Przemienieni przez zwycięstwo Chrystusa
Czy wiem, że Jezus przyniósł światu coś niezwykłego, że przemienił wszystko swoją Miłością? Czy odkrywam w swoim życiu to, co jest znakiem Bożego Królestwa? Ile jestem w stanie uczynić dla tego Królestwa? Czy sam staję się tym znakiem, odpowiadając na zaproszenie Jezusa? Niech te pytania wprowadzą nas w dzisiejsze rozważanie. Niech pomogą nam wejść w treści dzisiejszej liturgii.
Rzeczywistość Bożego Królestwa trwa. Jest dana każdemu człowiekowi przez przyjście, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa. Ci, którzy poszli za Jezusem, zdecydowali się na Boże Królestwo. „Mówię, bracia, czas jest krótki” – święty Paweł przypomina nam dzisiaj, że oto czas jest bliski, że całe nasze życie jest tylko chwilą w oczekiwaniu na spotkanie z Panem. Dlatego zachęca do życia oddanego Bogu. Życia, w którym wszystko inne, wszystkie relacje, dobra, okoliczności nie będą tak ważne jak On.
Co takiego musi się stać w życiu człowieka, szczególnie młodego, przed którym życie jest otwarte – plany na przyszłość, nadzieje i pragnienia – aby całym sercem podpisał się pod dzisiaj usłyszanymi słowami św. Pawła wzywającymi do oddania się Bogu? A może jest to niemożliwe w dzisiejszych czasach? Może Bóg już tego od nas dziś nie wymaga, jak wymagał od swoich uczniów?
Aby to zrozumieć, trzeba odkryć i przyjąć coś, co zmieniło wszystko – miłość Bożą. To z przyjęcia tej miłości rodzi się w sercu człowieka coś bardzo ważnego. To ta miłość przebacza mój grzech i uzdalnia mnie do miłości i przebaczenia. Kiedy wsłuchujemy się w tekst opowiadający historię Jonasza i miasta Niniwa, odkrywamy to niesamowite zabieganie Boga o człowieka. Głos Jonasza wzywający do przemiany serc, to głos Boga wołającego o miłość. „I ulitował się Bóg nad niedolą, którą postanowił na nich sprowadzić, i nie zesłał jej”. I dzisiaj doświadczamy tej miłości. I dzisiaj otrzymujemy przebaczenie i zostajemy przez Boga uzdolnieni do przebaczania drugiemu człowiekowi. Psalmista prowadzi nas dzisiaj do tego doświadczenia słowami „Wspomnij na miłosierdzie Twe, Panie, na łaski Twoje, co trwają od wieków. Nie wspominaj grzechów mej młodości, ani moich przewin, ale o mnie pamiętaj w Twojej łaskawości ze względu na dobroć Twą, Panie! Pan jest dobry i prawy: dlatego wskazuje drogę grzesznikom; rządzi pokornymi w sprawiedliwości, ubogich uczy swej drogi”.
Trwamy w Tygodniu Modlitw o Jedność Chrześcijan. Całe wieki historii chrześcijaństwa ukazują nam zmaganie się uczniów Chrystusa z grzechem w kontekście tej łaski, którą otrzymujemy od Boga bez żadnej naszej zasługi. Grzech tak mocno usiłował i usiłuje wkraść się w życie chrześcijan. To on nas podzielił. To on osłabił nasze świadectwo na przestrzeni dwóch tysiącleci. Dlatego potrzebujemy nawrócenia jak mieszkańcy Niniwy. Jak każdy, kto odszedł od Boga i zszedł z Jego drogi. Wołajmy i dzisiaj słowami Króla Dawida z psalmu: „Oddal uciski mojego serca, wyrwij mnie z moich udręczeń! Spójrz na udrękę moją i na boleść i odpuść mi wszystkie grzechy!”. Naszym udręczeniem jest rana podziału. Naszym grzechem jest niezabieganie o jedność i pokój między nami – uczniami Chrystusa. Dlatego potrzebne jest ponowne odkrycie tego, co jest naszym podstawowym pragnieniem. Odkrycie Boga który przebacza, który przynosi nową rzeczywistość – Królestwo Boże i nas wzywa do nawrócenia.
Od przeszło stu lat, chrześcijanie w styczniowej oktawie, gromadzą się na modlitwie w różnych świątyniach i miejscach modlitwy chrześcijan, aby prosić Boga o przebaczenie, pojednanie i pokój między nami. Do wszystkich nas przecież, Jezus skierował słowa Ewangelii, które dzisiaj słyszeliśmy: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!”. Tegoroczny Tydzień… przeżywamy pod hasłem zaczerpniętym z Listu Świętego Pawła do Koryntian: „Przemienieni przez zwycięstwo Chrystusa”. Wpisują się te słowa, rozważane w tych dniach w całym chrześcijańskim świecie – w każdej kaplicy, zborze, cerkwi i kościele – w to co słyszymy dzisiaj. Nasz podzielony przez grzech świat zostaje przemieniony mocą Jezusa, Jego łaską i miłością. I nas Jezus zaprasza do pozostawienia tego wszystkiego, co ogranicza, paraliżuje i uniemożliwia pójście Jego drogą. I do nas mówi jak do Andrzeja, Szymona, Jakuba i Jana: „Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi”.
I nas Jezus zachęca, abyśmy pozostawili sieci naszych ograniczeń i pozwolili działać Jego łasce w naszych sercach. Wtedy będziemy gotowi pójść za Nim, wtedy słowa psalmisty będą dewizą także naszego życia: „Ku Tobie, Panie, wznoszę moją duszę, mój Boże, Tobie ufam: niech nie doznam zawodu! Niech moi wrogowie nie triumfują nade mną! Nikt bowiem, kto Tobie ufa, nie doznaje wstydu; doznają wstydu ci, którzy łamią wiarę dla marności. Daj mi poznać drogi Twoje, Panie, i naucz mnie Twoich ścieżek! Prowadź mnie według Twej prawdy i pouczaj, bo Ty jesteś Bóg, mój Zbawca, i w Tobie mam zawsze nadzieję”.
autor: ks. Marek Jański
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






