycia również wiążą się nieodłącznie z trwogą?
Ale może jednak oprócz bojaźni doświadczyli uczniowie czegoś ekscytującego, skoro Piotr zdaje się chcieć przedłużyć tę niesamowitą chwilę? Tylko dlaczego ni z tego, ni z owego opowiada on o namiotach? Czy zmysły postradał, czy też i w tym kryje się jakaś tajemnica zakryta przed współczesnym czytelnikiem?
I jeszcze: jeśli to jakaś tajemnica, to pewnie i inne elementy opowiadania odgrywają w niej istotną rolę – ma znaczenie, że przemienienie miało miejsce „po sześciu dniach” (od czego?) na „górze wysokiej”, i że uczniów osłonił „obłok świetlany”? Dlaczego Mojżesz i Eliasz ukazali się uczestnikom wydarzenia? I skąd wiedziano, że to właśnie Mojżesz i Eliasz?
Czemu miał w ogóle ten spektakularny epizod służyć? Dowieść miał niezwykłości Jezusa? Ale czemu tylko ci trzej uczniowie mogli zobaczyć taki dowód? I jeszcze kazano im milczeć o tym, co zobaczyli – po co? A może dla samego Jezusa ważne było to spotkanie z przedstawicielami Starego Testamentu?
I przede wszystkim: co odczytana Ewangelia mówi o życiu wewnętrznym słuchacza? Czy może on jakieś konkretne wnioski z niej wyciągnąć? Chce przez to Słowo Bóg coś uczynić, czy tylko informuje, kim jest Syn i jaki Ojciec ma do Niego stosunek?
Takie pytania i wątpliwości mogą pojawić się u słuchaczy. Dobrze zrobi kaznodzieja, jeśli przed wyjściem do ludzi zapozna się nie tylko z lekturą Ewangelii, ale też z książką Benedykta XVI Jezus z Nazaretu; w niej znajdzie egzegezę dzisiejszej perykopy.
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






