Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił
Każdy z nas chyba dobrze rozumie sytuację uczniów z Emaus. Ileż to razy przychodzi nam doświadczyć kryzysu wiary. Bardzo często jest on wynikiem próby przedkładania naszych koncepcji i wyobrażeń nad rzeczywiste spotkania z osobowym Bogiem. Tworzymy własne kanony wartości zamiast spróbować posłuchać tego, co Bóg ma nam do przekazania.
Jak to możliwe, że bohaterowie dzisiejszej Ewangelii nie poznali idącego wraz z nimi Jezusa? To najlepszy dowód na to, jak łatwo możemy przeoczyć w naszym życiu rzeczy najistotniejsze. Co zatem powinniśmy robić, by do nie dopuścić do takiej sytuacji? Uczniowie poznali swojego Mistrza przy łamaniu chleba. Tu zatem odnajdujemy odpowiedź na nasze pytanie. Nie da się poznać Boga bez ścisłej komunii z Nim. To sakrament Eucharystii najpełniej otwiera nasze serca na przychodzącego Pana. Możemy studiować pisma, prowadzić ożywione dyskusje teologiczne. Jednak bez karmienia się Ciałem Chrystusa nadal poruszamy się we mgle.
Nasze deklaracje są bardzo ważnym, ale mimo wszystko wstępnym etapem wzrastania w wierze. Starajmy się zachować czujność i wrażliwość, gdyż wokół nas nie brakuje znaków Bożej obecności. Pan przychodzi do nas w drugim człowieku. Możemy też dosłyszeć Jego głos, gdy nie ignorujemy naszych sumień. Święty Piotr w czytanym dziś fragmencie Dziejów Apostolskich uzmysławia nam, że to my sami przyczyniamy się zrywania więzi z Bogiem. On zaś uwolnił nas od śmierci. Z tymże to od naszych decyzji zależy, czy będziemy korzystać z owoców odkupienia.
Uczniowie z Emaus odczuwali smutek, a nawet zawód, ponieważ wciąż chcieli zamknąć Boga w sztywnych ramach własnych oczekiwań. Nadal nie rozumieli, na czym polega prawdziwe wyzwolenie. Ich serca mogły na nowo zapałać nadzieją, gdy zaprosili doń Jezusa. On nigdy nie odmawia. Pragnie zasiąść z każdym z nas do stołu. Ten najzacniejszy z gości potrafi nas nakarmić do syta. Tylko w Jego obecności odzyskujemy radość i sens życia.
Dzisiaj to my podziękujmy Bogu za to, że szanując naszą wolność, wciąż kieruje do nas zaproszenie do podążania drogą światła. Nie zamykajmy się na poznanie prawd, z którymi do nas przychodzi. Nie obawiajmy się też prosić w naszych modlitwach: Panie, zostań z nami! Bez Ciebie ogarnia nas ciemność. Bez Ciebie czujemy się samotni i zagubieni. Posil nas swoimi Ciałem i Słowem. Pragniemy, byś nieustannie przebywał w naszych sercach. Obyśmy tylko potrafili godnie Cię podejmować.
autor: Michał Piotr Gniadek
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






