marzec/kwiecień 2009 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » 3 Niedziela Wielkiego Postu »

Słowa życia

Drukuj
Pan Bóg przypomina nam dzisiaj dziesięć przykazań, które my też nazywamy „dekalogiem”. Ten „Boży dekalog” różni się zasadniczo od wspomnianych przed chwilą „dekalogów”. Ma on uniwersalny charakter. Nie jest adresowany do jakiejś wąskiej grupy zawodowej, społecznej czy jeszcze innej. A już z całą pewnością nie prowadzi do chorobowych wynaturzeń, jak „dekalog anorektyczki”. Pan Bóg daje nam dziesięć słów, w których zawarte zostały fundamentalne zasady postępowania dla każdego człowieka: „Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie. Nie będziesz wzywał imienia Boga twego, Pana, do czczych rzeczy […]. Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić. Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą twój Bóg, Pan, da tobie. Nie będziesz zabijał. Nie będziesz cudzołożył. Nie będziesz kradł. Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek. Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego […]”.
„Pierwsze: Jeśli nie jesteś szczupła, to znaczy, że nie jesteś atrakcyjna. Drugie: Bycie szczupłą jest ważniejsze od bycia zdrową. Trzecie: Będziesz się głodziła i robiła wszystko co w Twojej mocy, aby wyglądać coraz szczuplej. Czwarte: Nie będziesz jadła nadprogramowo bez poczucia winy. Piąte: Nie będziesz jadła niczego nadprogramowo bez ukarania siebie za to. Szóste: Będziesz liczyła każdą kalorię i ograniczała ich ilość” – tak rozpoczyna się przerażający dekalog anorektyczek, zamieszczony na blogu piętnastoletniej dziewczyny. W Internecie można znaleźć jeszcze wiele innych „dekalogów”. Jest „dekalog wiedzy”, „dekalog udarowca” (zbiór podstawowych zasad dla chorych po udarze mózgu). Znalazłem też nieco prowokujący „dekalog reklamy”, a nawet „dekalog hakera”. Dużo bardziej pożyteczny wydaje się „dekalog myślącego kierowcy”, w którym czytamy: „Pierwsze: Prowadź pojazd zawsze tak, abyś nie musiał nikogo przepraszać za swoje błędy. Nie zawsze zdążysz to zrobić i ktoś może odjechać ze złym zdaniem o Tobie i Twojej kulturze. Drugie: Nie utrudniaj życia innym kierowcom. Będą Ci za to dozgonnie wdzięczni. Trzecie: Miej dużo tolerancji dla innych użytkowników drogi. Nie wszyscy są tak wspaniałymi kierowcami jak Ty…”.
 
Boże przykazania
Pan Bóg przypomina nam dzisiaj dziesięć przykazań, które my też nazywamy „dekalogiem”. Ten „Boży dekalog” różni się zasadniczo od wspomnianych przed chwilą „dekalogów”. Ma on uniwersalny charakter. Nie jest adresowany do jakiejś wąskiej grupy zawodowej, społecznej czy jeszcze innej. A już z całą pewnością nie prowadzi do chorobowych wynaturzeń, jak „dekalog anorektyczki”. Pan Bóg daje nam dziesięć słów, w których zawarte zostały fundamentalne zasady postępowania dla każdego człowieka: „Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie. Nie będziesz wzywał imienia Boga twego, Pana, do czczych rzeczy […]. Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić. Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą twój Bóg, Pan, da tobie. Nie będziesz zabijał. Nie będziesz cudzołożył. Nie będziesz kradł. Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek. Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego […]”.
 
