Komentarz Ojców Kościoła
PIERWSZE CZYTANIE• Jon 3,1-5
Jonasz w Niniwie głosi pokutę
„I Pan przemówił do Jonasza po raz drugi: «Wstań i idź do wielkiego miasta Niniwy i głoś w nim według poprzedniego pouczenia, które ja mówię do ciebie». Nie powiedziano prorokowi: Dlaczego nie zrobiłeś tego, co ci nakazano? Wystarczyła mu nagana w postaci rozbicia okrętu i połknięcia przez wieloryba, aby poznać Pana uwalniającego, choć nie dostrzegł Go, gdy otrzymał od niego polecenie. A zresztą to zbędne czynić wyrzuty niewolnikowi, który zawiódł, gdy już poniósł karę, bo taka nagana nie tyle zmierza ku poprawie, ile raczej jest wypominaniem…
„I powstał Jonasz, i odszedł do Niniwy zgodnie ze słowem Pana. A Niniwa była wielkim miastem Boga, na trzy dni drogi i Jonasz zaczął iść przez miasto jeden dzień drogi”. Jonasz natychmiast wprowadził w czyn otrzymane polecenie. Niniwa zaś, do której zdążał prorok, była wielkim miastem i tak rozległym, że z trudem można je było obejść w ciągu trzech dni. Ale on pomny nakazu i poprzedniego wyrzucenia ze statku szedł pospiesznie i drogę trzech dni odbył w jednym dniu. Istnieją wprawdzie interpretatorzy, którzy uważają tak po prostu, że przepowiadał tylko jednej trzeciej miasta, a słowo przepowiadane dotarło natychmiast do pozostałych mieszkańców.
Nasz Pan zaś, gdy mówimy, powstał z martwych dosłownie zaraz po opuszczeniu piekieł i głosił słowo Pańskie, gdy posłał apostołów, aby chrzcili tych, którzy byli w Niniwie „w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” (Mt 28,19), co właśnie oznacza droga trzech dni. Ta sama tajemnica zbawienia ludzkiego określana jako droga jednego dnia spełnia się w wyznaniu wiary w jednego Boga, co nie tyle Jonasz przepowiada Apostołom, ile raczej w apostołach. Pan powiedział: „Oto Ja jestem z wami poprzez wszystkie dni aż do skończenia świata” (Mt 28,20).
„I zawołał, i powiedział: «jeszcze czterdzieści dni, A Niniwa zostanie zburzona»”. Prorok wysłany z Judei w tak daleką drogę do Asyryjczyków domagał się pokuty stosownej do jego przepowiadania, aby stare i zaropiałe rany leczyć tak długo na nich leżącym plastrem. Ponadto liczba czterdzieści jest właściwa dla grzeszników i postu, dla modlitwy, dla przywdziania szaty pokutnej, i też dla modlitwy o wytrwanie. Dlatego i Mojżesz pościł przez czterdzieści dni na górze Synaj (Wj 34,28; Pwt 9,18) oraz prorok Eliasz – jak opisano – uciekając od Jezabel (1Krl 19,8) zapowiedział głód dla ziemi Izraela (1Krl 17,1) i pościł przez czterdzieści dni, jak długo wisiał nad nimi gniew Boga.
Sam Pan, ów prawdziwy Jonasz, wysłany na przepowiadanie światu, pościł przez czterdzieści dni (Mt 4,2), a pozostawiając nam post jako dziedzictwo, przez tę liczbę przygotował nasze dusze do spożywania pokarmu swego Ciała.
