W numerze
 
marzec/kwiecień 2009 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » 3 Niedziela Wielkanocna »

Abyś był świadkiem

Drukuj
Zdarzają się w życiu sytuacje, które wymagają wielu wyrzeczeń. Niektórzy z nas są tak zdeterminowani, że potrafią poświęcić bardzo wiele, by je godnie przeżyć. W sytuacjach ekstremalnych człowiek stoi niekiedy wobec sytuacji wyboru – życie albo śmierć. W dziejach świata zdarzali się tacy, którzy umieli oddać życie w imię wyższych wartości. Takimi byli pierwsi chrześcijanie. Więzieni, wleczeni na areny, krzyżowani, pożerani przez dzikie zwierzęta – poświęcali swe ziemskie życie, aby posiąść wieczne – z Chrystusem, któremu wiernie służyli do końca. Zachowały się akta procesów pierwszych chrześcijan skazanych na śmierć za wyznawaną wiarę. Przez niektórych taka postawa bywa do dziś uważana za dowód prawdziwości wiary chrześcijańskiej i autentyczności nauczania Jezusa. To ważki argument, bo przecież nikt nie odda życia w imię miłości do mitycznej postaci czy też za wiarę pozbawioną podstaw. Potwierdzenie życiem wyznawanej wiary nazywane jest świadectwem.
Zdarzają się w życiu sytuacje, które wymagają wielu wyrzeczeń. Niektórzy z nas są tak zdeterminowani, że potrafią poświęcić bardzo wiele, by je godnie przeżyć. W sytuacjach ekstremalnych człowiek stoi niekiedy wobec sytuacji wyboru – życie albo śmierć. W dziejach świata zdarzali się tacy, którzy umieli oddać życie w imię wyższych wartości. Takimi byli pierwsi chrześcijanie. Więzieni, wleczeni na areny, krzyżowani, pożerani przez dzikie zwierzęta – poświęcali swe ziemskie życie, aby posiąść wieczne – z Chrystusem, któremu wiernie służyli do końca. Zachowały się akta procesów pierwszych chrześcijan skazanych na śmierć za wyznawaną wiarę. Przez niektórych taka postawa bywa do dziś uważana za dowód prawdziwości wiary chrześcijańskiej i autentyczności nauczania Jezusa. To ważki argument, bo przecież nikt nie odda życia w imię miłości do mitycznej postaci czy też za wiarę pozbawioną podstaw. Potwierdzenie życiem wyznawanej wiary nazywane jest świadectwem.
Chrystus wzywa do dawania świadectwa. Jako zmartwychwstały – żyjący rzeczywiście – ukazuje się uczniom wiele razy, spożywa z nimi posiłki, pozwala się dotknąć – wszystko po to, by utwierdzić ich wiarę. Umacnia ich, dodaje otuchy, a na koniec stwierdza: „Wy jesteście świadkami tego” (Łk 24,48). Uważnym uczniem okazał się św. Piotr, który przemawiając do słuchających go przypomniał zadanie, które swym czcicielom wyznaczył Mistrz: „Bóg wskrzesił Go z martwych, czego my jesteśmy świadkami” (Dz 3,15). Czyż dziś my – chrześcijanie – mamy do spełnienia inne zadanie? Nie, my również mamy dawać świadectwo, że Jezus żyje i jest pośród nas. Jak to czynić?
Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta, bo współczesny świat proponuje zupełnie inne wartości, dla których warto żyć, a nawet umrzeć: za drugiego, w imię obrony ojczyzny, w obronie praw człowieka itd. Wszystko to piękne i godne podziwu. Czy jednak współcześni chrześcijanie są zdolni do tego, by oddać życie za wiarę, za Chrystusa? Są. Potwierdzeniem tego bywają uczniowie żyjący w krajach, gdzie chrześcijaństwo jest zakazane i prześladowane, również w świetle obowiązującego prawa. Zadajmy sobie pytanie: jakie jest nasze świadectwo – ludzi żyjących w państwie, którego naród w ogromnej większości tworzą chrześcijanie? Nasze świadectwo to codzienne zmaganie się z samymi sobą, wybieranie chrystusowej drogi nawet wówczas, gdy inna wydaje się korzystniejsza i bezpieczniejsza. Nasze dawanie świadectwa to przykład jak przeżywać swoją szarą codzienność zgodnie z nauczaniem Pana. Nasze świadectwo to spokojne, czyste sumienie, które daje pokój i wewnętrzną harmonię. Czy dawanie takiego świadectwa jest trudne? Zapewne tak, skoro wielu jest jeszcze uczniów Chrystusa, którzy niedomagają w wyznawaniu wiary. Próbujmy, nie zniechęcajmy się niepowodzeniami, wstawajmy z upadków, by ciągle zbliżać się ku Chrystusowi, który zmartwychwstały czeka na swoich.
 
autor: ks. Piotr Winkler