Jeszcze na ten rok nas pozostaw...
Choć w czasach Jezusa nie działały agencje prasowe informujące świat o bieżących wydarzeniach, to jednak do Chrystusa docierają newsy z ostatniej chwili: Piłat krwawo rozprawił się z Galilejczykami buntującymi się przeciw rzymskiej okupacji, a w Siloam zawaliła się wieża – 18 ofiar. Opinia publiczna oczekuje od Mistrza z Nazaretu jakiegoś komentarza społeczno – etycznego do zaistniałej sytuacji. Pytanie brzmi: czy jest związek pomiędzy cierpieniem, jakie spotyka ludzi a gniewem Bożym? Czy te nieszczęścia spowodowane są ludzkim grzechem?
Takie pytania towarzyszą także nam, kiedy wydarza się coś tragicznego, kiedy aż nazbyt boleśnie czujemy ludzką bezsilność i niewystarczalność. Pytamy wtedy: dlaczego? Za co? Kto zawinił? Zawalenie się hali wystawowej w Chorzowie, katastrofa górnicza w kopalni „Halemba”, tragiczne wypadki samochodowe, każdego roku tysiące bezsensownych śmierci…
Jezus podejmuje wyzwanie. Nie odpowiada jednak na pytanie, dlaczego ludzie cierpią. Cierpienia nie da się wyjaśnić słowami, bo wobec cierpienia niewiele one znaczą. Chrystus weźmie niebawem cierpienie na siebie, przyjmie je solidarnie z każdym człowiekiem, podda się jemu bez sprzeciwu i dając się pokonać nawet śmierci – zwycięży ją. Ale teraz w drodze do Jerozolimy, gdzie się to wszystko stanie, wobec ludzkich pytań o związek cierpienia z karą Bożą, Mistrz z Nazaretu ukazuje właściwą tylko Bogu perspektywę. Jest to perspektywa wieczności.
Kresem ludzkich możliwości jest śmierć. Dla Boga to tylko granica, którą musi przekroczyć obarczone doczesnością stworzenie. Św. Jan w Apokalipsie (20,14n) wyjaśnia: To jest śmierć druga - jezioro ognia. Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia. I to jest prawdziwy problem. Dlatego Jezus mówi: jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie. Pierwsza śmierć wpisana jest w ludzką naturę i nikt przed nią nie ucieknie. Prawdziwie istotne pytanie brzmi: co będzie ze mną po śmierci? Śmierć druga – to śmierć duszy.
Jezus komentuje bieżące wydarzenia, mające chwilową aktualność, ale nadaje im ponadczasowy charakter. Wiele było przedtem i wiele potem takich sytuacji, ale w nauczaniu Pana nie ma wyraźnego związku między konkretnym wydarzeniem a karą Bożą. Prawda o Bogu, który jest Sędzią sprawiedliwym nie ma nic wspólnego z ludzką małodusznością i zawiścią. Jak naucza św. Piotr (2P, 3,14n): starajcie się, aby /On/ was zastał bez plamy i skazy - w pokoju, a cierpliwość Pana naszego uważajcie za zbawienną. Sprawiedliwość Boża wynika z Jego Miłości, która jest sprawiedliwa i okazuje miłosierdzie właśnie po to, aby człowiek uniknął sprawiedliwego gniewu Bożego. Ten gniew to nic innego, jak konsekwencja ludzkiej wolności wykorzystanej przeciw Bogu.
To właśnie o cierpliwej miłości Boga, Jego wielkim miłosierdziu chce nam dziś powiedzieć Jezus. Drzewo figowe jest obrazem naszego życia. W przypowieści trzy lata troski o drzewo figowe odnosi się do trzyletniego nauczania Chrystusa. W Izraelu zabrakło owoców głoszonego orędzia miłości. Ludzie pytają, dlaczego cierpią, ale nie pytają, co mają zmienić w swoim życiu! Ile lat cierpliwości Boga nad nami już minęło? Bóg na sąd zawsze będzie miał czas, ale teraz Jezus prosi za nami wielkiego Gospodarza świata: jeszcze na ten rok ich pozostaw! To, co ma moc przemieniającą nasze życie to miłość, a nie strach. Paweł Apostoł zachęca nas do mądrego odczytywania naszego życia: spisane zaś /to/ zostało ku pouczeniu nas, których dosięga kres czasów. Na ten rok, z łaski Pana, jesteśmy jeszcze pozostawieni na tej ziemi. Jesteśmy pouczeni Słowem, obdarowani łaską. Obyśmy wydali owoc wewnętrznej przemiany!
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