Wyraz „zawołał” spełnia się w Ewangelii: „Stojąc wołał” w świątyni, mówiąc: „Kto pragnie, niech przyjdzie do mnie i niech pije” (J 7,37). Każde słowo Zbawiciela jest wołaniem, gdyż głosi ono rzeczy wielkie…
„A mężowie Niniwici uwierzyli w Boga, ogłosili post i przywdziali szaty pokutne od największego do najmniejszego”… Niniwa uwierzyła, Izrael nie uwierzył. Uwierzyli poganie, a obrzezani pozostali niewierni. Najpierw uwierzyli Niniwici, którzy doszli do wieku Chrystusowego (Ef 4,13); ogłosili post i przywdziali szaty pokutne od większego do mniejszego. I pokarm i strój są godne pokuty. Wszystko zaś po to, by ludzie, którzy Boga obrazili przepychem i próżnością, ułagodzili Go teraz przez potępienie tego, czym poprzednio uchybili. Wór i post to broń pokuty, wysiłki przeciw grzechom: najpierw post a potem wór; najpierw to, co ukryte, a potem to, co jawne; to pierwsze zawsze jest dla Boga, a drugie niekiedy także bywa widoczne dla ludzi. A jeśli w dwóch rzeczach koniecznych jedno trzeba by wybrać, to wybrałbym raczej post bez wora, niż wór bez postu.
Zaczynają ludzie w wieku starszym, ale dochodzi to także do młodszych; nikt przecież nie jest bez grzechu, nawet jeśli „jego życie miałoby trwać jeden dzień czy też liczne byłyby lata jego życia” (Hi 14,5). Jeżeli bowiem „gwiazdy nie są czyste przed obliczem Boga, to tym bardziej robak i zgnilizna” (Hi 25,5) oraz ci, którzy są pod wpływem grzechu grzeszącego Adama. Ale i przepiękny tu porządek. Bo nakazała prorokowi. Prorok głosił pokutę miast. Pierwsi uwierzyli mężowie, a gdy oni głosili post, ludzie wszelkiego wieku zaczęli przywdziewać wór pokutny. Mężowie nie mówili nic o worze pokutnym, głosili tylko post. Ci jednak, który głoszono pokutę, post połączyli z worem, aby próżny żołądek i pokutny strój tym bardziej ubłagały Pana1.
św. Hieronim
Hieronim, św. (zob. niedziela Chrztu Pańskiego).
DRUGIE CZYTANIE• 1 Kor 7,29-31
Czas jest krótki
„To więc mówię, bracia: czas jest krótki”. Życie zmierza do końca, bliski jest koniec tego wieku.
„[Trzeba], aby ci, którzy mają żony, żyli tak, jakby ich nie mieli, a ci, którzy płaczą, tak jakby nie płakali, ci co się radują, tak jakby się nie radowali, ci, co kupują, tak jakby nie posiadali, ci, co używają tego świata, tak jakby nie nadużywali”. Sprawy doczesne – powiada – są nam obce, niebawem wszak stąd odejdziemy. Niechaj więc nikt nie rozpacza nad ubóstwem, ani niech się nie chełpi bogactwem, a ci, którzy wiele posiadają, niech nie korzystają ze swych bogactw w rozpuście i w marnotrawstwie, lecz niechaj czerpią z nich tyle, co niezbędnie konieczne. Taki bowiem sens mają słowa: „Ci, co używają tego świata, tak jakby nie nadużywali”. Dlatego też przez Ezechiela Pan oskarżał owce, że spasają najlepsze pastwiska, a inne depczą nogami, piją czystą wodę, a resztę mącą nogami (Ez 34,18). Zgadza się to ze zdaniem: „Ci, co używają tego świata, tak jakby nie nadużywali”.
Następnie wskazując na nietrwałość spraw doczesnych, dorzuca: „Przemija bowiem postać tego świata”. Nie będziemy już uprawiali roli i żeglugi po morzach, nie będzie władzy królewskiej i wojskowej, nie będzie niewolników i panów, nie będzie rzemiosł i nauk, nie będzie ubóstwa i bogactwa. Z takich bowiem i tym podobnych spraw składa się doczesne życie. Również błogosławiony Izajasz, przepowiadając przyszłość, stwierdza: „I będzie sługa jak jego pan, a służąca jak pani, nabywca będzie jak sprzedawca, a dłużnik jak wierzyciel” (Iz 24,2). W życiu przyszłym będą inne różnice2.
Teodoret z Cyru
Teodoret z Cyru (zob. uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryji).
