Otworzyły się im oczy i poznali Go
Pomoce do wykorzystania na ambonie: Pismo Święte, Katechizm Kościoła Katolickiego, ciekawa książka religijna i czasopismo religijne.
Niewidomi
Czytałem kiedyś taką bardzo ciekawą historię: Późnym wieczorem wraca do domu ociemniały człowiek. Wracał sobie drogą znaną od lat. Kierował się białą laską. Ale od jego porannego wyjścia z domu wycięto w pewnym miejscu żywopłot, który był dla niego punktem orientacyjnym. Nie było nikogo w pobliżu, aby zapytać gdzie się znajduje, bo czuł że się zgubił. W końcu znalazł się na moście przerzuconym przez rzekę. Tam odzyskał orientację i postanowił zawrócić. Pomagał sobie laską, przesuwając ją po poręczy mostu. Wtem usłyszał za sobą kobiecy głos: “Pan nie może sobie poradzić?” – spytała dziwnie drżącym głosem. Podał jej swój adres i nieznajoma podprowadziła go aż do bramy jego domu. “Nie wiem jak mam pani podziękować” – rzekł niewidomy. “To ja powinnam panu podziękować” – powiedziała z drżeniem w głosie kobieta. “Nie bardzo panią rozumiem” – odpowiedział niewidomy człowiek. Wtedy ta kobieta opowiedziała mu krótko swoją historię. Przed kilkoma dniami odszedł ode mnie mąż. “W chwili kiedy spotkałam pana na moście szłam właśnie, aby skoczyć z tego mostu i się utopić. Dzięki panu zaniechałam tego zamiaru. Jeszcze raz panu dziękuję!” (ks. M. Bendyk, Żyć Ewangelią).
Poznali Chrystusa przy łamaniu chleba
Dzisiejsza Ewangelia opowiada o dwóch uczniach, którzy zdążali z Jerozolimy do Emaus i w drodze rozmawiali o tym co w ostatnich dniach wydarzyło się w Jerozolimie: o pojmaniu Chrystusa, niesprawiedliwym sądzie, Jego męce i śmierci na krzyżu. Ewangelista Łukasz mówi, że ci uczniowie byli smutni, rozgoryczeni i załamani tymi wydarzeniami. Oni poszli za Nauczycielem bo się spodziewali, że to On właśnie wyzwoli Izraela. Tymczasem mija już trzeci dzień jak to się stało, a tu nic takiego nie następuje. W tym wszystkim jednak jedna rzecz jest zastanawiająca, mianowicie, niektóre kobiety były rano u grobu Jezusa, ale nie znalazły Jego ciała, wróciły do Apostołów i opowiedziały, że miały widzenie Aniołów, którzy zapewniają, że On żyje. Apostołowie na wieść, którą przyniosły kobiety pobiegli do grobu. Zobaczyli pusty grób, ale Jego samego nie zobaczyli. Po tych słowach uczniów inicjatywę przejął Nieznajomy, który się do nich przyłączył. I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich Proroków tłumaczył im Pismo św., które wskazuje na Jezusa, jako obiecanego Mesjasza. Uczniowie, którzy tyle czasu spędzili z Jezusem, byli z Nim dzień w dzień, słuchali Jego nauki, patrzyli na Jego niezwykłe czyny nie potrafili Go rozpoznać. Dopiero w Emaus, gdy zajął miejsce za stołem, wziął Chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i zaczął im rozdawać, a wtedy otworzyły im się oczy i poznali Go. Zauważmy, że w dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus Zmartwychwstały zarzuca tym dwom uczniom brak wiary: o nierozumni jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko co powiedzieli Prorocy. Również do nas, współczesnych chrześcijan, Zmartwychwstały Pan mógłby skierować podobne słowa: “jak nieskore są wasze serca do wierzenia”. Dlaczego wielu ludzi odchodzi dzisiaj od Boga i Kościoła? Po prostu brak im wiary. A dlaczego brak im wiary? Bo nie czytają Pisma św. i nie odnoszą go do Chrystusa. Według ich sposobu myślenia oni są mądrzejsi od Boga. Krytykują innych, a sami niewiele dobrego czynią. Dla nich msza święta, sakramenty, nabożeństwa są przeżytkiem, nudną rzeczywistością. Dlatego Kościół od samego początku katechizuje, przepowiada Ewangelię. W dzisiejszym pierwszym czytaniu słyszeliśmy jak Apostoł Piotr przemówił: “Mężowie Judejczycy… posłuchajcie uważnie mych słów. Następnie zaczął wyjaśniać historię Jezusa Nazarejczyka. Wezwanie św. Piotra jest zachętą także dla współczesnych wyznawców Chrystusa “o przyjęcie” czyli głębsze poznanie Chrystusa i Ewangelii. Chodzi o to, by spełniło się życzenie wyrażone w śpiewie przed Ewangelią, a nawiązujące do uczniów idących do Emaus w towarzystwie Jezusa: “Panie Jezu, daj nam zrozumieć Pisma, niech pała nasze serce, gdy Ty do nas mówisz”. Życie nasze tak jak było powiedziane na początku historii jest pełne paradoksów. Bardziej ślepą, duchowo nieszczęśliwą była ta kobieta, która chciała popełnić samobójstwo z powodu porzucenia jej przez męża, niż ten niewidomy człowiek, który z powodu ślepoty pomylił swoją drogę do domu. Podobna historia powtarza się w życiu wielu ludzi, którzy widzą fizycznie, ale zatracili wzrok swojej duszy i nie widzą sensu życia.
