Komentarz Ojców Kościoła
Ów lud na pustyni znowu zaczął szemrać przeciw Mojżeszowi: chcieli się napić wody. Na prośbę Mojżesza Pan odrzekł: „Ja pójdę przed tobą na Horeb i stanę tam na skale, ty przyjdziesz i uderzysz w skałę, wytryśnie woda i lud mój napije się”
PIERWSZE CZYTANIE• Wj 17,3-7
Słowo Boże przenośnie ukazywało to, co ma nastąpić
To On właśnie przemawiał z krzewu cierniowego i rzekł do Mojżesza: „Przyjrzałem się utrapieniom mojego ludu w Egipcie i zstąpiłem, aby ich wyzwolić” (Wj 3,7n.). To On jest tym, który wstępował zstępował dla zbawienia tych, którzy byli uciskani wyprowadzając nas z niewoli Egipcjan, to jest ze wszelkiego bałwochwalstwa i bezbożności i wydobywając nas z Morza Czerwonego, to jest wyzwalając nas od śmiercionośnej nawałnicy pogan i od gorzkiej fali [ich] złorzeczenia. W tych uprzednich zdarzeniach rozważane były te, które nas dotyczą. Słowo Boże wówczas przenośnie ukazywało to, co ma nastąpić, teraz zaś prawdziwie nas wyzwoliło. Na pustyni wprowadził szeroki strumień wody ze skały – a skałą był On sam (1Kor 10,4) – dołączył dwanaście źródeł (Wj 15,22), to jest naukę dwunastu Apostołów. Wyniszczył niewiernych na pustyni, ale wierzących w Niego i zachowujących się wobec nieprawości jak dzieci (Lb 14,1; 1Kor 14,20), wprowadził do dziedzictwa Ojców. A dziedzictwo to rozdzielił nie Mojżesz, lecz Jezus1. On też uwolnił nas od Amalekitów wyciągając swoje ręce (Wj 10,13) i wprowadził do królestwa Ojca2.
św. Ireneusz
Ireneusz, św. (zob. 1 niedziela Wielkiego Postu).
Pili ze skały: tą skała był Chrystus
Ów lud na pustyni znowu zaczął szemrać przeciw Mojżeszowi: chcieli się napić wody. Na prośbę Mojżesza Pan odrzekł: „Ja pójdę przed tobą na Horeb i stanę tam na skale, ty przyjdziesz i uderzysz w skałę, wytryśnie woda i lud mój napije się”. Tak się stało, poświadcza [to] Dawid: „Rozłupał skałę na pustyni i napoił ich tak wielką otchłanią” (Ps 77,15). Co oznaczała ta skała objaśnia Apostoł Paweł, odnosząc do Chrystusa Pana wszystkie wydarzenia jakie zaszły wtedy w tajemniczych obrazach zapowiedzianych: „Wszyscy nasi ojcowie pozostawali pod obłokiem, wszyscy przeszli przez morze i wszyscy byli ochrzczeni [w imię] Mojżesza, w obłoku i w morzu; wszyscy też spożywali ten sam pokarm duchowy i pili ten są duchowy napój. Pili bowiem z towarzyszącej im skały: tą skała był Chrystus” (1Kor 10,1-4). I Skała, która nas napoiła, mówi sama: „Kto będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz stanie się ona w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu” (J 19,34). Skała przybita na krzyżu wydała z siebie krew i wodę (J 19,34), a przecież świętymi sakramentami upijamy się codziennie, zachowując trzeźwość3.
Quodvultdeus
Quodvultdeus († 453), pisarz łaciński. Pochodzący z Afryki diakon a następnie biskup Kartaginy i przyjaciel św. Augustyna, autor kilku traktatów i homilii. W Księdze obietnic pokazuje, jak wypełniły się figury i proroctwa ST.
Droga przez pustynię
Lecz Twe wojsko, oddziały wybrane i święte, prowadziłeś jakoby stado, wiodłeś je przez pustynię, przez ogień świecący, poprzez kolumnę chmury.
Ty im dałeś chleb niebiański i mannę anielską, one zaś zwiastowały Twoje Ciało, które żywe zstąpiło z nieba.
Uderzyłeś w skałę i wytrysnęła woda, pili z dwunastu potoków, była to zaś figura źródła Twego boku (J 189,34) i apostolskiego przepowiadania4.
Nerses Sznorhali
Nerses Sznorhali (1102-1178). Patriarcha ormiański i wielki pisarz ormiański, promotor zbliżenia Kościoła Ormiańskiego i Bizantyńskiego. Jezus, Syn jedyny Ojca stanowi modlitewne odczytanie Pisma Świętego.