Uciekajmy!
Uciekajmy stąd. Możesz duszo uciec, choć cię ciało zatrzymuje. Możesz także tu być, a przebywać z Panem, jeśli się Go trzyma twoja dusza, jeśli swymi myślami za Nim dążysz, jeśli z wiarą, a nie pozornie idziesz Jego drogami, jeśli uciekasz się do Niego. Jest On bowiem ucieczką i mocą, i Dawid mówi do Niego: „Uciekałem się do Ciebie, i nie jestem zawiedziony” (Ps 76,3). Skoro Bóg jest ucieczką, a Bóg jest w niebie i ponad niebiosami, to oczywiście stąd uciekać trzeba tam, gdzie jest pokój, gdzie spoczynek po trudach, gdzie będziemy mieli udział w wielkiej uczcie sobotniej jak to powiedział Mojżesz: „I będą soboty ziemskie dla was pokarmem” (Kpł 25,4-6). Spoczynek w Bogu i widok Jego chwały jest bowiem ucztowaniem, pełnym szczęścia i pokoju. Skoro więc uciekaliśmy do Boga, czemu wracamy do świata? Dlaczego umarłszy dla grzechu, ponawiamy grzechy? Czemu wyrzekłszy się świata i używania [dóbr] jego, ponownie nurzamy się w jego błocie?
Uciekajmy stąd, ponieważ czas jest krótki. Posłuchaj, jak masz uciekać: „Ci, którzy żony mają, niech będą tacy, jakby ich nie mieli; którzy płaczą, jakoby nie płakali, i którzy się weselą, jakoby się nie weselili; którzy kupują, jakoby nie posiadali, i którzy używają świata tego, jakby nie używali; przemija bowiem postać tego świata” (1Kor 7,29-31). Niech więc z przemijającym światem nie przeminą nasze czyny i my sami też nie przemińmy, lecz pozostańmy w prawdzie. Jeśli pozostajemy w Chrystusie, pozostajemy w prawdzie i z Nim pozostaniemy i nie przejdziemy obok Niego, lecz powiemy: „Błogosławieństwo Pana nad nami, błogosławimy wam w imieniu Pana” (Ps 128,8). Którzy bowiem przechodzą obok Pana, nie mogą tak powiedzieć, bo nie powiedzieli przechodząc drogą: „Błogosławieństwo dla Was w imieniu Pana”, jak to powiedział prorok. Jeśli więc chcemy, aby nasze czyny nie przeminęły, nie przekraczajmy nakazów Boga, nie przestawajmy gorliwie szukać Pana Jezusa, wysługiwać sobie Jego łaskę3.
św. Ambroży
Ambroży, św. (339-397). Pisarz łaciński. Doktor Kościoła. Po krótkiej karierze urzędnika państwowego został wybrany biskupem Mediolanu. Był znakomitym organizatorem i obrońcą Kościoła. Jako pisarz zasłynął z mów, pism egzegetycznych – podkreślając aspekt moralny, traktatów teologicznych oraz hymnów kościelnych. Jest jedną z postaci dominujących w Kościele w IV w. Pod jego wpływem nawrócił się św. Augustyn.
Świat ucieka
Płakać nie płacząc to znaczy tak opłakiwać zewnętrzne przeciwności, by umieć się radować pociechą nadziei wiecznej. I znowu radować się jakby nie radując, znaczy duszę od spraw najniższych tak wznosić, żeby nie przestać obawiać się tych najniższych. Paweł trochę dalej dodaje: „Przemija bowiem postać tego świata” (1Kor 7,29-31). Tak, jakby wyraźnie powiedział: „Nie miłujcie świata w sposób stały, skoro i sam świat, który miłujecie, nie może być stały. Na próżno przywiązujecie serca, jakbyście byli trwali, podczas gdy ten, którego kochacie, ucieka”4.
św. Grzegorz Wielki
Grzegorz Wielki (zob. 3 niedziela okresu zwykłego).
autor: ks. Marek Starowieyski
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