Pielęgnowanie wiedzy religijnej
Z prawej strony cudownej groty w Lourdes biegnie ścieżka. Już po kilkudziesięciu metrach zwraca uwagę figura ślepca, który klęczy na jednym kolanie. Obok leży kij podróżny i kapelusz. Niewidomy wyciąga ręce i zdaje się nimi dotykać krzyża – symbolu wiary. Napis w języku francuskim głosi: “Odnaleźć wiarę znaczy więcej niż odzyskać wzrok”. Rzeźbę ufundowała pewna Włoszka dziękując w ten sposób za odnalezienie wiary.
Jaka jest nasza wiara? W każdą niedzielę przychodzimy na Eucharystię do Kościoła, ale czy rzeczywiście rozpoznajemy Jezusa Eucharystycznego przy łamaniu Chleba, że On żyje i zbawia nas. Lepszemu poznaniu osoby Jezusa i Jego nauczania służy czytanie Pisma św. lektura innych książek o tematyce religijnej i teologicznej oraz dokumentów pasterzy Kościoła, a zwłaszcza Katechizmu. Jesteśmy w tym szczęśliwym położeniu, że możemy pogłębiać swoją wiedzę religijną. Od piętnastu lat mamy możliwość uczęszczania na katechezę w szkole. Ale jak traktujemy katechezę? Jak się zachowujemy na katechezach? Czy zależy nam na poznaniu Jezusa i pokochaniu Go. Dostępne jest dla nas Pismo św. i książki religijne. Na pierwszym miejscu w naszym domu powinno być Pismo św. całe, lub przynajmniej Nowy Testament. W każdą niedzielę z tego Pisma św. jest na mszy św. liturgia Słowa Bożego. Jak słucham czytań i homilii? Umiejmy sobie też zorganizować czas, zwłaszcza w niedzielę, by samotnie lub w gronie rodziny, czy przyjaciół czytać Pismo św. Warto sięgnąć po książkę religijną. Wychodzi bardzo wiele tytułów. Czytanie tych książek pomoże nam rozwiać wiele wątpliwości i odpowiedzieć na nurtujące nas pytania. Bardzo cenną pozycją, która powinna być w każdej rodzinie jest Katechizm Kościoła Katolickiego (dobrze jest go pokazać). Rysunek na okładce przedstawia fragment chrześcijańskiej płyty nagrobnej z końca III wieku znajdującej się w katakumbach Domitylli w Rzymie. Ten bukoliczny obraz pochodzenia pogańskiego jest u chrześcijan symbolem odpoczynku i szczęścia, którego dusza znajduje w życiu wiecznym. Obraz sugeruje również całościowe znaczenie katechizmu: Chrystus Dobry Pasterz, który swoim autorytetem (laska) prowadzi i strzeże swoich wiernych (owca), przyciąga ich melodyjną symfonią prawdy (flet) oraz pozwala im spocząć w cieniu “drzewa życia”, swego odkupieńczego Krzyża, który otwiera Nowy Raj. Katechizm posiada z tyłu indeks tematyczny, który pozwala na szybkie znalezienie interesujących nas fragmentów. Niestety dla wielu Katechizm wciąż jeszcze pozostaje nieodkrytym skarbem. Niech naszym konkretnym postanowieniem płynącym z dzisiejszego spotkania z Chrystusem Zmartwychwstałym będzie obietnica czytania Pisma Świetego, książek o tematyce religijnej, a zwłaszcza Katechizmu Kościoła Katolickiego. W ten sposób będziemy umacniali naszą wiarę. Panie Jezu, daj nam zrozumieć Pisma, niech pała nasze serce, gdy Ty do nas mówisz.
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






