W numerze
 
styczeń/luty 2012 » SUGESTIE HOMILETYCZNE » 4 Niedziela okresu zwykłego »

Usłyszeć Jego głos!

Drukuj
W odczytanym fragmencie Ewangelii według św. Marka następuje kulminacja tematu słuchania. Oto do synagogi w Kafarnaum przychodzi Nauczyciel z Nazaretu (a więc jeden spośród braci) i przemawia z mocą (bowiem nie przychodzi w swoje imię, a jedynie tego, który go posłał, Ojca). Zebranych wnet ogarnia zdumienie. Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą? Nikt jeszcze nie przemawiał tak jak On!

 

Jego będziesz słuchać
W dzisiejszych czytaniach jak motto pojawia się wezwanie do słuchania. Wszak pierwsze i najważniejsze przykazanie zaczyna się od słów: „Słuchaj Izraelu….”. Słuchaj człowieku, co mówi i czego pragnie od ciebie Bóg. Bez tego słuchania sercem wiara może okazać się pustą praktyką, zwyczajem bez życiodajnej siły, samorealizacją daleko od Boga i Jego planu dla mojego życia.
We fragmencie ze Starego Testamentu słyszymy dziś przypomnienie wydarzenia, gdy Bóg przemówił do swego ludu zgromadzonego u stóp Góry Horeb. Przemawiał wówczas pośród obłoków, przy łoskocie piorunów, w ogniu. Nie dziw, że przerażeni ludzie wołali, by już do nich nie przemawiał. Bali się, że umrą. Wydaje się, że nie Boga wówczas odrzucali, a jedynie nie pojmowali sposobu, w jaki do nich przemawiał. Stąd odpowiedź Boga zawsze troszczącego się o dobro człowieka: nie bój się, przyślę Kogoś, kto będzie jak Ja, a jednak przyjdzie spośród braci i będzie jak ty. Jego będziesz słuchał. Włożę w Jego usta moje słowa. A ty człowieku będziesz musiał dokonać wyboru: posłuchasz i będziesz żył lub zamkniesz swoje ucho i serce na moje słowa, i odejdziesz od źródła życia na pewną śmierć.
 
Obyście usłyszeli dzisiaj głos Pana
Wyśpiewany dziś Psalm 95 rozpoczyna się od radosnych okrzyków na cześć Pana. Głębiny ziemi, szczyty gór, morze i ląd, i wszystko co ręka Pana uczyniła śpiewa z radością swojemu Bogu. Do owego radosnego śpiewu uwielbienia zaproszony jest też człowiek: „Przyjdźcie radośnie śpiewajmy Panu, wznośmy okrzyki na cześć Skały naszego zbawienia!”.
I oto okazuje się, że spośród całego stworzenia to właśnie człowiek może pozostać obojętny na głos Boga, może zamknąć skutecznie swoje serce na długie „40 lat” błąkania się po pustyni lub na zawsze… Bóg, Dobry Pasterz który zna swoje owce i woła je po imieniu prosi: „Nie zatwardzajcie serc waszych! Posłuchajcie, co chcę wam powiedzieć. Obyście dziś usłyszeli mój głos!”
 
Nauka z mocą
W odczytanym fragmencie Ewangelii według św. Marka następuje kulminacja tematu słuchania. Oto do synagogi w Kafarnaum przychodzi Nauczyciel z Nazaretu (a więc jeden spośród braci) i przemawia z mocą (bowiem nie przychodzi w swoje imię, a jedynie tego, który go posłał, Ojca). Zebranych wnet ogarnia zdumienie. Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą? Nikt jeszcze nie przemawiał tak jak On!
I gdy ludzie rozmyślają kto to może być, i skąd ta moc słowa, Chrystus zostaje rozpoznany przez… złego ducha. Nie powinno nas to dziwić. Wszak szatan zna doskonale głos Boga i moc Jego słowa. Szatan wypowiedział już swoje nie będę słuchał i wybrał wieczność bez Boga. W opętanym nieszczęsnym człowieku krzyczy i wije się ze złości, daremnie próbując zatrzymać nadejście Chrystusa i Bożego Królestwa. Milcz. Nie ty masz głos, nie do ciebie szatanie należy ostatnie słowo, choć o tym zdaje się próbujesz przekonać ludzi pomnażając zło na tym świecie.
Jesteśmy dziś na nowo zaproszeni by słuchać słów Pana. By słuchać z wiarą. I by usłyszane słowo wypełnić w swoim życiu, by słowo Boga zaowocowało dobrem i miłością. W tym bowiem kryje się kluczowa różnica: złe duchy też słyszą głos Boga, ale ich jedynym celem jest zagłuszyć ten głos, by owoców dobra nie było. My słysząc głos Pana jesteśmy zaproszeni do wyznania wiary z mocą i radością, i do przyniesienia dobrych owoców miłości.
A gdy już usłyszymy sercem i przyjmiemy z radością Boże słowo, idźmy do naszych braci i sióstr, na całą okoliczną krainę i głośmy Chrystusa z mocą.
 
autor: s. Jana Zawieja CSFN