marzec/kwiecień 2009 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » 3 Niedziela Wielkiego Postu »

Sugestie słuchacza

Drukuj
Takim modelowym przykładem jest rozumienie przykazania: Nie kradnij – zakaz o niegdyś prostym przekazie, gdzie własność była prosto zdefiniowana. Zakaz ten ma w powszechnej świadomości co najmniej trzy sfery postrzegania w zależności od rodzaju własności: prywatnej (druga osoba), społecznej (państwowej) oraz bardziej abstrakcyjnej, jak własność intelektualna. Jedynie w tym pierwszym przypadku zakaz jest jednoznaczny w naszym sumieniu. W drugim przypadku jeszcze mocno widać ciążące zaszłości historyczne i dziejowe, gdy nie było pełnej identyfikacji społecznej i narodowej, ale sytuacja w ewolucji świadomości bardzo szybko się poprawia. Natomiast w tym trzecim przypadku widzimy największą rozbieżność pomiędzy stanem prawnym a świadomością sumienia, kradzież cudzej własności intelektualnej rzadko jest jeszcze postrzegana jako grzech w kategoriach moralnych. W tym przypadku jesteśmy świadkami kształtowania się świadomości, jest to szczególnie trudny proces wynikający z łatwości występku i anonimowości właściciela. Z drugiej strony jest, wynikające z fałszywie pojmowanej wolności, przekonanie, że tego typu dobra należą nam się jako zdobycz cywilizacyjna.
Dekalog – jego rola i funkcja w momencie zawarcia przymierza pod górą Synaj a współczesny odbiór… Dekalog stał się prawem ludu Bożego, regulował stosunki religijne i społeczne. Trzy pierwsze przykazania w formie nakazów odnoszą się do relacji z Bogiem, pozostałe zakreślają granice w relacjach z innymi członkami społeczności. Ponieważ te relacje były proste jak na dzisiejsze czasy, dlatego wystarczały proste i lakoniczne zapisy. Dekalog w swej części społecznej poprzez zakazy określał granice wyrządzania zła drugiemu. Interpretacja literalna zapisów była wystarczająca.
Przy obecnym rozwoju i złożoności relacji społecznych ta część Dekalogu wymaga poszerzonej interpretacji, szczególnie iż w powszechnym odbiorze ograniczona jest często do pierwotnej, zawężonej interpretacji.
Takim modelowym przykładem jest rozumienie przykazania: Nie kradnij – zakaz o niegdyś prostym przekazie, gdzie własność była prosto zdefiniowana. Zakaz ten ma w powszechnej świadomości co najmniej trzy sfery postrzegania w zależności od rodzaju własności: prywatnej (druga osoba), społecznej (państwowej) oraz bardziej abstrakcyjnej, jak własność intelektualna. Jedynie w tym pierwszym przypadku zakaz jest jednoznaczny w naszym sumieniu. W drugim przypadku jeszcze mocno widać ciążące zaszłości historyczne i dziejowe, gdy nie było pełnej identyfikacji społecznej i narodowej, ale sytuacja w ewolucji świadomości bardzo szybko się poprawia. Natomiast w tym trzecim przypadku widzimy największą rozbieżność pomiędzy stanem prawnym a świadomością sumienia, kradzież cudzej własności intelektualnej rzadko jest jeszcze postrzegana jako grzech w kategoriach moralnych. W tym przypadku jesteśmy świadkami kształtowania się świadomości, jest to szczególnie trudny proces wynikający z łatwości występku i anonimowości właściciela. Z drugiej strony jest, wynikające z fałszywie pojmowanej wolności, przekonanie, że tego typu dobra należą nam się jako zdobycz cywilizacyjna.
Dekalog a wolność jednostki – zauważa się problem z niezrozumieniem roli Dekalogu, który postrzegany jest jako ograniczenie naszej wolności, którą złudnie eksponuje się jako największą wartość i zdobycz człowieka. Formuła Dekalogu składa się z nakazów i zakazów, czego zazwyczaj nie lubimy i traktujemy jako przymus zewnętrzny, ograniczenie naszej wolności. Natomiast od samego powstania Dekalog, regulując nasze relacje z Bogiem i innymi, określił granice wolności, w ramach których możemy się rozwijać w harmonii z Bogiem i społecznością jako jednostka i społeczność. Jest to szansa i jednocześnie wyzwanie dla nas, a nie ograniczenie.
Dekalog a zbawienie – sam Dekalog nie jest drogą do zbawienia, jego przestrzeganie jest niezbędne, ale nie jest wystarczające do zbawienia. Problem nie jest w samym przestrzeganiu prawa, ale w rozumieniu roli tego prawa. Przestrzeganie prawa powinno wypływać z naszej miłości do Boga i bliźnich, powinno być tego wyrazem.
Mądrość, uniwersalność i ponadczasowość Dekalogu polega na znajomości natury człowieka i jego ułomności. Przykazania dają tej słabej naturze kręgosłup, który pomaga rozwijać wolność. Postrzeganie przykazań Dekalogu jako nieaktualnych, przestarzałych i niedostosowanych do teraźniejszości wynika najczęściej ze zwrócenia uwagi na formę przekazu przy braku refleksji nad jego istotą.
autor: Piotr Krakowiak