Słowa, które dają życie wieczne
Dekalog jest dla człowieka, jest dla każdego z nas. Pan Bóg daje nam go z miłości. Jest on wyrazem Jego troski o każdego człowieka. Dekalog to wyraz miłości, jaką Pan Bóg kocha każdego człowieka. „Słowa Twe, Panie, dają życie wieczne” – tak śpiewaliśmy przed chwilą. Refren psalmu responsoryjnego możemy odnieść właśnie do dekalogu. W nim zawarte są słowa, które dają życie – życie wieczne, które tylko Bóg – autor dekalogu może zapewnić każdemu z nas.
13 marca minęła pierwsza rocznica śmierci Chiary Lubich, założycielki ruchu Focolari. Członkowie i sympatycy tego ruchu każdego miesiąca rozważają jedno zdanie z Pisma Świętego z komentarzem Chiary Lubich, w których podpowiada ona jak wprowadzać w życie słowa Ewangelii. Każde takie rozważanie, każda napisana przez Chiarę Lubich refleksja jest nazywana „słowem życia”. Kiedyś Chiara Lubich powiedziała: „Świat potrzebuje Ewangelii. Dlatego żyjemy Słowem Życia. Tylko jedno słowo mogłoby odmienić świat. Wszyscy mogą nim żyć, ponieważ Jezus jest światłem dla każdego człowieka”. Słowa Boże pokazują jak żyć, one dają życie i dlatego są słowami życia dla nas wszystkich – nie tylko dla członków jakiegoś ruchu czy stowarzyszenia.
Wielu z nas nie potrafi jednak w ten sposób spojrzeć na Boże słowa zawarte w dekalogu. Często traktujemy go jak zbiór ograniczeń. „To nierealne zasady, które ograniczają naszą wolność” – można czasami usłyszeć. Może podobne myśli, czy wątpliwości rodzą się i w naszych sercach. Nie zawsze jest tak w naszym życiu, że „Jego [Boże] słuszne nakazy radują serce”. Często przykazanie Pana nie jaśnieje w naszym życiu i nie olśniewa naszych oczu (por. psalm responsoryjny). Czy dzisiaj szczerze śpiewaliśmy słowa psalmu odnoszące się do Bożych przykazań: „Cenniejsze nad złoto, nad złoto najczystsze, słodsze od miodu płynącego z plastra”? Czy Boże przykazania są dla nas najcenniejsze i słodsze od miodu? Czy widzimy w nich Bożą mądrość i miłość, objawioną w pełni w Chrystusie? Czy dekalog jest dla nas zbiorem dziesięciu słów, które dają życie?
 
Czego Bóg chce od nas?
W wydanej jesienią 2008 roku książce, kardynał Carlo M. Martini, emerytowany arcybiskup Mediolanu odpowiada na pytania, które stawiają często ludzie młodzi. Jedno z tych pytań brzmi: „Czego Pan Bóg dzisiaj chce od nas?”. Odpowiadając na to pytanie kardynał Martini mówi: „Bóg chce od nas przede wszystkim tego, abyśmy mieli zaufanie, abyśmy ufali Jemu i drugiemu człowiekowi. Zaufanie wypływa z serca. Jeśli mieliśmy w życiu wiele pozytywnych doświadczeń […], jesteśmy osobami silnymi i pewnymi. Kto nauczył się ufać, nie boi się, co więcej, ma odwagę podejmować wciąż nowe zadania, protestować, gdy ktoś mówi coś złego, poniżającego czy niszczącego. I przede wszystkim ma odwagę powiedzieć «tak», gdy ktoś go potrzebuje.
Pan Bóg chce również, abyśmy wiedzieli, że stoi po naszej stronie. On może uczynić nas mocnymi. Nie jest możliwe dokonywanie wielkich dzieł, pójście do dzieci ulicy czy osób bezdomnych, albo kierowanie wspólnotą Kościoła i mówienie sobie, że się to czyni własną mocą […]. Bóg chce mieć ludzi, którzy liczą na Jego pomoc i siłę. Tacy ludzie mogą zmienić obecną sytuację, a przede wszystkim cierpienie i niesprawiedliwość, aby świat stał się taki, jakim Bóg go stworzył, jakim chce go mieć: pełnym miłości, sprawiedliwym, ludzkim, interesującym. Dla tego chce naszej współpracy” (por. Carlo Maria Martini, Georg Sporschill, Conversazioni notturne a Gerusalemme. Sui rischio della fede, Mondadori, Milano 2008, s. 15-16; tłum. własne).
Warto z takiej perspektywy spojrzeć na dekalog, na dziesięć Bożych przykazań. Zaufać Bogu, który nas kocha i zaufać drugiemu człowiekowi. Wypełnianie przykazań to mówienie „tak” każdemu, kto nas potrzebuje. Wypełnianie przykazań to jeden ze sposobów współpracy z Bogiem, któremu zaufaliśmy. To również najlepszy sposób na czynienie ze świata takiego, jakim chce mieć go Bóg.
 
Uwierzmy słowu, które daje życie
Jezus wie, co kryje się w człowieku, co kryje się w każdym z nas. On wie jakie są nasze słabości, wątpliwości, czy życiowe trudności. Wie, że nie zawsze jesteśmy wierni Jego przykazaniom. Zna też jednak nasze pragnienia, postanowienia (nie tylko wielkopostne) – również te, których nie udaje nam się wypełnić w życiu. Wie jak bardzo chcemy być Mu wierni. Święty Jan, komentując to, co wydarzyło się w świątyni, pisze, że wielu uczniów uwierzyło słowu, które wyrzekł Jezus. Uwierzmy i my słowu, które Bóg do nas mówi. Przyjmijmy i my słowo Boże, przyjmijmy dziesięć słów, wypowiedzianych przez Boga do nas, przyjmijmy słowa Chrystusa i niech staną się one dla nas słowami życia.
autor: ks. Maciej K. Kubiak