DRUGIE CZYTANIE • Rz 5,1-2,5-8
Bóg nas chce widzieć pięknymi
Dusza nasza, bracia, staje się przez nieprawość brzydka; jeśli zaś kocha Boga, staje się piękna. Jaka miłość czyni nas pięknymi? Bóg jest zawsze piękny i nigdy się nie zmienia. On, zawsze piękny, pierwszy nas ukochał. Darował swą miłość nam brzydkim i wstrętnym. Nie po to nas ukochał, by nas brzydkimi zostawić, lecz by nas zmienić i uczynić pięknymi. A w jaki sposób staniemy się pięknymi? Przez miłość Tego, który zawsze jest piękny. W tej samej mierze, w jakiej wzrasta miłość, wzrasta i piękność; albowiem miłość jest pięknością duszy.
„Miłujmy Boga, bo Bóg nas pierwej umiłował”. Posłuchaj Pawła Apostoła: „Bóg miłość swoją ku nam ukazuje przez to, że Chrystus umarł za nas, kiedyśmy jeszcze byli grzesznikami”, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, piękny za brzydkich.
Gdzie znajdziemy pięknego Jezusa? „Piękniejszy jest od wszystkich synów ludzkich, wdzięk rozlany na jego wargach” (Ps 44,3). Skąd? Zobaczcie źródło Jego piękności: „Piękniejszy jest od wszystkich synów ludzkich”, bo „na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo” (J 1,1). Ponieważ przyjął ciało, przyjął też i twą brzydotę, to jest twą śmiertelność, aby się zrównać z tobą i stać się do ciebie podobnym, aby cię zachęcić do umiłowania wewnętrznego piękna5.
św. Augustyn
Augustyn, św. (zob. Środa Popielcowa).
Wielkość darów Ducha Świętego
Duch Święty, Bóg pochodzący z Boga, kiedy zostaje dany człowiekowi, rozpala w nim miłość ku Bogu i bliźnim, będąc sam miłością. Istotnie, człowiek nie ma czym Boga miłować, jeśli nie otrzyma tego od Boga. Toteż Apostoł mówi: „My miłujemy Boga, ponieważ On nas pierwszy umiłował” (1J 4,7nn.). A Apostoł Paweł powiada: „Miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który nam został dany”.
Żaden z darów Bożych nie jest bardziej doskonały, niż ten dar miłości. On jeden pozwala odróżnić synów królestwa i synów wiecznego zatracenia. Duch Święty daje również i inne dary, lecz bez miłości nie służą one na nic. Komu Duch Święty nie udzieli tego, że stanie się on miłośnikiem Boga i bliźniego, ten nie zostanie przeniesiony z lewicy na prawicę. I nie z innych racji Duch Święty właśnie zowie się Darem, jak z racji miłości. A jeśliby jej ktoś nie miał, to nawet gdyby mówił językami ludzkim i anielski, byłby jedynie spiżem dźwięczącym lub cymbałem brzmiącym; i choćby miał wszelka wiarę, tak iżby góry przenosił, niczym jest; i choćby ciało płomieniom wydał, na nic mu się nie przyda (1Kor 13,1-3). Jakżeż wielkie jest to dobro, bez którego tak wielkie dobra nie mogą nikogo doprowadzić do żywota wiecznego?6
św. Augustyn
Augustyn, św. (zob. Środa Popielcowa).
Umrzeć za bezbożnych
„Chrystus bowiem w oznaczonym czasie umarł za bezbożnych, gdyśmy jeszcze byli bezsilni. Albowiem za sprawiedliwego z trudem ktoś umiera. Chociaż jeszcze za dobrego odważyłby się ktoś ponieść śmierć”. Apostoł chciał wyraźniej uwydatnić walory miłości, która, jak stwierdził, została rozlana w naszych sercach przez Ducha Świętego – dlatego też wyłożył, z jakich powodów powinniśmy to rozumieć: pouczył nas, iż Chrystus umarł nie za bogobojnych, lecz za bezbożnych. Wszak zanim nawróciliśmy się do Boga, byliśmy bezbożni, a przecież Chrystus umarł za nas, zanim uwierzyliśmy. Nie ulega zaś wątpliwości, że nie uczyniłby tego, gdyby nie żywił przeogromnej miłości do nas – czy to sam Pan nasz, Jezus Chrystus, gdy umierał za bezbożnych, czy też Bóg Ojciec, gdy wydawał swego Jednorodzonego na odkupienie za bezbożnych, Skoro bowiem za sprawiedliwego z trudem ktoś umiera, a każdy człowiek niechętnie ponosi śmierć, choćby nawet jej powód był słuszny, to jak wielki jest Ten – i za jak wielką należy uznać Jego miłość do nas – który doznając męki nie wzbraniał się w oznaczonym czasie ponieść śmierć za bezbożnych i niesprawiedliwych? Zaiste, jest w tym wyraz Jego najwyższej, boskiej dobroci7.
Orygenes
Orygenes (zob. 1 niedziela Wielkiego Postu).
autor: ks. Marek Starowieyski
| partnerzy: |
|
|



Drukuj






