Połączenie początku opowiadania Łukasza z późniejszą sceną opisującą Jezusa jako wędrowca i nauczyciela w synagogach Galilei, uwydatnia charakter Ewangelii według św. Łukasza. Jest to opowiadanie o wydarzeniach, które rozumiano jako wypełnienie przez Boga planu zbawienia człowieka.
Świadkiem i sługą jest ten człowiek, który najpierw poznaje słowo, następnie je stosuje i dlatego może głosić i nauczać. Łukasz spotkał osobiście naocznych świadków.
Połączenie początku opowiadania Łukasza z późniejszą sceną opisującą Jezusa jako wędrowca i nauczyciela w synagogach Galilei, uwydatnia charakter Ewangelii według św. Łukasza. Jest to opowiadanie o wydarzeniach, które rozumiano jako wypełnienie przez Boga planu zbawienia człowieka.
Świadkiem i sługą jest ten człowiek, który najpierw poznaje słowo, następnie je stosuje i dlatego może głosić i nauczać. Łukasz spotkał osobiście naocznych świadków.
Po kolei, czyli w porządku chronologicznym, przestrzennym lub logicznym. Łukasz porządkuje poznany materiał o działaniu Boga, który daje obietnice i je wypełnia. Opisane zdarzenia są częścią Bożych planów zbawczych i zaprasza, by czytelnicy odpowiedzieli wiarą na jego kerygmatyczną narrację.
Pełen Ducha, wypróbowany w tym Duchu i z Jego mocą, zwyciężył trzy próby. W tym Duchu rozpoczął służbę misyjną i służbę Syna Bożego.
Jezus objawił już wszechstronnie swój charakter Mesjasza: przez głoszenie ewangelii w synagogach Galilei i przez liczne cuda. Teraz doświadczy w Galilei niezrozumienia i odrzucenia ze strony różnych ludzi. Jezus udaje się w głąb lądu, do Nazaretu, swego rodzinnego miasta.
Jezus napełniony Duchem nad Jordanem, w mocy Ducha, żyjący w Duchu i wypróbowany na pustkowiu przez diabła, jako dojrzały wykonawca dzieła rozpoczyna je w Galilei. Jezus odwiedza synagogi na terenie całej Galilei. Naucza w nich o spełniających się obietnicach Bożych. Mieszkańcy miasteczek i wiosek oraz przełożeni synagog zapraszali Jezusa do przemawiania podczas nabożeństwa. Wszyscy byli zaskoczeni znajomością i zrozumieniem Pisma przez Jezusa. Podczas nabożeństw, które odprawiano w szabat w synagodze, śpiewano Psalmy, recytowano Szema i Osiemnaście Błogosławieństw, następnie czytano fragmenty Tory i Proroków, słuchano kazania na temat czytanych fragmentów.
Tym razem w Nazaret Jezus odczytał fragment proroctwa Izajasza i zakończył stwierdzeniem, że teraz wypełnia się to proroctwo. Dziś w waszych uszach spełniło się to Pismo, dzisiaj usłyszeli słowa dawnego proroctwa oświadczenie Mesjasza: Duch Pana nade mną. Ze względu na Niego namaścił mnie. Widzicie człowieka, który jest waszym Bogiem, Ojcem, Najwyższym, Świętym. Widzicie teraz równocześnie waszego Boga i człowieka. Jestem oczekiwaną obietnicą, tylko czy wy jesteście dzisiaj gotowi przyjąć taki sposób jej wypełnienia, jaki zobaczyliście? Czy tego oczekiwaliście? Tego się spodziewaliście?
Tekst, który czytał Jezus, według Żydów miał się spełnić w erze mesjańskiej, lecz mieszkańcy Nazaretu nie widzieli przed sobą ani Mesjasza, ani nie były to jeszcze Jego czasy.
Rok łaski, to nie tej łaski, która jest darem Boga, lecz inne słowo – przymiotnik mówiący, że coś jest „godne przyjęcia; miłe, mile widziane”. Rok łaski to czas obecności Mesjasza jako miły dar Boga.
Mieszkańcy miasta zapamiętali Jezusa jako cieślę, a to znaczy, że przed opuszczeniem Nazaretu na stałe, Jezus nie objawił tutaj swojego charakteru mesjańskiego. Mieszkańcy miasta wiedzieli o Jego nauczaniu i uzdrowieniach, lecz nie byli tego świadkami. Oni widzieli bardziej niezwykłego człowieka, pochodzącego z ich miasteczka, ale nie rozpoznali w Nim Mesjasza, dostrzegali raczej zwykłego człowieka, będącego pod jakimś nieznanym wpływem.
Matka i krewni Jezusa mieszkający nadal w Nazarecie, nie odznaczali się czymś szczególnym, co dodawałoby Jezusowi autorytetu i wyjaśniało pochodzenie mądrości, którą odsłonił podczas nauczania w synagodze.
Po wysłuchaniu Jezusa ludzie zebrani w synagodze w Nazarecie początkowo podzielili się na tych, którzy głośno dopuszczali możliwość spełnienia się odczytanych słów Izajasza, i tych, którzy w myślach odrzucali taką możliwość, żeby Mesjasz pochodził z ich miasteczka.
Mieszkańcy Nazaretu, wioski liczącej od 1600 do 2000 osób, byli zdumieni, że ten, którego znali od dawna, jest posłańcem przynoszącym takie nowiny. „Czyż nie jest On synem Józefa?” – słowa te brzmią już ironicznie. Zdumieniu zaczyna towarzyszyć zgorszenie tym, że czasy ostateczne rozpoczęły się wraz z rozpoczęciem publicznej posługi Jezusa.
Jezus kontynuuje posłannictwo Ojca zgodnie z Jego planem, którego nic nie zdoła zahamować. Nazaret nie stanie się ośrodkiem misyjnym Jezusa. Taką rolę spełni Kafarnaum.